przekształcenie mieszkania lokal użytkowy

Oglądasz wiadomości znalezione dla zapytania: przekształcenie mieszkania lokal użytkowy





Temat: mieszkanie wlasnosciowe a dzialalnosc gospodarcza
Zapewniam, ze nie jestesmy sasiadami (to do Pana Bursztynskiego)!
Czuje, ze Panu dopieklo sasiedztwo takowego.
----
To co wlasciwie z tym fantem zrobic?
Mnie pomysl z przeksztalcaniem mieszkania na lokal uzytkowy wcale sie nie
podoba. Chocby ze wzgledu na zwiekszone oplaty.
Na razie mam mieszkanie wlasnosciowe, a nie hipoteczne!
Wystapilem o przeksztalcenie mieszkania na lokal uzytkowy za rada (namowa)
administracji.
Ponoc jest to praktyka spoldzielni mieszkaniowej. Jak chcesz prowadzic
dzialalnosc gospodarcza w mieszkaniu na szersza skale
to przeksztalcaj mieszkanie na lokal uzytkowy. W lokalu uzytkowym, to ponoc
nie mozna juz odmowic zalozenia gabinetu oczywiscie jezeli spelnia normy
Sanepidu.
Ale moge sie mylic! Kiedys wystapilem o pozwolenie na prowadzenie innej
dzialalnosci i dostalem taka zgode bez przeksztalcania mieszkania. Moze
spoldzielnia szuka frajerow.
Musze sprawe jeszcze raz przemyslec!
A w ogole to w poniedzialek zaniose do spoldzielni mieszkaniowej wniosek o
przeksztalcenie mieszkania w odrebna wlasnosc hipoteczna!
-------
Jezeli chodzi o Sanepid, to nie powinno byc klopotu. Zreszta rozmawialem na
ten temat z Paniami z Sanepidu przy okazji ich ostatniej bytnosci
w dotychczasowym gabinecie.





Temat: Pytanie... Przekształcenie lokalu użytkowego w mieszkanie.
Mam bardzo ogromną prośbę jakby ktoś mógł mi udzielić informacji. Jeżeli pytanie takie już kiedyś znalazło się na forum to przepraszam, ale wyszukiwarka nic mi nie znalazła...
Chcę kupić mieszkanie które jest lokalem użytkowym. Mieszka w nim teraz osoba od dwóch lat. Tak lokal kupiła i jakoś nigdy nie zajęła się przekształceniem, a ja nie wiem czy bank udzieli mi kredytu na takie mieszkania. I właśnie chciałam spytać czy jest jakaś prawna podstawa do tego aby bank mi nie udzielił kredytu? Czy po porostu banki "z zasady" nie udzielają kredytów na lokale użytkowe. Poza tym chciałam się dowiedzieć ile ewentualnie trwa takie przekształcenie, ile kosztuje.

Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.





Temat: Neckermann i samowola jego właściciela
a czy orientujesz sie czy gość kupił ten lokal jako mieszkanie czy lokal użytkowy? I jeśli jako mieszkanie to miał zgodę na przekształcenie go w lokal użytkowy?



Temat: mieszkanie wlasnosciowe a dzialalnosc gospodarcza
Posiadam spoldzielcze mieszkanie wlasnosciowe (M2), w ktorym chcialbym
zalozyc zonie gabinet dentystyczny (mieszkanie na parterze).
W spoldzielni mieszkaniowej powiedziano mi, ze musze wystapic o
przeksztalcenie mieszkania z lokalu mieszkalnego na uzytkowy.
Oczywiscie wiaze sie to z wyrazeniem zgody przez Zarzad Spoldzielni na takie
przeksztalcenie, co w cale nie jest pewne i placeniem o wiele wiekszych
oplat za wode, eksploatacje itp. (Nie bardzo wiem, dla czego trzeba wiecej
placic?) Nie wiem czy nie bedzie potrzebna zgoda sasiadow, a o nia moze byc
najtrudniej.
Cos buntuje sie we mnie przed proszeniem sie spoldzielni o wyrazenie zgody
na zalozenie gabinetu.
Zastanawiam sie czy po ewentualnym ( w przyszlosci) przeksztalceniu
mieszkania na hipoteczne w oparciu o nowa ustawe, tez bede musial uzyskiwac
zgrode spoldzielni i przeksztalcac lokal mieszkalny na uzytkowy.
Czy ktos wie cos w tym temacie?
Jak to zrobic?
A moze olac spoldzielnie mieszkaniowa i zalozyc gabinet nie ogladajac sie na
niczyja zgode?




Temat: Piwnica a Lokażytkowy
Witam. Włśnie zabieram się do przekształcenia piwnicy pod swoim mieszkaniem w lokal użytkowy.Czy ktoś próbował ma doświadczenie lub jakieś wskazówki jak to zrobić. Zwłaszcza że piwnica jest przydzielona do lokalu na zasadzie umowy ustnej nie ma jej w akcie notarialnym. Po prostu jak mi powiedział admistrator budynku, każdy lokator ma przydzieloną piwnice. Może ktoś ma doświadczenie jak najkorzystniej przekształacić piwnice w lokal użytkowy??. Nie ukrywam, że jestem laikiem jeśli chodzi o nieruchomości. Dziękuje za ewentualne wskazówki.



Temat: agencja nieruchomosci w klatce II
Witam!
Jak widac wiele osob nie zna historii przeksztalcenia mieszkan na parteerze w locale uzytkowe. Ponieważ szkoda czasu na opisywanie calej historii proponuje poczytac na ten temat na starym forum w gazecie „ zmiana ustawy po spotkaniu mieszkańców”.
Przypomne tylko pobieznie, ze pomimo protestow rok temu aby nie glosowac nt konwersji lokali na uzytkowe, (z powodu prostego ,ze deveoper miał ciagle większość, glosowanie było absurdalne) uchwala zostala przygotowana przez administracje i podstepnie „puszczona” w obieg już po zebraniu. Niestety nikt nie raczyl powiadomic o decyzji –czyli wynikach glosowania tejze uchwaly . Jak widac jednak lokal zostal przekształcony na uzytkowy i sprzedany agencji nieruchomości pomimo protestow nas - mieszkancow.
Druga sprawa jest wejście od zewnatrz dla , już teraz, dwóch firm.
Na zebraniu rok temu temat drzwi od zewnatrz tylko dla firmy Finka był glosowany na prosbe przedstawicieli firmy Finka i zostal przegłosowany na nie .Uzasadnieniem było odcinanie wejścia do wozkowni ,oraz ze będzie to oddanie czesci wspolnej osobie trzeciej co jest bezprawne, jak również ze jest to wbrew bezpieczenstwu pożarowemu , nawet sam Developer przyczynil się do tej decyzji( właściwie to była jego decyzja bo mogl wtedy,przypomne ,przeglosowac wszystko co chciał ,zebranie wiec było smieszna formalnością).
Wlascicielka firmy Finka zapewniala wtedy ,ze firma ma taka specyfike iz nie ma klientow przychodzących z zewnatrz a dotyczy to tylko pracownikow. Zapewniala również ze nie zalezy jej na przekształceniu lokalu w komercyjny ponieważ w przyszłości chce tam mieszkac.
Rok temu była jeszcze jedna uchwala o udostepnieniu mieszkancom kluczy do wejść zewnętrznych ( co było obiecywane przez Dewelopera kiedy kupowaliśmy mieszkania ), jednak ze względów bezpieczeństwa nie otrzymala aprobaty.
Traz od nowa poruszamy ten temat i jakby nigdy nic aprobujemy podstepne przekształcenie mieszkan w lokale uzytkowe, problemem staje się tylko wejście z zewnatrz dla bezpieczenstwa.Czyzby każdy kto wyraza chec sfinansowania drzwi miał prawo robic z budynkiem co mu się podoba??
Zgadzam sie ,ze teraz kiedy lokale na parterze sa juz lokalami uzytkowymi i przyjmuja klientow ,budynek nie jest bezpieczny ale czy powinniśmy na to pozwolic? Skoro w czasie kiedy kupowaliśmy mieszkania nie było mowy o lokalach na parterze?
Czy szanowany Developer miał prawo nas tak oszukac i podstepnie przegłosować uchwale dla wlasnego interesu.
Nie wiem czy możemy teraz cos z tym zrobic ale uwazam ,ze nie jesteśmy wystarczająco informowani co się dzieje w budynku , rezultaty glosowan uchwal nie sa nam przekazywane i tym samym wiele spraw zostalo zadecydowanych wbrew naszej woli . Czy zarząd który nas reprezentuje dziala w naszym interesie??
Pozdrawiam!



Temat: Firmy w mieszkaniach. Lokale użytkowe zamiast mieszkań.
Na naszej wspólnocie pojawił się pomysł otworzenia gabinetu lekarskiego w jednym z mieszkań. Mi sprawa niepodoba się i to z dwóch powodów.

Pom pierwsze po raz kolejny dyskusja toczy sie tylko w obrębie naszej wspólnoty, a sprawa może mieć wpływ na całe nasze osiedle.

Po drugie mieszkania to nie miejsce na prowadzenie firmy. Co innego, gdy ktoś tam mieszka i traktuje mieszkanie jako siedzibę firmy, a co innego, gdy mieszkanie zostanie przekształcone tylko w siedzibę firmy bez funkcji mieszkalnych. Od gabinetu lekarskiego do salonu fryzjerskiego blikso, a potem tylko gabinet urody i gabinet tzw masażu.

Znowu nie ma nawet próby wspólnego działa i uzganiania spraw pomiędzy mieszkańcami naszego całego osiedla. Czekam tylko kiedy nasz zarząd zdecyduje o ogrodzeniu naszej wspólnoty drutem kolczastym i podłączy drut do sieci.



Temat: NAJEMCO - WŁAŚCICIELU BYŁEGO MIESZKANIA ZAKŁADOWEGO
Jeżeli nie przekształciłeś jeszcze swojego mieszkania w odrębną własność (aktem notarialnym) oraz nie skorzystałeś z przysługującej Ci bonifikaty :

6% za każdy rok pracy
3% i dodatkowo za każdy rok najmu
do łącznej wysokości 95% rynkowej ceny mieszkania.

MASZ TAKIE PRAWO - JESZCZE DO 15 września 2008 r.

Jeżeli przekształcenie nastąpiło po 19 września 1997 r. i nie uwzględnia bonifikaty, również
PRZYSŁUGUJE CI ROSZCZENIE O BONIFIKATĘ.

PORADY i INFORMACJE - BEZPŁATNE

OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE
POSZKODOWANYCH W MIESZKALNICTWIE

WŁAŚCICIELE LOKALI UŻYTKOWYCH

Opłaty eksploatacyjne, jakie uiszczają Państwo za własnościowe
spółdzielcze lokale użytkowe mogą być znacznie niższe.

Roszczenie o zwrot nadpłaty przedawnia się po 3 latach.

<wymoderowano>



Temat: Ustawa o S.M. na wokandzie TK!
Nie za bardzo rozumiem wyroku TK w kwestii byłych mieszkań zakładowych. Wydaje mi się że najemcy byłych mieszkań zakładowych przekazanych nieodpłatnie spółdzielniom mają nadal prawo przekształcić swoje lokale w odrębną własność bez dodatkowych wpłat. Trybunał uznał za niekonstytucyjny tylko ustęp 3 artykułu 48 natomiast ustęp 1 art.48 nadal obowiązuje a stanowi on:
Art. 48.
1. Na pisemne żądanie najemcy spółdzielczego lokalu mieszkalnego, który przed przejęciem przez spółdzielnię mieszkaniową był mieszkaniem przedsiębiorstwa państwowego, państwowej osoby prawnej lub państwowej jednostki organizacyjnej, spółdzielnia jest obowiązana zawrzeć z nim umowę przeniesienia własności lokalu, po dokonaniu przez niego:
1) spłaty zadłużenia z tytułu świadczeń wynikających z umowy najmu lokalu,
2) wpłaty wkładu budowlanego określonego przez zarząd spółdzielni w wysokości proporcjonalnej do powierzchni użytkowej zajmowanego mieszkania wynikającej ze zwaloryzowanej ceny nabycia budynku jeżeli spółdzielnia nabyła budynek odpłatnie.
A zatem jeśli spółdzielnia nabyła lokale nieodpłatnie to nie może żądać wpłaty wkładu budowlanego od najemcy takiego lokalu.
Ale może jestem w błędzie?



Temat: mieszkania socjalne c.d
W odpowiedzi na zapytanie jakie miało miejsce na forum gminy w sprawie mieszkań socjalnych uprzejmie informuje, że gmina tym problemem się zajęła. W lipcu 2006 roku Skarb Państwa – Wojskowa Agencja Mieszkaniowa Odział Regionalny w Poznaniu przekazał na rzecz Gminy Suchy Las, zabudowaną nieruchomość w Biedrusku przy ul. Ogrodowej 115. Nieruchomość zabudowana jest budynkiem mieszkalnym o powierzchni użytkowej 258 m 2 . W budynku tym znajdują się 4 lokale mieszkalne; w tym 1 lokal jest zamieszkały. Gmina rozważa nad możliwością przekształcenia 3 lokali mieszkalnych na lokale socjalne. Budynek, który gmina otrzymała jest w bardzo złym stanie i wymaga kapitalnego remontu. W budżecie gminnym na 2007 rok zostały zabezpieczono środki w kwocie 250 000,00 zł., by można przeprowadzić remont wspomnianego budynku.

Pozdrawiam
Kazimierz Żmijewski



Temat: mieszkanie wlasnosciowe a dzialalnosc gospodarcza


placeniem o wiele wiekszych oplat za wode, eksploatacje itp.
(Nie bardzo wiem, dla czego trzeba wiecej placic?)


Bo w naszym kraju ciagle nie traktuje sie na rowni podmoitow
gospodarczych z osobami fizycznymi.
Moj podatek od nieruchomosci (wlasny dom) dla Urzedu Miasta wynosi 46
groszy za pom. mieszkalne i 15,86 zł ( 34,4 razy stawka bazowa !) za
pomieszczenia gdzie prowadze dzial. gosp.


Nie wiem czy nie bedzie potrzebna zgoda sasiadow, a o nia moze byc
najtrudniej.


Bedzie potrzebna na pewno !
Nie dziw się, bo sam bys nie chcial, aby tobie inny sasiad
przeszkadzal w odpoczynku, we wlasnym mieszkaniu.


Zastanawiam sie czy po ewentualnym ( w przyszlosci) przeksztalceniu
mieszkania na hipoteczne w oparciu o nowa ustawe, tez bede musial uzyskiwac
zgrode spoldzielni i przeksztalcac lokal mieszkalny na uzytkowy.


IMO zgody sasiadów nigdy nie ominiesz.
Nim jednak rozpoczniesz zabiegi u sasiadow i w sp-ni zacznij od
sprawdzenia w ustawie jakim warunkom musi odpowiadac gabinet lekarski,
bo bedzie potrzebna zgoda San. Epid-u - bez tego nie ruszysz. Potem
trzeba bedzie uzyskac wpis w Izbie Lekarskiej do rejestru
indywidualnych praktyk lekarskich, gdzie m.in. musisz przedstawic
zgode San. Epid. i prawo do lokalu lub kopie umowy dzierzawy (u ciebie
wlasnie zgoda Sp-ni).

Artur





Temat: Pieniądze na upiększanie miasta z oszpeczacy.


widzę, że nadal nie rozumiesz


ok...

no to idźmy dalej..

jak chcesz sobie postawić satelitę na zewnątrz budynku to miasto musi wydać
na to zgodę. są przepisy regulujące współżycie w mieście.

jak stawiasz dom musisz mieć zgodę miejskiego architekta...
urbanistyka musi wyrazić w ten czy inny sposób zgodę na większość rzeczy i
pewnie teoretycznie jest w stanie zabronić Ci wieszać sznurki do prania
na balkonie.. to jest li tylko sprawa regulacji ile swobody obywatelskiej
przysługuje człowiekowi w przypadku współżycia miejskiego.

w przypadku reklamy również musi być na to zgoda osoby odpowiedzialnej
za zagospodarowanie przestrzenne miasta i miastu przysługuje prawo
opodatkowania takiej tablicy ze względu na jej wielkość.

idąc Twoim rozumowaniem to jak zacznę klnąć i robić burdy na terenie mojego
mieszkania to miastu i policji nic do tego? albo mogę sobie dowolny zakład
otworzyć? z mojego punktu widzenia postawienie bilboardu to już jest
działalność gospodarcza, a na przekształcenie lokalu z mieszkalnego
w użytkowy też trzeba mieć zgodę.

problem nie jest więc czy może i czy to ma sens.
problem jest czy reklamy przeszkadzają i czy powinno się za nie płacić
dodatkowo od metra oszpecenia miasta.

Artur Górniak





Temat: zwrot kaucji za byłe mieszkania zakładowe
Prosze o zdanie szanownych forumowiczow. Sytuacja dotyczy b. mieszkań zakładowych przejętych przez spoldzilnie mieszkaniowa odplatnie. Niestiety kwoty przeksztalcenia sa wyzsze nawet niz w wchwili przejecia przez spoldzielnie uwzgledniajac oczywiscie denominacje, oczywiscie ostateczna cena wykupu zostanie ustalona po sporzadzeniu przez rzeczoznawce operatu szacunkowego w wysokosci 250 zl, ktore pokrywa najemca. Uwlaszcenie warunkuje sie wpalta wkaldu budowalnego w wyskosci proprcjonalnej do powierzchni uzytkowej zajmowanego mieszkania wynikajacej ze zwalozyowanej ceny nabycia budynku. W chwili obecnej waloryzacja ceny polega na sporzadzeniu wartosci rynkowej lokalu (przyjeto wstepnie 1700 zl/m2) i pomniejszeniu przez udzielono bonifikaty w wysokosci 59,09% m.in z tytuly amortyzacji, ciemnej kuchni, kondygnacji, zatrudnienia. Sposób waloryzacji ceny mieszkania przyjety przez ta spoldzielnie potwierdza Departament Gospodarki Mieszkalnictwa Ministerstwa Budownictwa i malopolski Zwiazek Rewizyjny Spoldzielni Mieszkaniowych. jednoczesnie smiesznie warunkuja terminami 7 dniowymi danymi na odpowiedz czy realizuja ta sprawe dalej czy nie
Czy ktos spotal sie z tym sposobem waloryzacji ceny mieszkania, jakby co moge podac dalsze szczegoly, a moze spotkal sie z innymi? Prosze o ewntualne sugestie w tej kwestii



Temat: mieszkanie wlasnosciowe a dzialalnosc gospodarcza
No, podstawe, to spoldzielnia ma! Chociazby po to, aby pobierac zwiekszone
oplaty!
Mnie by dalo gwarancje, ze nikt by sie nie doczepil, ze w lokalu mieszkalnym
prowadzi sie dzialalnosc gospodarcza, a wiec niezgodna z przeznaczeniem
mieszkania. Zobacz co pisze na decyzjach mieszkaniowych. Jest tam wyraznie
zaznaczone, ze daje sie decyzje na lokal mieszkalny.
Mnie sie tez wydaje, ze jak ktos ma mieszkanie hipoteczne, to powinien miec
prawo urzadzic tam np. gabinet stomatologiczny bez pytania sie kogokolwiek o
zgode. I tu zgadzam z twoja opinia!
Tylko czy jest tak w rzeczywistosci?
Lokale w budynkach (blokach) dziela sie na mieszkalne i uzytkowe. Co
wskazuje na ich sposob uzytkowania.
Z definicji w jednych sie po prostu mieszka, a w innych prowadzi dzialalnosc
gospodarcza: sklepy, przychodnie zdrowia, uslugi itp.
Gdyby przyjac, ze wlasnosc hipoteczna pozwala na dowolny sposob uzytkowania
lokalu, to jakiekolwiek pytanie o zgode spóldzielni i kogokolwiek (przy
mieszkaniu hipotecznym) i przeksztalcanie lokalu z mieszkalnego na uzytkowy
nie powinno miec miejsca.
Tylko czy ustawa daje taka dowolnosc? Nic mi na ten temat nie wiadomo.
Czy pozostali lokatorzy musza sie godzic, aby bez pytania ich o zdanie i
zgode ktos zakladal w lokalach budowanych jako mieszkalne warsztaty,
gabinety, sklepy, itp. Wiadomo, ze roznego typu dzialalnosci moga skutkowac
powstawaniem wiekszego halasu w mieszkaniu, czy pojawianiem sie zwiekszonej
ilosci obcych osob na klatkach schodowych. To moze sie ludziom nie podobac.
Na razie zreszta mieszkanie o ktorym pisalem z przyczyn oczywistych nie
stalo sie jeszcze hipotecznym i nie wiadomo kiedy bedzie taka mozliwosc.
Teoretycznie do czasu przeksztalcenia, musialbym dzialac "na dziko". . A i
pozniej gdyby powstaly jakies wspolnoty mieszkancow, to czy nie mogliby mnie
zmusic do zwiniecia interesu? Gdyby na przyklad zebrala sie jakas
szczegolnie upierdliwa grupa osob?
Co prawda posiadam gabinet, ktory dziala bez zadnych zezwolen ze strony
spoldzielni mieszkaniowej juz 10 lat, ale ludzie sie juz tam przyzwyczaili i
na mysl im nie przychodzi, aby pisac jakies skargi.
Na razie wystapilem o zgode do spoldzielni na przeksztalcenie mieszkania na
lokal uzytkowy, w przyszlosci przeksztalce je na hipoteczne,
ale jestem pelen watpliwosci czy mieszkanie bedace czescia budynku, a wiec
wiekszej calosci tak naprawde kiedykolwiek beda prawdziwa wlasnoscia w
swoich prawach, tak jak domy wolno stojace.
Nie zapominaj, ze juz sa tacy co majstruja przy tej ustawie, aby ja zmienic.
Wystarczy jakas jedna nowelizacja, aby podzialala jak lyzka dziegciu
na beczke miodu.

Bylem ciekawy opini na ten temat, szkoda, ze odezwala sie tylko jedna osoba.

pozdrawiam





Temat: mieszkanie wlasnosciowe a dzialalnosc gospodarcza


Posiadam spoldzielcze mieszkanie wlasnosciowe (M2), w ktorym chcialbym
zalozyc zonie gabinet dentystyczny (mieszkanie na parterze).
W spoldzielni mieszkaniowej powiedziano mi, ze musze wystapic o
przeksztalcenie mieszkania z lokalu mieszkalnego na uzytkowy.
Oczywiscie wiaze sie to z wyrazeniem zgody przez Zarzad Spoldzielni na takie
przeksztalcenie, co w cale nie jest pewne i placeniem o wiele wiekszych
oplat za wode, eksploatacje itp. (Nie bardzo wiem, dla czego trzeba wiecej
placic?) Nie wiem czy nie bedzie potrzebna zgoda sasiadow, a o nia moze byc
najtrudniej.
Cos buntuje sie we mnie przed proszeniem sie spoldzielni o wyrazenie zgody
na zalozenie gabinetu.
Zastanawiam sie czy po ewentualnym ( w przyszlosci) przeksztalceniu
mieszkania na hipoteczne w oparciu o nowa ustawe, tez bede musial uzyskiwac
zgrode spoldzielni i przeksztalcac lokal mieszkalny na uzytkowy.
Czy ktos wie cos w tym temacie?
Jak to zrobic?
A moze olac spoldzielnie mieszkaniowa i zalozyc gabinet nie ogladajac sie na
niczyja zgode?


1. To jakaś wierutna bzdura z przekształceniem na lokal użytkowy - na jakiej
podstawie?

2. Nie wiem czy nowelizacja prawa spółdzielczego to zmieniała. Do tej pory
potrzebna była formalna zgoda Zarządu Sp-ni nawet na wynajęcie mieszkania.
Ale jeśli dokonasz przekształcenia prawa własnościowego na "pełną własność"
to po opłaceniu notariuszy, hiptek itd - staniesz się właścicielem pełną
gębą i żadnej zgody nie będziesz potrzebował. Aczkolwiek wtedy już nie będziesz
członkiem spółdzielni i zgodnie z ustawą trochę inaczej będziesz się rozliczał
z administracją/miał wpływ na zarządzanie budynkiem.





Temat: histora wykupu jednego mieszkania (b. dluuugie!)
Mcadam gratuluję wytrwałości, mnie by już ze czterdzieści i cztery razy szlag trafił.
W spółdzielni mieszkaniowej w Czeladzi, gdzie wykupowałam mieszkanie sprawa trwała dosłownie chwilę, przedstawienie operatu szacunkowego wystawionego przez rzeczoznawcę wybranego przeze mnie, jakieś zebranko "góry" spółdzielni, podpisanie wniosku, wpłata, za 3 dni pismo.

Więc da się inaczej...

Całe szczęście, że tutaj mam mieszkanie już wykupione przez poprzedniego lokatora. ADM mnie już chyba dobrze zna, cokolwiek zgłaszam, zgłaszam codziennie aż do rozwiązania problemu, wciąż z zapytaniem co dalej (i wciąż nikt nic nie wie " ja przekazałem..."). Gdybym miała uporać się z wykupem, byłoby to ponad moje siły, skoro tak bardzo irytuje mnie sposób załatwiania drobiazgów w moim ADM... Wystarczyło mi na jakiś czas wystaranie się o drzwi do klatek (kamienica obok hamburgerów na placu Sobieskiego, na klatkach mocz, kał, inne wydaliny i masa śmieci) i to zajęło mi jakieś 5 m-cy...

Co do UM... hmm otwierałam działalność, siedziba w domku. Grzecznie zapytałam w ADM, czy są jakieś przeciwskazania. Odesłano mnie do UM, tam do Wydziału Architektury i dowiedziałam się, że muszę przekształcić daną część lokalu w lokal użytkowy. Koniecznie i bezapelacyjnie. Wykonałam wymaganą inwentaryzację (czytaj rzut mieszkania, który przy nie tak dawnym wykupie był robiony i nic się nie zmieniło) wywalając kupę kasy, oddałam wnioski i .... dostałam opierdziel od wszystkich znajomych prowadzących firmę, jak i księgowej, bowiem takie przekształcenie nie jest absolutnie wymagane ( to tylko siedziba, miejsce prowadzenia gdzie indziej).
ADM chciał mnie dodatkowo zmusić do uzyskania zgody współwłaścicieli ze Wspólnoty, ale tu już, po lekturze ustaw się postawiłam i ta przyjemność mnie ominęła...

Od czasu, gdy tu mieszkam, cokolwiek zgłaszam, sprawdzam po siedmiokroć. Inaczej się nie da.



Temat: Edbud :) no i zaczyna się coś dziać
żeby było wiadomo z kim mamy do czynienia :
"W 1992 roku z połączenia dwóch firm budowlanych należących do Panów Edwarda Gierwiałło oraz Edwarda Mazura powstało Prywatne Przedsiębiorstwo Budowlane "EDBUD" Spółka Cywilna.

Po kilku latach intensywnego rozwoju firma przekształciła się w Przedsiębiorstwo Dewelopersko Budowlane „EDBUD” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Firma działa przede wszystkim na rynku warszawskim i w pełni wykorzystuje dotychczasowy dorobek i doświadczenia swoich prawnych poprzedników. Siedziba i biuro firmy mieści się w Warszawie przy ul. Bronikowskiego 55 na Kabatach.
Na przestrzeni kilku lat "EDBUD" od wykonywania robót takich jak budowa domów jednorodzinnych, stanów "zero" budynków wielorodzinnych czy różnorakich robót remontowych, przeszedł do budowy dużych obiektów. Pierwszym z nich była Biblioteka Narodowa w Warszawie w Alejach Niepodległości 213 (m.in. czytelnia główna, budynek laboratoryjno-techniczny i sala widowiskowa).
Od 1994 roku działalność gospodarcza "EDBUD-u" skupia się przede wszystkim na budownictwie mieszkaniowym.
Dziś "EDBUD", przy swoim dużym doświadczeniu wykonawczym w różnych branżach budownictwa oraz stabilnej sytuacji finansowej, ma ugruntowaną pozycję na rynku budowlanym. Jest jednym z niewielu przedsiębiorstw, którego pełną wiarygodność potwierdza od 6 lat rekomendacja Oddziału Warszawskiego Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa.
Przedsiębiorstwo zatrudnia wysokokwalifikowaną kadrę kierowniczą zarówno w sferze wykonawstwa jak i przygotowania oraz obsługi zleceń. Pracownicy fizyczni wszystkich podstawowych specjalności pracują pod nadzorem inżynierów i techników budowlanych z dużym doświadczeniem w budownictwie mieszkaniowym i przemysłowym oraz w obiektach użyteczności publicznej. Firma współpracuje ze sprawdzonymi na wielu budowach podwykonawcami robót branżowych.
"EDBUD" dysponuje własnym specjalistycznym sprzętem budowlanym, narzędziami i maszynami budowlanymi, deskowaniami inwentaryzowanymi, rusztowaniami, a także dobrze wyposażonymi zapleczami budów.

"EDBUD" aktywnie uczestniczy w procesie projektowania budowlanych przez siebie budynków, dzięki czemu mają one nowoczesną konstrukcję, pozwalającą na elastyczne kształtowanie rozkładu mieszkań i lokali użytkowych, zgodnie z życzeniami przyszłych użytkowników.



Temat: 1
Szukałam dalej (bo uparta jestem). Możliwe że mamy do czynienia z taką sytuacją.
To mogło być tzw mieszkanie lokatorskie które ciocia przekształciła w SWPdL.

Cytat z tzw czasopisma branżowego.
"Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego wygasa z chwilą ustania członkostwa. W wypadku gdy przysługuje ono małżonkom, wygaśnięcie prawa następuje z chwilą ustania członkostwa obojga małżonków. W wypadku wygaśnięcia spółdzielnia zwraca osobie uprawnionej wkład mieszkaniowy zwaloryzowany według wartości rynkowej lokalu. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w momencie zmiany prawa do lokalu na prawo własnościowe.

Z chwilą przekształcenia mieszkania lokatorskiego we własnościowe w momencie otrzymania umowy w formie aktu notarialnego członkowie spółdzielni stają się pełnoprawnymi właścicielami nie tylko lokalu, ale i współwłaścicielami działki i budynku. Mieszkanie własnościowe podlega egzekucji i przechodzi na spadkobierców. Samo uzyskanie prawa własności do lokalu nie zmienia jednak sytuacji. Właścicieli nadal dotyczą przepisy prawa spółdzielczego, nadal uczestniczą też w wydatkach związanych z utrzymaniem nie tylko ich nieruchomości, ale również w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem innych nieruchomości spółdzielni, które są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w określonych budynkach lub osiedlu.

Jeśli ktoś zatem myśli o całkowitym oderwaniu się od spółdzielni, warto zastanowić się nad prawem odrębnej własności. Jest ono najmocniejsze, jego właściciel może je zbyć, podarować, jest dziedziczne. Dodatkowo właściciel ma prawo do np. czerpania korzyści z wynajmu lokali użytkowych znajdujących się w nieruchomości, z wynajmu powierzchni elewacji budynku pod reklamy itd."



Temat: spotkanie wspólnoty



A tak na poważnie, to pomimo braku mandatu, sadzę, że zostaną wysłuchani także przyszli członkowie wspólnoty.


No nie wiem czy mi samo wysłuchanie wystarczy...
Może jak się już na forum wygadam to nie będę zabierać czasu na spotkaniu... zwłaszcza skoro i tak nie mogę głosować...

Bo mnie to akurat nie podoba się ten punkt z zamianą śmietnika na rowerownię (czy mnie ciągle coś się nie podoba czy tylko mam takie wrażenie... hmmm...). Zgaduję, że będzie to śmietnik przy ochronie, bo ten drugi przy garażu znajduje się poza bramą, więc jest mało bezpieczny. A ten przy ochronie to mi, zresztą pewnie nie tylko mi, odpowiada do wynoszenia śmieci. Zresztą ten drugi okazyjnie też mi odpowiada, więc i tego nie chciałabym się pozbywać. Poza tym jeden śmietnik dla ok 200 mieszkań może nie być wystarczający i utoniemy w zwałach śmieci wysypujących się z kontenerów... Jeśli chodzi o grodzenie miejsc w garażu nie mam nic przeciwko, w prawdzie nie wiem czy sama zdecyduję się trzymać tam rower, ale przynajmniej w niczym mi to nie przeszkadza jeśli inni tak sobie życzą. Natomiast śmietnik... no nie wiem... gdybym mogła to bym zaprotestowała... ale chyba nie mogę...

Co do sklepu z alkoholem. Tak się zastanawiam, że pytanie brzmi czy zgadzamy się na przekształcenie lokalu mieszkalnego w użytkowy ze sprzedażą alkoholu, ale przecież chyba nikt nie będzie nas pytał o zgodę jeśli włąściciel kupi lokal użytkowy z założenia i będzie w nim sprzedawał tenże alkohol... Po co wiec całe zamieszanie...
A co do Barlinka, to z jednej strony przyjmiemy regulamin w którym stoi napisane: "28. Wstęp na teren osiedla mają tylko osoby mieszkające, ich goście lub służby porządkowe i techniczne w tym pogotowie ratunkowe. W celu wejścia na teren osiedla należy posiadać kod/klucz do furtki oraz klatki schodowej" a z drugiej zdecydujemy o jego zaprzeczeniu zgadzając się by do punktu Barlinka przychodzili klienci. No chyba, że uznani będą za gości...
No i co do reklam. Uchwała mówi o tym, ze członkowie zgadzają się na montaż reklam w ogóle, natomiast nie jakich. Bo ja np nie mam nic przeciwko reklamie w ogóle, ale może jakaś konkretna nie będzie mi odpowiadać... Np nie podoba mi się ta okropna niebieska płachta przy salonie "piękności", ale jak się zgodzimy na montaż reklam to pewnie i taka wchodzi w grę...

PS. no, to były 2 zdania w moim wydaniu



Temat: czysta złośliwość...?
Witam, moj problem zaczal sie ok poł roku temu, kiedy to postanowiłam wynająć i przekształcić lokal mieszkalny na uzytkowy. Wcześniej przed kilkoma laty mieścił sie tu gabinet lekarski. Tlumy pacjentów przemieszczało się dziennie po trzypiętrowej klatce schodowej. Mieszkanie wraz z niegdyś użytkowanym gabinetem kupiliśmy w czerwcu 2007 roku i już wówczas zaczęły sie uwagi sąsiadów na temat każdego ruchu i ogólnie wszytskiego. Uśmiechając się serdecznie czekałyśmy aż sytuacja się poprawi. W tym samym czasie 6 mieszkan (cały blok) przeszło w działanie wspólnoty mieszkańców rezygnując z usług mpgik. Prezes wspólnoty Pan A. dzielnie nas odwiedzał w mieszkaniu obserwujac bacznie wszelkie poczynania robotników. Pewnego dnia kiedy schodziłąm z gabinetu Pan A. powiediał że musi sprawdzic kaloryfery czy są odpowiedznio dokręcone." Jasne"- odpowiedziałam i bez problemu wpusciłam go do środka. Bardzo sie rozglądał itd. Piszę te wspomnienia po to aby wprowadzic w sytuacje w jakiej wraz z mamą znalazłyśmy sie aktualnie. A jest raczej bez możliwości podjęcia jakich kolwiek kroków... A może jednak jest coś...?
Dwie młode dziewczyny wynajęły lokal i tam otworzyły salon kosmetyczny. Mama zameldowała w nim Panią K. tóż po tym jak zaczeły sie niemal codzinne wizyty Pana A. jak i sąsiadów z dołu, którzy wspolnie wysyłąli kolejne pisma oskarżając nas o złamanie prawa, nasyłając tu nadzór budowlany, ktory jednoznacznie i dwukrotnie stwierdził iż nie ma tu żadnej działąlności a ni emogła sie jako taka rozpocząc gdyż sąsiedzi złożyli sprawę do sądu i wsystko sie stale przeciągało. Pan A. jak sie nieoficjanie dowiedzieliśmy miał juz na swoim koncie kilka spraw i na jakiś czas musiał usunąc sie z miasta, teraz wrócił i jako że nigdzie nie chciano go zatrudnić podjął sie stanowiska prezesa, którego nikt inny podjąć nie zechciał. Policja zna sprawę dogłębnie i pomagają jak moga, jednakże w rezultacie są bezsilni, gdyż Pan A. ma żółte papiery...
Właściwie to całą ta sprawa bulwersuje w naszym miescie wszystkich ale wszyscy są bezradni a dziweczyny nie wytrzymały i postanowiły sie wynieść. w tym momencie Pan A. wysunął pismo o kradzieży prądu...a wraz z tym niczym nieuzasadniony rachunek. Czy jest ktoś zaintereseowany sprawą na tym forum, chętnie podam więcej szczegółów. Za wszelkie porady wielkie dzieki



Temat: Termoizolacja

Witam! Przyglądam się tej inicjatywie od samego poczatku , i jest rzeczą oczywistą że organizatorzy poza przysłowiowym biciem piany , nie bardzo mają pomysł co zaproponować w zamian .Nie chodzi tu wcale tylko o termomodernizację , pochwalam samą ideę ,ale lubie rozmawiać o konkretach .A to są moje konkretne pytania !! Zanim je zadam oświadczam- że nie jestem pracownikiem SM ani nie prowadzę z nia interesów. Przed 7 laty byłem członkiem RN tej Sm w zwiazku z tym chcę spróbować wyjaśnić Wam parę spraw ,które ciągną się z to SM od wielu lat . SM Oświecenia to nie jest typowa SM wiekszość jej członków to obecni lub byli pracownicy Huty , w związku z tym jest grupa członków obciążona obligatoryjnym obowiązkiem spłaty kredytu mieszkaniowego zaciągniętego na przełomie lat 80/90 (tzw .rata minimalna) z dużą dozą prawdopodobieństwa tych osób w chwili obecnej jest 400-600 ( nie mem precyzyjnych danych ) Jak płacą tę ratę ,tak jak inne opłaty do 35% zalega z terminowym regulowaniem tego obowiązku .SM musi za nich zakładać te środki (kwetia dodatkowych ustwowych umoorzeń ) to jedno ze zródeł znikania waszych środków finansowych. Wyjaśniam że Telewizja Rokada jest własnością Was wszystkich tj. członków SM .Porównywanie funduszów remontowych różnych SM też nie jest szcześliwe ,wiele z nich ma środki z tytułu przekształceń prawa lokatorskiego w własność .U Was wszyscy to właściciele , mają dużo więcej atrakcyjnych lokali użytkowych zstąd dodatkowe środki itd. Spróbujcie to na zimno policzyć gdy brakuje 30% zakładanych wpływów .Co do Zarządu -chyba staracił zdolność do nawiązania dialogu , ale gdzie jest RN ????
Doczytałem się wątpliwości co do licencji zarządzców nieruchomośći jest pewny że je mają - czy umią je wykorzystać -patrz te 30-35 % .Acha 30-35% zalegających to skromnie licząc około 1000-1200 osób w kwotach około 300 tyś/miesiąc + 95 tyś . rata w kwocie minimalnej ( kredyt z lat 89-90 ).Pozdrawiam


Drogi Jacku.
każdy z nas płaci jakis kredyt. Ja również kupiłam mieszkanie 5 lat temu i nie kupiłam go za gotówke tylko na kredyt, co nie powoduje mojego zalegania w płatnościach do Spółdzielni. Jakie raty spłaca Spóldzielnia za mieszkańców bo nie bardzo rozumiem??
A tym samym nasuwa sie pytanie - Dlaczego sumiennie płacacy lokatorzy maja pokrywać zadłużenia osób niesolidnych, dłużników?? Problem zadłużenia za osoby nie płacace pojawia sie w każdej Spóldzielni i akurat SM Oświecenia nie jest jednostką w tej kwestii. A jednak inne Spóldzielnie jakoś sobie radza z tym. Fundusz remontowy to fundusz remontowy a nie fundusz na dłużników.
A co do licencji to nie wiem czy UMIĄ, ale wg mnie nie UMIEJĄ.



Temat: Projekt ustawy o zmianie ustawy prawo budowlane.
http://www.rp.pl/artykul/...zdej_umowy.html


Więcej fachowców wyda świadectwa
Michał Kosiarski 30-06-2009, ostatnia aktualizacja 30-06-2009 06:56

Niemal każda umowa sprzedaży lub najmu domu czy mieszkania będzie wymagała przedstawienia świadectwa energetycznego
autor zdjęcia: Piotr Guzik

Tak zakłada rządowy projekt nowelizacji prawa budowlanego, którym ma się dzisiaj zająć Sejm. Nowela precyzuje, kiedy należy mieć świadectwo, co dotychczas nie było jasne. Dotyczy to oczywiście budynków oddawanych do użytkowania. Zbywca musi przekazać nabywcy świadectwo charakterystyki energetycznej także w razie umownego przenoszenia własności budynku lub mieszkania. Dwa istotne wyjątki to przekształcenie spółdzielczych praw do lokali w odrębną własność oraz np. wyodrębnianie poszczególnych lokali będących samodzielną całością techniczno-użytkową i ich sprzedaż. Świadectwo będzie też potrzebne podczas zawierania umowy najmu.

"Zniknie kwestia, czy sprzedawca musi sporządzić świadectwo "

Nowela chce także zapewnić większy profesjonalizm osób, które wystawiają świadectwa. Musiałyby one mieć ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Na ich zdobycie uprawnieni mieliby trzy miesiące od wejścia w życie noweli.

Powstanie jawny urzędowy rejestr, swoista czarna lista osób, które nierzetelnie wykonują swoje obowiązki certyfikacyjne (złamanie przepisów, naruszenie etyki zawodowej albo zaufania publicznego). Przepisy dokładnie precyzują, jakie są procedury umieszczenia takich osób na liście, a także ich wykreślania.

Co istotne, Sejmowa Komisja Infrastruktury – wbrew stanowisku rządu – nie zgodziła się, aby świadectwa mogły sporządzać osoby bezpośrednio zainteresowane ich treścią. Chodziło o to, by nie robili tego np. wykonawcy robót budowlanych na ocenianym obiekcie albo też właściciele budynków bądź mieszkań podlegających certyfikacji energetycznej.

Do wydawania świadectw będą natomiast dopuszczeni inżynierowie, którzy nie mają studiów magisterskich, ale ukończyli kierunki, takie jak architektura, budownictwo, inżynieria środowiska, energetyka. Jeśli spełnią oni też inne warunki (zawarte w art. 8 prawa budowlanego), to uzyskają z mocy prawa uprawnienia do sporządzania charakterystyk. Chodzi m.in. o posiadanie wybranych rodzajów uprawnień budowlanych.

Pojawi się też wymóg, aby w świadectwach energetycznych umieszczać zalecenia, jakie roboty budowlane (np. przebudowę, remont) można wykonać, aby poprawić parametry energetyczne ocenianej nieruchomości.




Temat: mieszkanie wlasnosciowe a dzialalnosc gospodarcza


No, podstawe, to spoldzielnia ma! Chociazby po to, aby pobierac zwiekszone
oplaty!


To - zawsze. I dlaczego - też jest oczywiste.


Mnie by dalo gwarancje, ze nikt by sie nie doczepil, ze w lokalu mieszkalnym
prowadzi sie dzialalnosc gospodarcza, a wiec niezgodna z przeznaczeniem
mieszkania. Zobacz co pisze na decyzjach mieszkaniowych. Jest tam wyraznie
zaznaczone, ze daje sie decyzje na lokal mieszkalny.


O czym my mówimy - o jakich "decyzjach" mieszkaniowych? Dysponujesz
spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu i jesteś członkiem spółdzielni.
Obowiązuje Cię regulamin sp-ni i prawo spółdzielcze.


Z definicji w jednych sie po prostu mieszka, a w innych prowadzi dzialalnosc
gospodarcza: sklepy, przychodnie zdrowia, uslugi itp.



chcesz przekształcić w gabinet. Zdrowy rozsądek nawet mówi, że nie ma sensu
przekształcać takiego mieszkania w "lokal użytkowy" - co to zmienia, z czego
wynika taki obowiązek? Lokalem użytkowym może być zaadaptowana piwnica,
suszarnia, sklep itd.


Gdyby przyjac, ze wlasnosc hipoteczna pozwala na dowolny sposob uzytkowania
lokalu, to jakiekolwiek pytanie o zgode spóldzielni i kogokolwiek (przy
mieszkaniu hipotecznym) i przeksztalcanie lokalu z mieszkalnego na uzytkowy
nie powinno miec miejsca.


Żadna własność czegokolwiek nie uprawnia automatycznie do używania w sposób
dowolny. Ja tylko twierdzę, że własność hipoteczna nie wymaga zgody
spółdzielni/administracji na prowadzenie takowej działalności.


Tylko czy ustawa daje taka dowolnosc? Nic mi na ten temat nie wiadomo.


A przeczytałeś ją?


Czy pozostali lokatorzy musza sie godzic, aby bez pytania ich o zdanie i
zgode ktos zakladal w lokalach budowanych jako mieszkalne warsztaty,
gabinety, sklepy, itp. Wiadomo, ze roznego typu dzialalnosci moga skutkowac
powstawaniem wiekszego halasu w mieszkaniu, czy pojawianiem sie zwiekszonej
ilosci obcych osob na klatkach schodowych. To moze sie ludziom nie podobac.


Mam taki gabinet na piętrze. Nikt mnie o zgodę nie pytał, jak podasz
podstawę że moja zgoda jako sąsiada powinna być udzielona chętnie uruchomię
procedurę zamknięcia - tylko podaj mi podstawę prawną.


Na razie zreszta mieszkanie o ktorym pisalem z przyczyn oczywistych nie
stalo sie jeszcze hipotecznym i nie wiadomo kiedy bedzie taka mozliwosc.


Dla mnie nie są takie oczywiste.


Teoretycznie do czasu przeksztalcenia, musialbym dzialac "na dziko". . A i
pozniej gdyby powstaly jakies wspolnoty mieszkancow, to czy nie mogliby mnie
zmusic do zwiniecia interesu? Gdyby na przyklad zebrala sie jakas
szczegolnie upierdliwa grupa osob?


_zawsze_ mogą - nawet jak masz pałac w środku 100 hektarowego parku -
np. narzekać na hałasy.


Co prawda posiadam gabinet, ktory dziala bez zadnych zezwolen ze strony
spoldzielni mieszkaniowej juz 10 lat, ale ludzie sie juz tam przyzwyczaili i
na mysl im nie przychodzi, aby pisac jakies skargi.


O - to może Ty działasz u mnie na piętrze? -)


Na razie wystapilem o zgode do spoldzielni na przeksztalcenie mieszkania na
lokal uzytkowy, w przyszlosci przeksztalce je na hipoteczne, ale jestem pelen
watpliwosci czy mieszkanie bedace czescia budynku, a wiec wiekszej calosci tak
naprawde kiedykolwiek beda prawdziwa wlasnoscia w swoich prawach, tak jak domy
wolno stojace.


Zapoznaj się z ustawami i kodeksem cywilnym, bo na razie piszesz o własnych
wrażeniach. Oczywiście, że musi być wspólny zarząd czegoś, co się wspólnie
użytkuje.


Nie zapominaj, ze juz sa tacy co majstruja przy tej ustawie, aby ja zmienic.
Wystarczy jakas jedna nowelizacja, aby podzialala jak lyzka dziegciu
na beczke miodu.


Co to ma do rzeczy - jakbym tak rozumował to nic bym nigdy nie robił
bo parlament zawsze może każde prawo zmienić.





Temat: Przykłady łamania praw spółdzielców przez organy spółdzielni
Przykłady łamania praw spółdzielców przez organy spółdzielni i sądy
1. Nierealizowanie przez Zarządy spółdzielni i sądy zapisów znowelizowanej Ustawy
o spółdzielniach mieszkaniowych z dnia 14 czerwca 2007 roku, polegające na:

- utrudnianiu i bezczynności organów spółdzielni przy przekształcaniu lokali w odrębną własność .

- bezprawne żądanie przez zarządy spółdzielni od spółdzielców dodatkowych opłat nie wynikających z zapisów Ustawy np. opłaty manipulacyjnej, opłaty za remonty w wysokości kilku tysięcy złotych, uzupełnianie wkładów mieszkaniowych do wartości rynkowej mieszkania, wyceny przez rzeczoznawcę wartości mieszkania;
- wydawanie przez sądy wyroków niezgodnych z obowiązującym prawem przy przekształcaniu mieszkań, związanych ze złożeniem przez sąd oświadczenia woli w imieniu spółdzielni.
- utrudnianie przez sądy rozpatrywania pozwów spółdzielni poprzez bezzasadne przekazywanie ich do sądów wyższej instancji, uzasadniając to zmianą kwoty wartości sporu bez żadnego uzasadnienia prawnego
- żądanie dostarczenia przez osoby starające się o przekształcenie dokumentów związanych ze złożeniem oświadczenia woli przez sąd np. zaświadczenia o samodzielności lokalu, wypisu i wyrysu z rejestru gruntów, odpisów wspólnej księgi wieczystej dla nieruchomości, choć ustawa stanowi, że obowiązek ten ciąży na organach spółdzielni
- nierealizowanie przez zarządy spółdzielni zobowiązań sądów do dostarczenia dokumentów do notariusza.
- bezprawne zawyżanie przez sądy wartości sporu przy przekształcaniu mieszkań z kwoty nominalnej umorzonego kredytu na dopłatę do wartości rynkowej.
- niewykonywanie postanowień sądów przez zarządy spółdzielni – o wyrażenie woli w imieniu spółdzielni przy przeniesieniu własności, bez żadnych sankcji karnych.
2. Statuty spółdzielni rażąco niezgodne z prawem spółdzielczym i innymi przepisami prawa np. Ustawą o rachunkowości, a mimo to bez sprawdzenia zgodności z prawem wpisywane są do rejestrów sądowych, co ułatwia władzom spółdzielni nadużycia.
3. Procesy sądowe wytaczane przez spółdzielców np. w sprawach bezzasadnych podwyżek, rozliczania c.o poprzez tzw. " doszacowanie" ,a także w sprawach o przekształcenie, spółdzielcy przegrywają, bo wyroki są wydawane pod dyktando Zarządów, często są one niezgodne z przepisami prawa, co można udokumentować. Argumentem sądu jest stwierdzenie, że "jak się spółdzielcom takie praktyki nie podobają, to mogą sobie zmienić zarząd" czyli utrwalanie przez sądy kolektywnego sposobu zarządzania spółdzielnią.

4. Korupcyjna sprzedaż mieszkań i lokali użytkowych z tak zwanego "odzysku" najczęściej po eksmisji i uzależnianie w ten sposób od siebie sądów, prokuratury, policji i lokalnych VIP-ów. Stąd można podejrzewać, że miedzy innymi dlatego, prokuratury odmawiają śledztw w sprawach spółdzielni, większość spraw jest umarzana.
5. Naliczanie bezprawne, osobom pozbawionym członkostwa czynszów tzw. odszkodowawczych w wysokości np. 11 zł/m2, ,niezgodnych z ustawą o ochronie praw lokatorów. Wiele wyroków sądowych sankcjonuje to bezprawie.
6. Egzekucje komornicze z mieszkań lokatorskich i własnościowych niskich kwot zadłużenia w czynszu ( np. 604 zł; 1300 zł)- kończące się eksmisją z lokalu.
7. Pobieranie opłat przez notariuszy za protokół na okoliczność niestawiennictwa strony umowy ( np. pełnomocnika władz spółdzielni), łączny koszt sporządzenia tego aktu notarialnego u notariusza wynosi 183, 20 zł, z czego 100 zł taksa notarialna, 60 zł trzy wypisy aktu, 22 zł podatek VAT od 100 zł i 13,20 zł podatek VAT od 60 zł.
8. Wpisy do aktów notarialnych , zapisów niezgodnych z Ustawą ( np. plany inwestycyjne na nieruchomości na przyszłe 5 lat)
9. Pobieranie przez radców prawnych zatrudnianych na etacie w spółdzielni, bardzo wysokich opłat za zastępstwa procesowe przed sądem w sporach sądowych członków ze spółdzielnią . Zniechęca to wielu poszkodowanych członków spółdzielni do korzystania z drogi sądowej, dochodzenia swoich roszczeń w obawie przed przegraniem procesów i poniesieniem wysokich kosztów zastępstwa procesowego.
10. Brak odpowiedzialności Radców Prawnych zatrudnianych w spółdzielniach sankcjonujących łamanie podstawowych praw spółdzielców.




Temat: Ratujmy Jazzgę
Jazzga nie do ruszenia
Rozmawiał Jędrzej Słodkowski

Wszystko wskazuje na to, że klub zostanie na swoim miejscu. Sąsiadka, której przeszkadza głośna muzyka, przeprowadzi się do innego mieszkania
Do 30 listopada Jazzga powinna wyprowadzić się z lokalu przy Piotrkowskiej 17. Tak postanowiła administracja Łódź-Śródmieście "Nowe Miasto", wypowiadając właścicielom klubu umowę najmu. Powód decyzji: powtarzające się skargi 65-letniej kobiety, która na swoje nieszczęście mieszka po drugiej stronie niedającej się wygłuszyć ściany. Klub nie może działać tylko do godz. 22, a na przeprowadzkę nie ma pieniędzy.

Możliwość zniknięcia jednego z niewielu miejsc w Polsce, w którym można regularnie posłuchać jazzowej awangardy, elektroniki i muzyki klubowej na światowym poziomie, zmobilizowała jej bywalców i sympatyków. O kłopotach Jazzgi informowały najważniejsze portale muzyczne, a zamieszczony na stronie www.apel.jazzga.info list otwarty do prezydenta Łodzi podpisało do wczoraj ponad 8700 osób. W zeszłym tygodniu apel został przekazany wiceprezydentowi Włodzimierzowi Tomaszewskiemu.

Dla Gazety

Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi

To oczywiste, że klub musi być utrzymany w tym miejscu, w którym był dotychczas. Miasto zaproponuje lokatorce mieszkania sąsiadującego z klubem kilka lokali, spośród których będzie mogła wybrać jeden dla siebie. Myślę, że zwolnione mieszkanie przy klubie przekształcimy w lokal użytkowy. Przyznam, że decyzja administracji o wypowiedzeniu lokalu klubowi zaskoczyła mnie. Była zgodna z przepisami, ale poprosiłem, by ją wycofać. Mam nadzieję, że dojdzie do tego w najkrótszym czasie. To miłe, że klub ma tylu miłośników. Życzę każdej instytucji kulturalnej takiego wsparcia.

Rozmowa z Leszkiem Możdżerem, pianistą

Jędrzej Słodkowski: Wiem, że popierasz apel w obronie Jazzgi, ale Twojego nazwiska próżno szukać wśród kilku tysięcy podpisów.

Leszek Możdżer: Nie miałem czasu się wpisać. Ale zaraz odnajdę link w internecie i się podpiszę.

Jak się dowiedziałeś o całej sprawie?

- Ktoś przesłał mi o tym mejla. W pierwszej chwili nie zrozumiałem, o co chodzi. Gdy grałem we wtorek w Łodzi (czytaj str. 7 - red.), przypomniała mi się ta sprawa. To miejsce otacza wyjątkowa atmosfera, zobaczyłem, że całe miasto jest oklejone plakatami klubu Jazzga. Klub jest jedną z najważniejszych sprężyn kulturalnych Łodzi. Skoro tyle siły zostało włożonej w to, by takie miejsce powstało, skoro zdołano wypracować publiczność i stworzono przestrzeń do uprawiania sztuki, to warto je chronić.

Popierasz apel, choć sam pewnie nigdy nie zagrasz w Jazzdze. Fortepian chyba nie zmieściłby się na scenie.

- Gram w tak najróżniejszych miejscach, że występów w klubie Jazzga też nie wykluczam. A jeżeli miałoby to pomóc jej w przetrwaniu, tym chętniej bym to zrobił.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

============

Dziękuję wszystkim, którzy się podpisali. Wygląda na to, że sprawa załatwiona



Temat: Piotrkowska
Tłum chętnych po wjazdówki na Piotrkowską

20.01.2009

Trzy pracownice Zarządu Dróg i Transportu, wspierane przez prawnika, uwijały się wczoraj jak w ukropie. Siedzibę ZDiT od rana szturmowali łodzianie, ubiegający się o identyfikatory, dające prawo wjazdu w ulicę Piotrkowską.

Chodzi o odcinek Piotrkowskiej od placu Wolności do al. Piłsudskiego. Docelowo ten fragment ma być przekształcony w deptak, z całkowitym zakazem ruchu samochodowego, ale władze Łodzi zmiany chcą wprowadzać powoli. Dlatego od sierpnia ubiegłego roku straż miejska i policja mają prawo karać tych, którym w Piotrkowską wjeżdżać nie wolno. Ale dopiero teraz udało się sprawę uregulować prawnie. Dlaczego tak późno? Bo potrzebne były konsultacje społeczne z mieszkańcami, przedsiębiorcami oraz firmami ochroniarskimi, zatrudnionymi przez banki na Piotrkowskiej.

Teraz już wszystko jest jasne. Zgodnie z zarządzeniem prezydenta Łodzi, prawo wjazdu mają: mieszkańcy, właściciele i najemcy lokali użytkowych, dostawcy towarów, ochroniarze, taksówkarze, pojazdy hospicjum. Aby rozróżnić uprzywilejowanych od łamiących prawo, miasto zdecydowało się wprowadzić identyfikatory. Będą wydawane bezpłatnie, na rok, ale aby go dostać, trzeba złożyć wniosek. Wczoraj był pierwszy dzień składania wniosków, bo obowiązek posiadania identyfikatora wejdzie w życie 1 lutego.

Od razu okazało się, że nie wszystkie przypadki da się zadekretować prezydenckim zarządzeniem. Bo co ma zrobić łodzianin mieszkający co prawda na Piotrkowskiej, ale zameldowany u rodziców na drugim końcu miasta? Albo właściciel firmy, użytkujący prywatny samochód? A dzieci, opiekujące się schorowanymi rodzicami, którym trudno samodzielnie się poruszać? Urzędnicy ZDiT jakby przewidzieli podobne kłopoty, bo wraz z nimi dyżurował także prawnik, który podpowiadał, co należy zrobić, aby identyfikator jednak dostać.

Zdaniem Renaty Borkowskiej, rzecznika ZDiT, podczas wydawania identyfikatorów pojawią się jeszcze inne kłopoty. Jakie? Trudno przewidzieć, ale prawnik na pewno sobie z nimi poradzi. Na razie bez pomocy prawnika rozwiązano definitywnie problem wjazdu osób niepełnosprawnych. Mimo wcześniejszych planów, inwalidzi jednak nie potrzebują dodatkowych identyfikatorów. Będą wjeżdżać w Piotrkowską na podstawie kart, wydawanych przez rzecznika osób niepełnosprawnych.

O drugi rodzaj identyfikatorów typu B nie trzeba się wcześniej starać. Będą wydawane od 1 lutego przez inżyniera miasta. Kto może o nie prosić? Ci, którzy muszą wjechać w Piotrkowską w uzasadnionych wypadkach, np. na ślub.

Identyfikatory będą upoważniały do wjazdu tylko na określony w nich fragment ulicy Piotrkowskiej, nie na swobodne przemieszczanie się po całym odcinku.

Dla kogo są identyfikatory

Identyfikatory zezwalające na wjazd na ulicę Piotrkowską zaczną obowiązywać 1 lutego. Chodzi o odcinek od placu Wolności do al. Piłsudskiego. Wjazdówki będą wydawane bezpłatnie na cały rok.
Wnioski o identyfikator powinni składać: zameldowani przy ul. Piotrkowskiej, właściciele lub najemcy lokali użytkowych, firmy ochroniarskie, firmy kateringowe mające stałe umowy, organizacje przewożące chorych w ramach opieki hospicyjnej, taksówkarze, dostawcy towarów do sklepów i lokali gastronomicznych.
Wnioski można składać w siedzibie Zarządu Dróg i Transportu przy ul. Piotrkowskiej 175, pokój. 209, II piętro. Odbiór wjazdówki po tygodniu.

Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki



Temat: Faktury - czerwiec 2005
Moi drodzy!
zainteresowany tematem i opłatami z nim związanymi postanowiłem poszperać i w związku z poszukiwaniami przedstawić wnioski mieszkańcom "wieczystym".
Wg mnie (mogę sie mylić) aby uniknąć niepotrzebnych nieporozumien i dodatkowych opłat użytkowanie wieczyste powinniście przekształcić we własność.
Rządowy projekt przyznaje prawo do przekształcenia użytkowania we własność:
- właścicielom domów, mieszkań (zarówno we wspólnotach, jak i w spółdzielniach), działek przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe, a także garaży;
- spółdzielniom mieszkaniowym i innym...

Niestety nie ma nic za darmo, opłaty związane z przekształceniem to:
- Art. 4 projektu wprowadza odpłatność za przekształcenie. Zgodnie z nim cena wykupu jest ustalana na podstawie wyceny nieruchomości przez rzeczoznawcę majątkowego.
Cena ta zależna jest od tego za jaką cenę miasto "sprzedało" ziemię dachbudowi (od 30 do 70%wartości ceny zazwyczaj - o tyle mniej zapłacą posiadacze aktów). nie zmienia to jednak faktu, że wciąż będzie to bardzo dużo pieniedzy do wyłożenia, ale bez paniki.
Prezydent Wrocławia (bardzo sympatyczny koleś) ma prawo do stosowania nieograniczonych bonifikat, a doświadczenie uczy, że będą one gigantyczne i sięgać nawet 90-99 proc. naliczonej kwoty. Takiej wysokości zniżki przy podobnych przekształceniach pod naciskiem mieszkańców dawały gminy spółdzielniom.
W sumie to będzie kilkaset złotych - ale raz, a nie co roku. Jest jednak małe ale: bonifikata nie przysługuje na lokale użytkowe w tym garaże - tutaj opłata niestety jest standardowa.
- Bonifikata będzie musiała być zwrócona jeśli przed upływem 5 lat od uwłaszczenia sprzedacie lokal obcej osobie (nie dotyczy rodziny - im można sprzedawać)

Jak to zrobić

Zgodnie z projektem wniosek o wykup składacie do:

• gminy, czyli wójta, burmistrza, prezydenta miasta - jeśli prawo użytkowania zostało ustanowione na nieruchomościach samorządu terytorialnego. Pismo w podobnych sprawach przyjmą wydziały gospodarki nieruchomościami lub skarbu.

• starostwa - gdy prawo dotyczy gruntów skarbu państwa.

Jeśli mieszkasz w budynku wielorodzinnym, w tzw. wspólnocie, przed złożeniem wniosku powinna ona podjąć uchwałę o wykupie i wybrać pełnomocnika, który będzie występował w jej imieniu (pełnomocnictwo musi być poświadczone notarialnie).

Inaczej, żeby podpisać umowę o zamianie prawa, do notariusza będą musieli udać się wszyscy członkowie wspólnoty. Jeśli zabraknie choćby jednego mieszkańca, transakcja nie dojdzie do skutku!

UWAGA! Pod wnioskiem muszą się podpisać wszyscy mieszkańcy. Wystarczy, że nie zgodzi się jeden z sąsiadów, a z uwłaszczenia nici.

Niestety przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nie oznacza, że gmina (starostwo) zwróci Wam zapłaconej już za dany rok opłaty rocznej. Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 3 września 2003 r.

Powodzenia....



Temat: Wieści z deptaka cz. 3

gregory33 napisał:
UWAGA LOKATORZY!!! KŁAMSTWO PETROWSKIEGO!!!
PREZES I ADMINISTRACJA SM „ŻABIANKA” OKŁAMUJĄ I WPROWADZAJĄ BŁĄD LOKATORÓW W CAŁEJ POLSCE O PRZYŁĄCZENIE SIĘ DO PROTESTU PRZECIWKO NOWELIZACJI O SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH!!!
Prezes tej Spółdzielni D. PETROWSKI bojąc się o swoją ciepłą posadę broni partykularnych interesów zasiadziałych postkomunistycznych prezesów i ich zarządów oraz rad nadzorczych w całej Polsce ponieważ Nowa Ustawa ma ograniczyć wszechwładzę prezesów i zarządów spółdzielni!!! oraz zlikwiduje kolejny relikt i bastion PRL-u, po WSI!!! Komunistyczne szczury pochowały się na ciepłych posadkach w spółdzielniach mieszkaniowych
w całej Polsce! Kasta prezesów zarabiając krocie broni się rękami i nogami krytykując projekt Ustawy! Cała armia administracji SM to w większości grupa klakierów na usługach prezesa utrzymywana jest z czynszów lokatorów Przyczyną tego są nie pomalowane od lat klatki schodowe, zaniedbane pomieszczenia piwniczne, pękające rury i bałagan przed budynkami.
JAKIE KORZYŚCI BĘDĄ MIELI CZŁONKOWIE SPÓŁDZIELNI PO WPROWADZENIU NOWELIZACJI USTAWY:
1) Członkowie spółdzielni mieszkający w jednym bloku lub na jednym osiedlu będą
mogli utworzyć własną spółdzielnię bez zgody zarządu. Do podziału wystarczy
uchwała podjęta większością głosów wydzielanej jednostki.
2) Lokator łatwiej będzie mógł zamienić lokatorskie prawo do lokalu na własnościowe
i kontrolować swoją spółdzielnię.
3) Zebrania przedstawicieli delegatów zastąpione zostaną przez walne zgromadzenie
4) Członek spółdzielni będzie miał prawo do otrzymania odpisów lub kopii wszystkich
dokumentów spółdzielni, w tym umów o budowę, umów o dzierżawę lokali
użytkowych, ustanowienie prawa do lokalu i umów o korzystanie ze świadczeń SM.
5) Raz na trzy lata spółdzielnia mieszkaniowa będzie musiała się poddać badaniu
całości jej działalności przez niezależnych biegłych rewidentów.
6) Właściwy Minister będzie musiał zarządzić takie badanie na wniosek 100 osób
lub 10% członków spółdzielni w dowolnym czasie.
7) Spółdzielnia będzie musiała powiadomić o zmianie wysokości opłat czynszu na co
najmniej trzy miesiące przed ich wprowadzeniem w życie.
Cool Lokator w ciągu dwóch miesięcy od powiadomienia będzie mógł zakwestionować
zasadność podwyżki na drodze sądowej.
9) Zobowiąże się spółdzielnie mieszkaniowe do określenia przedmiotu odrębnej
własności dla wszystkich swoich lokali do końca 2007 r.
10) Na korzystnych zasadach będzie też dokonywane przekształcenie lokatorskiego prawa na własnościowe w odrębną własność.
11) Członkowie spółdzielni będą mieli prawo do wglądu w regulaminy, statuty i inne dokumenty finansowe (płace administracji, zarządu, itp.) SM.
12) Nowe prawo daje członkom spółdzielni mieszkaniowych prawo do występowania
z wnioskiem do zarządu spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia
w celu podjęcia uchwały o podziale Spółdzielni.
13) Zostaną zlikwidowane etaty prezesów SM którzy zarabiają od 6 do 10.000 złotych opłacanych z czynszów przez lokatorów.
14) W wypadku nie wywiązywania się z zapisów ustawy zarząd spółdzielni będzie podlegał karze grzywny lub ograniczenia wolności.


Co to są za bzdety.
Widać następny oszołom się obudził.

To podnoszą głowy wygonieni z Rady oszołomy - najwięksi szkodnicy na Żabiance- Zandrowicz i Banaszek.
Chorzy na władzę.



Temat: Wieści z deptaka cz. 3

UWAGA LOKATORZY!!! KŁAMSTWO PETROWSKIEGO!!!
PREZES I ADMINISTRACJA SM „ŻABIANKA” OKŁAMUJĄ I WPROWADZAJĄ BŁĄD LOKATORÓW W CAŁEJ POLSCE O PRZYŁĄCZENIE SIĘ DO PROTESTU PRZECIWKO NOWELIZACJI O SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH!!!
Prezes tej Spółdzielni D. PETROWSKI bojąc się o swoją ciepłą posadę broni partykularnych interesów zasiadziałych postkomunistycznych prezesów i ich zarządów oraz rad nadzorczych w całej Polsce ponieważ Nowa Ustawa ma ograniczyć wszechwładzę prezesów i zarządów spółdzielni!!! oraz zlikwiduje kolejny relikt i bastion PRL-u, po WSI!!! Komunistyczne szczury pochowały się na ciepłych posadkach w spółdzielniach mieszkaniowych
w całej Polsce! Kasta prezesów zarabiając krocie broni się rękami i nogami krytykując projekt Ustawy! Cała armia administracji SM to w większości grupa klakierów na usługach prezesa utrzymywana jest z czynszów lokatorów Przyczyną tego są nie pomalowane od lat klatki schodowe, zaniedbane pomieszczenia piwniczne, pękające rury i bałagan przed budynkami.
JAKIE KORZYŚCI BĘDĄ MIELI CZŁONKOWIE SPÓŁDZIELNI PO WPROWADZENIU NOWELIZACJI USTAWY:
1) Członkowie spółdzielni mieszkający w jednym bloku lub na jednym osiedlu będą
mogli utworzyć własną spółdzielnię bez zgody zarządu. Do podziału wystarczy
uchwała podjęta większością głosów wydzielanej jednostki.
2) Lokator łatwiej będzie mógł zamienić lokatorskie prawo do lokalu na własnościowe
i kontrolować swoją spółdzielnię.
3) Zebrania przedstawicieli delegatów zastąpione zostaną przez walne zgromadzenie
4) Członek spółdzielni będzie miał prawo do otrzymania odpisów lub kopii wszystkich
dokumentów spółdzielni, w tym umów o budowę, umów o dzierżawę lokali
użytkowych, ustanowienie prawa do lokalu i umów o korzystanie ze świadczeń SM.
5) Raz na trzy lata spółdzielnia mieszkaniowa będzie musiała się poddać badaniu
całości jej działalności przez niezależnych biegłych rewidentów.
6) Właściwy Minister będzie musiał zarządzić takie badanie na wniosek 100 osób
lub 10% członków spółdzielni w dowolnym czasie.
7) Spółdzielnia będzie musiała powiadomić o zmianie wysokości opłat czynszu na co
najmniej trzy miesiące przed ich wprowadzeniem w życie.
Cool Lokator w ciągu dwóch miesięcy od powiadomienia będzie mógł zakwestionować
zasadność podwyżki na drodze sądowej.
9) Zobowiąże się spółdzielnie mieszkaniowe do określenia przedmiotu odrębnej
własności dla wszystkich swoich lokali do końca 2007 r.
10) Na korzystnych zasadach będzie też dokonywane przekształcenie lokatorskiego prawa na własnościowe w odrębną własność.
11) Członkowie spółdzielni będą mieli prawo do wglądu w regulaminy, statuty i inne dokumenty finansowe (płace administracji, zarządu, itp.) SM.
12) Nowe prawo daje członkom spółdzielni mieszkaniowych prawo do występowania
z wnioskiem do zarządu spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia
w celu podjęcia uchwały o podziale Spółdzielni.
13) Zostaną zlikwidowane etaty prezesów SM którzy zarabiają od 6 do 10.000 złotych opłacanych z czynszów przez lokatorów.
14) W wypadku nie wywiązywania się z zapisów ustawy zarząd spółdzielni będzie podlegał karze grzywny lub ograniczenia wolności.


Co to są za bzdety.
Widać następny oszołom się obudził.




Temat: Problem z przekształceniem spółdzielczego prawa do lokalu
Witam serdecznie,

Proszę o informację, czy możliwe jest przekształcenie spółdzielczego prawa do
lokalu w prawo odrębnej własności na warunkach i zasadach określonych w ustawie
z dnia 14.06.2007r. o spółdzielniach mieszkaniowych w przypadku niżej opisanego
mieszkania:
Budynek, w którym znajduje się mieszkanie został wybudowany przez zakład pracy,
w którym zatrudniona była moja mama. Mieszkanie zostało oddane do użytku w 1988
r, na podstawie umowy o najem zakładowego lokalu mieszkalnego. Warunkiem
otrzymania lokalu była wpłata udziału w wysokości 10% kosztów jego budowy, w
tamtych czasach to było ok 600 000 zł.
W 1997r zakład pracy przekazał nieodpłatnie mieszkania utorzonej wówczas
spółdzielni mieszkaniowej. W 1998r mama została członkiem spółdzielni co wizało
się z wpłatą udziału członkowskiego i wpisowego w wysokości 420 zł.

W sierpniu 2007r mama złożyła do spółdzielni wniosek o przekształcenie
spółdzielczego prawa do lokalu w prawo odrębnej własności i otrzymała odpowiedź
dopiero 08.05.2008r, w którym spółdzielnia informuje:

Przekształcenie nastąpi po dokonaniu spłaty: przypadających na mieszkanie części
kosztów budowy (róznica między zwaloryzowanym wkładem a określonym przez
spółdzielnię całkowitym kosztem budowy lokalu oraz zadłużenia z tytułu
przypadających opłat eksploatacyjnych.
Spółdzielnia wyliczyła, że koszt budowy 1m2 lokalu, pominiejszony o umorzenie
wynosi 740,70 zł, zwaloryzowany wkład wynosi 8215,34 a więc mama musiałaby
wykupić mieszkanie (98,98m2) za 65 099,15 zł. (????). Podstawę do waloryzacji
stanowił wskaźnik przeliczeniowy 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego
w wysokości 830 zł ogłoszony w M.P. nr 20 poz. 247. Wyliczenie kosztu budowy
lokalu - 98.98m2 x 830 zł/m2 = 82 153,40 zł. Ustalenie zwaloryzowanego wkładu
mieszkaniowego (10%) -82153,40 x 10% = 8215,34 zł.

Dalej informują,:
"Przekształcenie nie odbywa się na warunkach i zasadach określonych w ustawie z
dnia 14.06.2007 tj. przy minimalnych wpłatach bo nowelizacja dotyczy członków
spółdzielni mieszkaniowych, którzy realizowali budowę lokali spółdzielczych w
oparciu o kredyty zaciągnięte przez SM w latach uprzednich. Mieszkanie nie wiąże
się z okolicznością, o której mowa w art 48 ustawy o SM a dotyczacych lokali
zakładowych przekazanych SM i najmowanych przez osoby nie będace członkami tych
spółdzielni. W myśl art 48 przekształcenie prawa najmu na zasadach wynikających
z nowej ustawy następuje poprzez zamianę prawa najmu na prawo odrębnej własności
mieszkania. Ponieważ w dniu dzisiejszym nie jest Pani najemcą a członkiem SM
uprawnionym do mieszkania na warunkach lokatorskiego prawa, nie są spełnione
warunki do dokonania przekształcenia prawa w oparciu o art 48 ustawy."

Ponieważ ja już pogubiłam się w tych ustawach, wyliczeniach kosztów itp bardzo
proszę o informację, czy decyzja SM jest słuszna?



Temat: Serwis Podatkowy 19/08
W związku z pojawiającymi się wątpliwościami w sprawie obowiązku podatkowego w
podatku dochodowym od osób fizycznych przy dokonywaniu przekształceń własnościowych
mieszkań spółdzielczych stosownie do postanowień ustawy o spółdzielniach
mieszkaniowych, w celu zapewnienia jednolitego stosowania prawa podatkowego przez
organy podatkowe oraz organy kontroli skarbowej, na podstawie art. 14a ustawy z dnia
29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60, z późn.
zm.), uprzejmie wyjaśniam co następuje.

Zasady zawierania z członkiem spółdzielni mieszkaniowej, któremu przysługuje
spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, umowy przeniesienia własności
lokalu, określają przepisy ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach
mieszkaniowych (Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1116, z późn. zm.), w szczególności
art. 12. Zgodnie z ust. 1 tego artykułu - w brzmieniu obowiązującym od 31 lipca 2007
r. - na pisemne żądanie członka, któremu przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo
do lokalu mieszkalnego, spółdzielnia jest obowiązana zawrzeć z tym członkiem umowę
przeniesienia własności lokalu po dokonaniu przez niego:

a.. spłaty przypadającej na jego lokal części kosztów budowy będących
zobowiązaniami spółdzielni, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 1, w tym w
szczególności odpowiedniej części zadłużenia kredytowego wraz z odsetkami z
zastrzeżeniem pkt 2;
a.. spłaty nominalnej kwoty umorzenia kredytu lub dotacji w części przypadającej
na jego lokal, o ile spółdzielnia skorzystała z pomocy podlegającej odprowadzeniu
do budżetu państwa uzyskanej ze środków publicznych lub z innych środków;
a.. spłaty zadłużenia z tytułu opłat, o których mowa w art. 4 ust. 1 ustawy o
spółdzielniach mieszkaniowych.
Umowę przeniesienia własności spółdzielnia mieszkaniowa zawiera w terminie 3
miesięcy od dnia złożenia wniosku przez osobę uprawnioną, chyba że nieruchomość
posiada nieuregulowany stan prawny w rozumieniu art. 113 ust. 6 ustawy z dnia 21
sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603, z
późn. zm.) lub spółdzielni nie przysługuje prawo własności lub użytkowania
wieczystego gruntu, na którym wybudowała sama budynek lub wybudowali go jej
poprzednicy prawni.

Ponadto, na podstawie art. 48 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, na
pisemne żądanie najemcy spółdzielczego lokalu mieszkalnego, który przed przejęciem
przez spółdzielnię mieszkaniową był mieszkaniem przedsiębiorstwa państwowego,
państwowej osoby prawnej lub państwowej jednostki organizacyjnej, spółdzielnia jest
obowiązana zawrzeć z nim umowę przeniesienia własności lokalu, po dokonaniu przez
niego:

1) spłaty zadłużenia z tytułu świadczeń wynikających z umowy najmu lokalu;

2) wpłaty wkładu budowlanego określonego przez zarząd spółdzielni w wysokości
proporcjonalnej do powierzchni użytkowej zajmowanego mieszkania wynikającej ze
zwaloryzowanej ceny nabycia budynku, jeżeli spółdzielnia nabyła budynek odpłatnie.

Żądanie to przysługuje również osobie bliskiej w stosunku do najemcy (art. 48 ust. 2
ww. ustawy). Jeżeli spółdzielnia mieszkaniowa nabyła mieszkanie zakładowe
nieodpłatnie, najemca powinien pokryć koszty dokonanych przez spółdzielnię nakładów
koniecznych przeznaczonych na utrzymanie budynku, w którym znajduje się ten lokal
(art. 48 ust. 3 ww. ustawy).

Obowiązujący do dnia 30 lipca 2007 r. art. 122 ustawy o spółdzielniach
mieszkaniowych stanowił, iż zmniejszenie płatności członka na pokrycie różnicy
między wartością rynkową lokalu, a zwaloryzowaną wartością wkładu mieszkaniowego, o
którym mowa w art. 111 ust. 1 pkt 5 oraz art. 12 ust. 1 pkt 5, jest dochodem członka
niepodlegajacym opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

Powołane powyżej przepisy dotyczące przekształceń własnościowych w spółdzielniach
mieszkaniowych określają zasady powodujące, iż dotychczasowi członkowie spółdzielni,
którym przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego oraz
najemcy lokali spółdzielczych, nabywają własność zajmowanych lokali mieszkalnych.

A zatem, jeżeli przeniesienie własności lokalu odbywa się zgodnie z ww. zasadami, to
nie powstaje przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób
fizycznych z tytułu realizacji przedmiotowej umowy. W konsekwencji przedmiotowa
czynność nie rodzi obowiązku w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych.

Uchylenie z dniem 31 lipca 2007 r. art. 122 w ustawie o spółdzielniach
mieszkaniowych nie zmienia zatem na gruncie ustawy o podatku dochodowym od osób
fizycznych sytuacji prawno-podatkowej członków spółdzielni, którzy po wejściu w
życie ustawy z dnia 14 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach
mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 125, poz. 873)
zawarli umowę przeniesienia własności lokalu, zgodnie z obwiązującymi w tym zakresie
regulacjami.



Temat: co sie dzieje z domami po kilkudziesieciu latach??


Pisałem coś o basenach? Może masz na myśli te urologiczne?
Czy mieszkanie 40mkw w nowym bloku z cegły to taki luksus? Gorsze niż
zapuszczona nora w starym bloku z lat 70.?


Taaak, jasne, ile teraz się buduje z cegły? Bardzo, bardzo żadko.
Zdecydowana większośc to konstrukcja żelbetowa, łącznie z wypełnieniem
ścian. Aż takie super w porównaniu do wielkiej płyty? Nie wydaje mi się.

Moi rodzice są emerytami i nie


mają jakichś tam kokosów, ale dorabiają i właśnie myślą o zmianie starego
mieszkania w wielkiej płycie na coś nowszego. Sądzisz, że za 25 lat będzie
gorzej?


W Warszawie emeryci nie mają szansy na zmianę mieszkania, nie mają pieniędzy
na przekształcenie spółdzielczego lokatorskiego na własnosciowe, a co
dopiero na kupno nowego.


Na razie są, ale za 25 lat może się to już okazać nieopłacalne (wymiana
instalacji wewn. etc.)


Chyba jesteś na bakier z budownictwem, bo z powodu instalacji nie burzy się
budynków, a zapewniam cię, ze zdecydowana większość budynków ma wymienione
co najmniej instalacje wod-kan.


Większość to badziewie. Pewnie, że są blkoi, gdzie mieszkania są całkiem
do
rzeczy, ale jest ich mało.


A ile widziałes nowych? Jakoś niewiele się różnią od starych konstrukcji.
Śmiem twierdzić, ze nieraz rozwiązania są gorsze.


| świetnie wykończone lokale w wielkiej płycie. A czy ty myślisz, ze nowe
| bloki są wieczne? Też za te kilkanascie-kilkadziesiąt lat trzeba będzie
| zrobić remont.

Ale na razie są nowe. A bloki z płyt - już w większości nie.


A co to ma do rzeczy? Takie budynki przewidziano na co najmniej 100 lat a ty
chcesz je burzyć po 30?


| Te na obrzeżach miast? :-) Jeszcze upłynie dużo czasu zanim ktoś ruszy
bloki
| z wielkiej płyty.

Ile? 25 lat?


Nie ma takiej opcji. Ekonomicznie nieopłacalne.


| starej zabudowy. Musiałbyś zrównać z ziemią całą dzielnicę, a na to nikt
nie
| pozwoli.

A po co? Można robić to kawałkami, od brzegu.


No własnie, po co?


Nagle nie. Ale 25 lat temu, pamietam dobrze, jeszcze nie mam sklerozy,
posiadanie socjalistycznego samochodu było synonimem zamożności. A ktoś,
kto
jeździł autem zachodnim był bogaczem. Nawet jeśli ktoś miał prywatny dom
(no, w sumie to z połowa Polaków w takich domach mieszkała), to jego
standard nie miał porównania z dzisiejszym - pod każdym względem. Mimo
wszystkich przeciwności naród się po trochu wzbogaca, wbrew temu, co
pieprzy
Lepper i jemu podobni. Nie mówię, że nie ma biedy, ale średnio jest o
niebo
lepiej niż 25 lat temu. A po drodze mieliśmy trochę przeszkód. Więc śmiem
sądzić, że jeśli przez następne 25 lat będziemy rozwijać się sensowniej i
spokojniej niż przez poprzednie, to mieszkanie w bloku z wielkiej płyty
będzie uważane za skrajny slums


Zupełnie nie łapię o co ci chodzi. Mieszasz jakieś wątki.


| PS. Ja sam nie mam nic przeciwko blokom z wielkiej płyty. Odremontowane
| bloki są stosunkowo atrakcyjne i nie wyróżniają się tak negatywnie w

W takim samym stopniu, w jakim odremontowane SLD będzie atrakcyjniejsze
niż
obecna partia Millera :))))


Odbiegasz od tematu i nie wnosisz nic nowego.


| otoczeniu. A wąskie klatki schodowe i korytarze bardzo często wystepują
w
| nowych inwestycjach - wiadomo - więcej powierzchni uzytkowej do
sprzedania.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale obecne normy dla nowych budynków
uniemożliwiają
budowanie taklich klatek jak w blokach z lat 70.


A zauważyłeś, ze były różne projekty budynków? Chyba, ze u ciebie jechali
tylko z jednym. Popatrz na inne konstrukcje.





Temat: Tereny inwestycyjne, obiekty na sprzedaż

Nie ma chętnych na darowiznę UJK
Angelina Kosiek
2008-11-06, ostatnia aktualizacja 2008-11-06 18:53

Problemy ze sprzedażą kamienicy przy ul. Paderewskiego 10, którą uniwersytet dostał od miasta. Kielecka uczelnia ogłosiła drugi przetarg, bo w pierwszym nie wpłynęła żadna oferta.

- Początkowo cena wywoławcza wynosiła 2,5 mln zł. Nie znalazł się jednak ani jeden oferent. Obniżyliśmy więc cenę o 200 tys. zł. Liczymy, że tym razem znajdzie się chętny. Reklamujemy się w internecie, prasie i na tablicach ogłoszeń - mówi Ryszard Biskup, rzecznik Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.

Budynek - jako darowiznę - miasto przekazało ówczesnej Akademii Świętokrzyskiej w lutym ubiegłego roku. Dążąca do przekształcenia się w uniwersytet uczelnia rozszerzała kadrę profesorską i szukała dla niej mieszkań. Z pomocą przyszło miasto, darując budynek przy ul. Paderewskiego 10, w samym centrum Kielc. Okazało się jednak, że kamienica wymaga generalnego remontu, który kosztowałby co najmniej 4 mln zł. Władze uczelni doszły więc do wniosku, że sprzedadzą budynek i za te pieniądze kupią 10 mieszkań na wolnym rynku. Zgodzili się na to radni oraz Ministerstwo Skarbu Państwa.

Pięciokondygnacyjna kamienica ma ponad 1,2 tys. m kw. Jej największym atutem jest dobra lokalizacja. - Przecież to centrum miasta. Przyszły właściciel ma duże pole do popisu. Na pierwszych trzech piętrach można np. stworzyć biura albo lokale handlowo-użytkowe. A ostatnie dwa mogą być przeznaczone na mieszkania - mówi Janina Pierścińska, kanclerz UJK. Przyznaje jednak, że bez remontu się nie obejdzie. - Tam trzeba wszystko wymienić, osuszać ściany - wylicza Pierścińska.

Uczelnia chce jak najszybciej sprzedać budynek. Także od tego zależy, czy zostanie przekształcona z uniwersytetu przymiotnikowego na klasyczny. - To najlepszy sposób na zachęcenie naukowców do pracy w Kielcach. W pierwszej kolejności myślimy o tzw. kierunkach strategicznych, czyli takich, w których chcemy uzyskać uprawnienia do doktoryzowania. To m.in. ekonomia i chemia - tłumaczy Biskup.

Ale nie wiadomo, czy szybko dojdzie do transakcji. - W tę kamienicę trzeba włożyć ok. 6 mln zł, bo tyle mniej więcej wyniosą w sumie cena oraz remont. Nie wiem, czy jest ona warta takich pieniędzy, sama lokalizacja to trochę za mało - podkreśla Krzysztof Wojsa, właściciel agencji sprzedaży nieruchomości Eurolocum. Zaznacza, że potencjalnych kupców może zniechęcić stan techniczny budynku. - Nie jest on zabytkowy, więc przyszły właściciel lepiej by wyszedł na tym, gdyby kamienicy wcale nie było i na działce można byłoby zacząć budowę od podstaw - sugeruje Wojsa.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5892757,Nie_ma_chetnych_na_darowizne_UJK.html




Temat: Podatki w Nieruchomościach
Przekształcenie mieszkania spółdzielczego
http://podatki.gazetapraw...dzielczego.html

W zależności od okoliczności przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu może podlegać 7-proc. stawce, zwolnieniu lub nie podlegać przepisom ustawy o VAT.

Opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług podlegają odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju. Przez dostawę towarów rozumie się przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel, w tym również ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu oraz przekształcenie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, a także ustanowienie na rzecz członka spółdzielni mieszkaniowej odrębnej własności lokalu mieszkalnego lub lokalu o innym przeznaczeniu oraz przeniesienie na rzecz członka spółdzielni własności lokalu lub własności domu jednorodzinnego.

Ustawa o VAT zwalnia od podatku dostawę obiektów budownictwa mieszkaniowego lub ich części, z wyjątkiem obiektów i ich części, które mają być zasiedlone lub zamieszkane po raz pierwszy; zwolnienie nie dotyczy części budynków przeznaczonych na cele inne niż mieszkaniowe. Zwolnienie to nie ma zastosowania, jeżeli w okresie pięciu lat od ustanowienia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego jest zawierana umowa o przekształcenie przysługującego członkowi prawa na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, lub ustanowienie w miejsce tego prawa odrębnej własności lokalu podstawą opodatkowania jest różnica między wartością rynkową lokalu a wartością zwaloryzowanego wkładu mieszkaniowego, pomniejszona o kwotę podatku.

Natomiast w ogóle nie będzie podlegało podatkowi od towarów i usług, gdy ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego oraz zasiedlenie tego lokalu nastąpiło, gdy obowiązywała stara ustawa o VAT z 1993 roku, czyli przed 1 maja 2004 r.

W tym miejscu należy jeszcze wspomnieć, że do końca zeszłego roku w okresie od dnia przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej do 31 grudnia 2007 r. do przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu oraz przeniesienia na rzecz członka spółdzielni własności lokalu mieszkalnego lub własności domu jednorodzinnego stosowało się stawkę podatku 0 proc.

Z ustawy o VAT wynika więc, że w zależności od momentu ustanowienia i przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego różnie będzie wyglądała kwestia opodatkowania VAT.

Po pierwsze, jeżeli ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego oraz zasiedlenie tego lokalu nastąpiło przed 1 maja 2004 r. (obie przesłanki wystąpią łącznie) – wówczas przekształcenie po 1 maja 2004 r. spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu lub na odrębną własność lokalu nie podlega w ogóle VAT. Ustanowienie tego prawa zostało dokonane pod rządami starej ustawy, która nie przewidywała opodatkowania takiego przekształcenia.

Drugi przypadek zachodzi, gdy ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego oraz zasiedlenie tego lokalu nastąpiło po 1 maja 2004 r., a przekształcenie tego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu lub na odrębną własność lokalu następuje w ciągu pięciu lat od ustanowienia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego – czynności te podlegają opodatkowaniu VAT.

Oznacza to, że do 31 grudnia 2007 r. przekształcenie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu lub na odrębną własność lokalu było opodatkowane 0-proc. stawką VAT.

Od 1 stycznia 2008 r. podlega natomiast opodatkowaniu stawką 7 proc. w ramach definicji budownictwa społecznego, czyli związane jest z powierzchnią użytkową lokalu mieszkalnego. Z definicji budownictwa społecznego wynika, że jeżeli powierzchnia użytkowa lokalu mieszkalnego będzie wynosić do 150 mkw., to takie przekształcenie będzie podlegać w całości stawce 7 proc., natomiast gdy powierzchnia użytkowa lokalu będzie przekraczać 150 mkw., to wówczas stawka 7 proc. będzie miała zastosowanie do tej części lokalu do 150 mkw., pozostała część będzie podlegać opodatkowaniu stawką 22 proc.

Jednak na mocy rozporządzenia wykonawczego do ustawy o VAT, które obniża do 7 proc. również zbycie obiektów budownictwa mieszkaniowego lub ich części nieobjętych definicją budownictwa społecznego, limity te na razie nie mają zastosowania.

Wreszcie trzecia sytuacja ma miejsce, gdy ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego oraz zasiedlenie tego lokalu nastąpiło po 1 maja 2004 r. a przekształcenie tego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu lub na odrębną własność lokalu następuje po pięciu latach od ustanowienia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Takie czynności są zwolnione od podatku w ramach zwolnienia z VAT dostawy obiektów budownictwa mieszkaniowego lub ich części, z wyjątkiem obiektów i ich części, które mają być zasiedlone lub zamieszkane po raz pierwszy (zwolnienie nie dotyczy części budynków przeznaczonych na cele inne niż mieszkaniowe).

Opodatkowanie VAT przekształcenia prawa lokatorskiego

1. Ustanowione przed 1 maja 2004 r.

• ustanowienie lokatorskiego prawa do lokalu oraz zasiedlenie nastąpiło przed 1 maja 2004 r., a przekształcenie po 1 maja 2004 r. – nie podlega VAT.

2. Ustanowione po 1 maja 2004 r.

• ustanowienie lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego oraz zasiedlenie nastąpiło po 1 maja 2004 r., a przekształcenie następuje w ciągu 5 lat:

– do 31 grudnia 2007 r. opodatkowane stawką 0 proc.

– od 1 stycznia 2008 r. opodatkowane stawką 7 proc.

3. Ustanowione po 1 maja 2004 r.

• ustanowienie lokatorskiego prawa do lokalu oraz zasiedlenie nastąpiło po 1 maja 2004 r., a przekształcenie po 5 latach – zwolnione z VAT.

Podstawa prawna

• Art. 41, art. 43, art. 146, art. 153 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. nr 54, poz. 535 z późn. zm.).

Źródło: GP
Artykuł z dnia: 2008-06-09, ostania aktualizacja: 2008-06-09 12:47



Temat: Kupno mieszkania z WAM

Panowie, kwestię tą opisała dokładnie Rzeczpospolita Nr 302 z dn. 29.12.2006r. w artykule
„Ile dla fiskusa od sprzedaży w 2007 roku”.
Poniżej link do artykułu.

http://www.rzeczpospolita.../prawo_a_6.html

Wklejam artykuł, gdyż za dwa dni będzie on niedostępny

P_E


Ile dla fiskusa od sprzedaży w 2007 roku

Od przyszłego roku zmieniają się zasady opodatkowania sprzedaży nieruchomości, prawa użytkowania wieczystego oraz praw spółdzielczych: spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania i lokalu użytkowego oraz prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej.

Zmiany te przynosi nowelizacja z 16 listopada 2006 r. do ustawy z 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych ( DzU z 2006 r. nr 217, poz. 1588). Jednakże nowe zasady dotyczyć będą tylko nieruchomości i wskazanych praw uzyskanych od 1 stycznia 2007 r. Do sprzedaży nieruchomości i praw uzyskanych przed tą datą odnosić się będą dotychczasowe zasady.
Stare nabytki opodatkowane według starych zasad

Otrzymam działkę budowlaną jako darowiznę od rodziców w 2006 r. Zapłaciliśmy podatek od spadków i darowizn. Czy jeśli sprzedam ją przed upływem 5 lat, np. w 2008 r., będę płacił podatek 19 proc.?

Nie. Żadnego podatku od sprzedaży pan nie zapłaci. Skorzysta pan bowiem ze starego zwolnienia z tej daniny obejmującego wszystkie nieruchomości i prawa nabyte w drodze spadku i darowizny, a przewidzianego w art. 21 ust. 1 pkt 32 lit. d ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z art. 7 ustawy z 16 listopada 2006 r. nowelizującej ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych do sprzedaży nieruchomości, użytkowania wieczystego i spółdzielczych praw własnościowych nabytych lub wybudowanych (oddanych do użytkowania) do 31 grudnia 2006 r. stosuje się stare zasady przewidziane w przepisach tej ustawy obowiązujących do tej daty, a więc również stare zwolnienia z tej daniny.

Kupiłem działkę budowlaną w 2005 r. Zamierzam ją sprzedać w 2007 r. Jaki podatek od niej zapłacę?

Według starych zasad, czyli w wysokości 10 proc. uzyskanego dochodu. Decyduje data umowy kupna, zamiany, darowizny, nabycia spadku.

Czy mam jakąś możliwość uniknięcia 10-proc. podatku od sprzedaży tej działki?

Tak. Skoro do jej sprzedaży mają zastosowanie stare przepisy o 10-proc. podatku od sprzedaży, pan jako sprzedający może też skorzystać ze starych zwolnień z tej daniny, przewidzianych w art. 21 ust. 1 pkt 32 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Tak więc od konieczności oddania fiskusowi 10 proc. uwolni pana wydanie pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży w ciągu dwóch lat od dnia tej transakcji na inne cele mieszkaniowe lub na spłatę kredytu lub pożyczki zaciągniętych na te cele.
Zapłacą ci, co zarobią

Kupiłem mieszkanie od dewelopera. Mam już klucze, ale akt notarialny definitywnej sprzedaży będzie dopiero w 2007 r. Ile zapłacę w razie jego sprzedaży, np. w 2010 r.?

Będzie to 19 proc. od dochodu uzyskanego ze sprzedaży. Dochodem zaś jest różnica między przychodem ze sprzedaży a kosztem jego uzyskania, na który składać się będą przede wszystkim wydatki na kupno lub wybudowanie oraz nakłady na nieruchomość, spółdzielcze mieszkanie itd., powiększające ich wartość. Słowem, zapłacą tylko ci, którzy zarobią na sprzedaży. Sprzedaż po cenie kupna lub niższej nie będzie pociągała za sobą obowiązku zapłaty podatku.
Czasem lepiej darować pieniądze niż mieszkanie

Mama chce mi darować w 2007 r. mieszkanie (55 mkw.). Chcę je sprzedać w tym samym roku. Zamierzamy z żoną przeznaczyć pieniądze ze sprzedaży na dom w innym mieście, gdyż tam dostałem pracę. Dodam, że posiadamy także małe mieszkanko kupione w 2003 r. na kredyt. Proszę o wyjaśnienie: czy moja mama, która w 2006 r. wykupiła to mieszkanie od spółdzielni, musi z powodu tej darowizny zapłacić jakiś podatek?

Nie. Darowizna ta będzie objęta przysługującym najbliższym całkowitym zwolnieniem z podatku od spadków i darowizn, które zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2007 r. Nie będzie on obciążał ani pana matki, ani pana.

Czy będę musiał zapłacić jakiś podatek dlatego, że sprzedam od razu to mieszkanie?

Tak. Według nowych zasad opodatkowania sprzedaży nieruchomości, praw spółdzielczych, wieczystego użytkowania, które zaczną obowiązywać 1 stycznia 2007 r., podatek będzie się płaciło od dochodu ze sprzedaży, czyli różnicy między przychodem ze sprzedaży a kosztem jego uzyskania. Rzecz w tym, że dochodem ze sprzedaży nieruchomości i podobnych dóbr uzyskanych w drodze spadku lub darowizny po 1 stycznia 2007 r. stanie się różnica między przychodem z tej transakcji a nakładami poczynionymi na dane dobro oraz zapłaconym przy jego nabyciu podatkiem od spadków i darowizn, przypadającym na wartość sprzedawanej nieruchomości. Ponieważ darowizna w pana wypadku nie będzie objęta tym podatkiem ani nie będzie pan zapewne ponosił nakładów na mieszkanie, odda pan fiskusowi przy sprzedaży 19 proc. uzyskanej ceny.

Czy jest jakiś sposób na uniknięcie tego podatku?

Tak. Można odczekać ze sprzedażą 5 lat, licząc od końca roku, w którym je pan uzyskał. Po tym czasie ani przychodem, ani dochodem ze sprzedaży fiskus się nie interesował ani interesować nie będzie. Wystarczy też po otrzymaniu darowizny zameldować się na pobyt stały w tym mieszkaniu na co najmniej 12 miesięcy. Wtedy skorzysta pan z nowego zwolnienia z podatku od dochodu ze sprzedaży (odpłatnego zbycia) przewidzianego w nowym art. 21 ust. 1 pkt 126 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

To nie jest możliwe. Po pierwsze, pracuję w innym mieście, a po drugie, pieniądze ze sprzedaży będą mi potrzebne bardzo szybko na sfinalizowanie kupna domu.

W takiej sytuacji warto rozważyć inny sposób realizacji zamierzeń, z którym będą się wiązać mniejsze obciążenia nie tylko na rzecz fiskusa, lecz także w postaci wynagrodzenia notariusza, a mianowicie sprzedaż mieszkania przez mamę i przekazanie panu pieniędzy w drodze darowizny. Jeśli mieszkanie to miało przed przekształceniem w 2006 r. status mieszkania lokatorskiego, a teraz ma status własnościowego, to w razie sprzedaży go w 2007 r. mama zapłaci 10-proc. podatek od sprzedaży. Darowizna pieniędzy z tej transakcji na pana rzecz będzie objęta całkowitym zwolnieniem z podatku od spadków i darowizn przewidzianym dla najbliższych. Warunkiem zwolnienia jest przekazanie pieniędzy na rachunek bankowy obdarowanego albo przekazem pocztowym i zgłoszenie tej darowizny w urzędzie skarbowym. Trzeba ją zgłosić najpóźniej w ciągu miesiąca od wpłynięcia pieniędzy na konto albo otrzymania przekazu. Od sprzedaży zaś odda się fiskusowi 10 proc., a nie 19 proc. Nie będzie też trzeba płacić notariuszowi za sporządzenie aktu notarialnego darowizny.
Izabela Lewandowska, dziennikarka "Rzeczpospolitej"



Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 41 postów • 1, 2
Powered by WordPress