|
Oglądasz wiadomości znalezione dla zapytania: przepis na obiad Polski
Temat: uboga i ciezkostrawna - polska kuchnia Zgadzam się z moimi przedmówcami (przedpiszącymi). Twój pogląd o kuchni polskiej wynika z niewiedzy o tej i o innych kuchniach narodowych. Lekko załamujące jest to, że zajmujesz się "wstydzeniem się", zamioast czegoś poszukać i się nauczyć. Dam Ci radę: przy okazji najbliższej wizyty w Polsce wybierz się do księgarni i kup "Kuchnię Polską" - kilkaset stron polskich przepisów, albo inne wydawnictwo opisujące kuchnię trdycyjną. Będziesz miała inspirację na obiady i kolacje na rok. Zainwestuj w kasze, polskie owoce (np śliwki, choćby do knedki ze śliwkami), ryby, kiszonki, zakwasy. Polską specjalnością są ryby słodkowodne. Pozwolę tu sobie zacytować opinię Francuza wizytującego Polskę w XVII wieku: "jest coś, w czym Polacy nas bardzo przewyższają: co się tyczy ryb, znaja się na nich cudownie i przyrządzają je tak znakomicie i dodają im samku tak wybornego..." (słynny budowniczy fortyfikacji W. Beauplan) Nie będę powtarzała słusznych ze wszech miar uwag forumowiczów o bogactwie produktów (kasze, ryby słodkowodne, grzyby, owoce) i technik oraz o adekwatności kuchni do klimatu. Nie wszystkie smakołyki znanych kuchni sa lekkostrawne. Nie szukając daleko: pizza, która zrobiła tak oszałamiającą karierę. Możesz bez kompleksów podać pyszny pasztet i rzucić swych cudzoziemkich gości na kolana. a. Temat: kucharz zoltodziub... prosi o pomoc... kucharz zoltodziub... prosi o pomoc... pracuje obecnie jako caregiver ( opikun osoby starszej ) jednym z moim zadan jest gotowanie. a ja... jestem slaba kucharka, nie cierpie i nie potrafie dobrze gotowac... moj podopieczny, starszy pan, ma klopty z trawieniem... musze podawac mu lekkostrawne potrawy... brokuly kalafiory kapusta i inne zieleniny.. prosze ogromnie o pomoc bo od tego moze zalezec moja praca... jakies przepisy i pomysly na lunch i obiad lekkostrawny, bez mleka, ziemniakow, z warzywami... linki do przepisow lub przepisy... i nawet nadrobniejsze wskazowki... za wszytko bede ogromnie wdzieczna!!!... prosze tylko o latwe przepisy, bo naprawde kuchnia to cos co powinnam omijac z daleka, wszystko potrafie zepsuc... to co potrafie zrobic to tylko kilka polskich dan, a jak wiadomo nasza kuchnia do lekko strawnych nie nalezy.. Dziekuje!!!!!!!! Temat: Intro i czerwona kapusta ze sloika... Intro i czerwona kapusta ze sloika... Kochani, Mam prosbe. Kucharka jestem bardzo poczatkujaca no i przyznam sie, ze bezwstydnie licze na Wasza pomoc ekspercka :-)) Jestem z tych, co z ksiazka kucharska w reku jeszcze cos zdzialaja, ale z inwencja to duzo u mnie gorzej. Udaje mi sie czasem cos ugotowac ale tak raczej egzotycznie, bo takie mezowskie preferencje (on zagraniczny i choc bigos lubi ;-) to codziennie kuchni polskiej nie znioslyby), co poczatkowo wywolywalo u mnie tesknote za codziennymi ziemniakami z kotletem ale juz mi przeszlo :-) Musze sie zreszta wziac i napisac Wam pare przepisow bo jesli mi nawet wyszlo pycha, to znaczy, ze naprawde proste. Ale do rzeczy. Od jakiegos czasu chodzi za mna polski obiad. Wymyslilam sobie kopytka z sosem grzybowym (na forum juz sobie przepisy znalazlam, a co), miesko (chyba zrobie schab bo maz uwaza ze to takie typowo polskie mieso :-) no i mam kapuste czerwona ze sklepu i nie wiem, czy ja tak po prostu ze sloika na talerz, czy mozna ja ulepszyc? Sprawdzalam w wyszukiwarce, ale tam raczej surowki z kapusty, ktora sie pozniej obgotowywuje... Gdybyscie mieli dobre (czytaj: proste) pomysly na to mieso to tez chetnie... Pozdrawiam Temat: Dylematy kulinarne Jestesmy juz tu 2 lata, ale poza Polska troche wiecej, bo 13 :) Musialam sie wiec przyzwyczaic do pewnych zmian w skladnikach (np. drozdze suszone- bo innych nie bylo), ale generalnie nie ma problemow z ugotowaniem tzw. "polskiego obiadu". Twarozki, bialy ser mozna kupic w polskich sklepach. Moja rodzinka lubi kuchnie wloska, meksykanska i chinska, wiec mamy w czym wybierac. Ostatnio odkrylam portal "Mnia! Mniam" z cala masa przepisow ! BARDZO POLECAM ! www.mniammniam.pl/ Dzisiaj mamy owoce morza z fettucine ( składniki 1 marchewka, pół średniego selera, 1 pietruszka lub mrożona mieszanka warzywna - 1 paczka 2-3 ząbki czosnku cebula mieszanka frutti di mare (ośmiorniczki, małże, krewetki) 150 ml białego wytrawnego wina 150-200 ml słodkiej śmietany 250 g grubszego makaronu sól, pieprz, zielona pietruszka oliwa z oliwek+ łyżka masła sposób przygotowania Makaron ugotować al dente. Warzywa umyć, obrać i pokroić w słupki julienne. Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek, dodać pokrojone warzywa lub mrożonkę. Poddusić. Frutti di mare sparzyć wrzątkiem, dodać do warzyw a następnie podlać białym winem. Dodać łyżkę masła i dusić wszystko razem około 15 minut. Doprawić solą i pieprzem. Na koniec wlać zahartowaną słodką śmietanę, wszytsko razem wymieszać. Dodać posiekanć natkę i połączyć z makaronem. Smacznego!!! Ewa Temat: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" zyta2003 napisała: > > Ze dwa lata temu byly mysliwy, nawet jakas figura w wielce > ekskluzywnym Zwiazku Lowieckim opisal w Polityce uczciwie ten > straszliwy proceder i wyjasnil dokladnie,jaki to b.s, ze to > szlachetne i dobrze wplywajace na nature hobby. Ty piszesz o polowaniach w PL? U mojego meza w pracy co drugi kumpel jak nie poluje to jest zapalonym rybakiem. Kilka razy dostalam sarnine (chyba) na obiad - ale jakos nie mialam odwagi sprobowac (chociaz w Kuchni Polskiej przepisy sa ;) - zaraz po polowaniu, alkoholu od nikogo nie czulam. O koneksje tez nikogo nie posadzam, tutaj to nie jest przeciez "sport dla elit," tym bradziej takich ktorych nie stac na naboje ;) Temat: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" Edytkus, to chyba nie mogla byc sarnina, skoro tu nie ma seren, tak jak to wczesniej wyjasnil kolega. A takie mieso moze byc calkiem zdrowe i ma mniej tluszczu u cholesterolu (nie ma oczywiscie badan USDA wiec jest pewne ryzyko). Wydaje mi sie, ze zabicie jelenia na polowaniu jest bardziej humanitarne niz wspolczesne hodowle przemyslowe. Taki jelen zyje na wolnosci i odzywia sie naturalnymi roslinami, i moment smierci przychodzi nagle i szybko. :-0 edytkus napisała: > Kilka razy dostalam > sarnine (chyba) na obiad - ale jakos nie mialam odwagi sprobowac > (chociaz w Kuchni Polskiej przepisy sa ;) Temat: Pascal, może już nie gotuj! A wiecie, że jesteście tępymi młotami, którzy widocznie nadają się tylko do wyjazdu za granicę żeby po powrocie móc pochwalić się "wymyślonymi osiągnięciami? Po pierwsze-Pascal nie jest polakiem i uczył się polskiego jak był już dorosły-a gdybyście nie wiedzieli to tylko dzieci do 9 roku życia mogą nauczyć się mówić bez akcentu i płynnie. Zmyślacie takie rzeczy, że mi was żal. Prawdopodobnie nie macie własnego życia więc zajmujecie się cudzym. Po drugie Pascal nie ukrywa,że gotuje z przyprawami Knorra, bo to Knorr go sponsoruje, a jak wy chcecie go zasponsorować to dajcie mu znać-wtedy przestanie korzystać z przypraw tej firmy. Po trzecie widać, że nic nie robicie w kuchni. Ja tam właśnie go lubię bo nie wymyśla jakiś przypraw z kosmosu. A jak już jest coś dziwnego to można to zastąpić czymś innym. Produkty Knorra są wszędzie dostępne, więc jeśli chcę zrobić dobry i szybki obiad jego przepisy są genialne. Nie muszę co dwa dni tłuc kotletów schabowych bo z tego schabu mogę równie szybko przygotować coś innego. Próbowaliście cokolwiek ugotować co wymyśla Pascal? Ja tak i są to zawsze udane potrawy. Trudno coś w nich zepsuć!!! Myli się i głupio mówi tylko ten-co nic nie robi lenie!!!! Temat: Fala agresji w NHL Swiete slowa mojego poprzednika. Wielu z was patrzac na NHL z kraju wyraza swoje opinie nie majac pojecia o panujacych tutaj zasadach. Nie jest to zaczepna wypowiedz tylko po prostu fakt. Gdybym tutaj nie byl tez bym o tym nie wiedzial. Pisze o tym aby z gory zapobiedz haslom o cwaniaku z USA. NHL rzadzi sie swoimi prawami i taki np. oloimpijski rodzaj hokeja nie ma nic do tego. Dlaczego (jak myslicie) np. boiska sa mniejsze w NHL niz wymagaja tego miedzynarodore przepisy? Zasady sa tutaj ustalane, ba !, co roku zmieniane, aby kazdy mecz byl zauwazany jako typowy SHOW. Ogromne emocje - bo to jest bardzo szybki sport, bramki, kiwki , podania, faule no i oczywiscie bojki. Dochodzi do nich tylko wtedy gdy druzyna ktorej zawodnik zostal ostro zfaulowany, nie otzrmala za to tzw. power play. Ale nie tylko wtedy. Jesli faul jest na prawde chamski to nie ma znaczenia czy sedzia to widzial czy nie, "sprawiedliwosc" bedzie wymierzona. Dajmy na to . ze NJD maja tylko Briana Gionte jako najlepszego napastnika i czesto jest poniewierany przez tych na prawde wiekszych obroncow. Kiedy Gionta jest zrownany z lodem po raz wtory lub gdy jest to robione bez przerwy i celowo - wtedy na lod sa wysylani tacy zawodnicy jak wlasnie Kris Oliwa. Nie znaczy to wcale ze wystarczy byc rzezimieszkiem i mozna sie zalapac do NHL. Zaprosilem Kiedys Krisa na obiad w polskiej restauracji w NJ ( zaraz po jego pojawieniu sie w Devils) i choc dobrze zjadl to nie dal sie namowic na chociazby jdno piwko. Profesjonalizm ma to do siebie. Porownajcie to teraz z zachowaniem naszych tzw. INTERNACJONALOW, szczegolnie tych zwiazanych z pilka nozna. Temat: NAJLEPSZE POLSKIE DANIA NAJLEPSZE POLSKIE DANIA Cos bardzo smacznego, prostego. Bigos,kotlet schabowy ,mielony karp i wszystkie inne polskie przepisy na lososia i inne ryby, tez zupy i rosol odpadaja te dania za granica zbytnio nie imponuja nie brzmi to smacznie. Obiecywalem moim przyjacielom polski obiad,tygodnie ,miesice szybko leca, a ja nic ,bo nie wiem czym ludzi poczestowac. Moze ktos ma dobre rady. dziekuje i pozdrawiam Temat: Co ci Kiwi jedza? Co ci Kiwi jedza? Mam pytanie, zapewne glownie do dziewczyn - co oni tam jedza na tej Nowej Zelandii? Moj Kiwi wybredny nie jest i grzecznie wcina, co mu ugotuje, ale w polowie przypadkow na widok polskiego obiadu robi wielkie oczy, a ostatnio odmowil spozycia zupy szczawiowej. Moze macie jakies pomysly, przepisy albo linki do stron z przepisami, co by mi ulatwily zycie i odpowiedzialy na to nieszczesne, odwieczne pytanie "co ja mam dzisiaj ugotowac?" Tylko prosze nie zadne owieczki, owieczki niech sobie biegaja po lace, ja ich do geby nie wezme. Temat: Gość Forum - Maciej Kuroń o gotowaniu Trzymam Pana za słowo: mój syn będzie z pewnością zachwycony Pańską książką. Czekamy niecierpliwie. Pozdrawiam PS.: Właśnie sobie uświadomiłam, że risotto z tuńczykiem, które planuję na dzisiejszy obiad, to przepis z Pańskiej książki "Potrawy z ryb" ( a może i z najnowszej "Kuchni Polskiej...", bo do ryb tam jeszcze nie doszłam )! Temat: Pomyślałam że nie mówiliśmy jeszcze o piwie !!!!!! O tak na pewno był bardzo mądrym ;-))) A wczoraj sobie przejrzałem książkę Aleksandra Bocheńskiego "Wedrówki po dziejach przemysłu polskiego " ( wspominałem juz o tym ) i znajduje sie tam jeden rozdział "Nasze piwo narodowe " . I cóż sie tam ciekawego dowiedziałem . Stolicą polskiego przemysłu browarniczego w XVI , XVII wieku był Piątek . Mam nadzieję ze znacie tą miejscowosc wszak tam jest geograficzny srodek POlski . Od Łowicza jakies 35 km w stronę Łęczycy ( blisko Borówka miejsca zamieszkania Wojciecha Grabskiego ) . Roczna produkcja piwa w samym Piątku wynosiła jakieś 700 - 800 tys. hektolitrów piwa . Toz to niejeden browar obecnie tyle nie produkuje . POzniej produkcja browarnicza upadła w piątku . Ale robi wrażenie prawda ? Obecnie kilkutysieczna miejscowosc kiedys stolica polskiego piwowarstwa . Inna sprawa : jak twierdzi Bocheński zużycie na głowę piwa w Polsce wachało sie od 4-6 litrów dziennie . Jka podaje na stół królowej Jadwigi podawano 500 -800 litrów piwa !! Nie wiem jakie te obiady były ale musiały być znaczne . No to tyle , po południu jeszcze podam przepis na piwo pewnego szlachcica z Inflant z 1650 roku ;-))) jka ktos bedzie chciał to zrobi , mam nadzije ze mnie takze pozniej na skosztowanie zaprosi ;-))))) mian Temat: K.u.l.i.n.a.r.n.e__b.a.r.b.a.r.z.y.ń.s.t.w.a. Swietny watek. Mnie sie to kojarzy z polska goscinnoscia. Kiedy jestes zaproszona na obiad do domu, w ktorym urzeduje Prawdziwa Polska Gospodyni (mam na mysli te tradycyjne: mamy, ciocie, potencjalne tesciwe i swiekry), to najlepiej nie jesc nic przez caly poprzedni dzien i zrezygnowac ze sniadania. Na obiad musi byc zawiesista zupa i 3 rodzaje przystawek, potem mieso, ziemniaki i surowki, potem deser, a potem jeszcze kawa i ciasto. Gospodyni (a czasem i gospodarz wrrr) pilnuja, zebys wszystkiego sprobowala i ocenila, czy dobre. Ciagle trzeba sie bronic przed dokladkami (nie daj Boze cos pochwalic, bo ci zaraz szczodrze doloza). Najsmieszniejsze, ze gospodyni sama wszystkiego nie je (bo to za duzo dla niej), ale pilnuje, zebys kazdy gosc sie obzarl do wypeku. W restauracjach dobija mnie to, ze kazde danie slodkie (omlet, nalesniki, desery) musi byc polane czekolada. Lubie czekolade, ale solo. Wszystko, co sie da, posypuje sie tez pietruszka (dla ozdoby?), ktorej nie znosze. No i jeszcze potrawy jednogarnkowe na sposob polski. Nauczylam sie od kolezanki w akademiku pysznej i lekkiej wariacji na temat tzw. leczo: symbolicznie wedlinka do smaku i cala fura warzyw: pomidory, cebula, papryki, cukinia. Ugotowalam to kiedys rodzicom, posmakowalo i mama wziela przepis. Nastepnym razem zostalam poczestowana czyms bardzo tlustym, zrobionym jak bigos, z trzema rodzajami miesa i z boczkiem, rece mi opadly. No, troche warzyw jeszcze sie do tego zmiescilo. Zostalo to rozpropagowane wsrod sasiadek i znajomych i sie przyjelo, niestety. Ostatnio mama przestala to robic, bo zdrowie szwankuje, a to taka ciezka potrawa! Temat: ILE ZARABIACIE? To moze zacznij komentowac i wypowiadac sie na temat pensji w Polsce jak bedziesz tu mieszkal, tu zarabial i tu wydawal.Zadna sztuka mieskzac w raju podatkowym i dawac rady zyjacym tu. W polskich realiach znaim ktos zalozy wlasny biznes to piec razy sie zastanowi czy nie poplynie na tym pomysle, trudno sie ludziom dziwic, skoro nie rzadko to samo panstwo za pomoca urzedow skarbowych, zmieniajacych sie jak w kalejdoskopie przepisow itd doprowadza do bankructwa DOBRZE prosperujace firmy.Zatem ZAMILCZ Polaku z Luxemburga. Mozesz mi powiedziec czego i od kogo zadam?? To, ze dla ciebie liczy sie sukces finansowy ok, ale sa ludzie majacy nieco inny system wartosci, i pieniadze to nie wszystko-dzis je masz a jutro ? niekoniecznie. I darujs sobie komentarz w stylu : "czyli jak to tu jakis polski glupek > napisal ,wlezc jakiemus Dojczowi do tylka w sprawie nowego zlecenia.Robie to > chetnie , bo odbedzie sie to kulturalnie ,przy dobrym obiedzie i w dobrej > restauracji" chyba dawno w Polsce nie byles i o powaznym biznesie masz znikome pojecie. Nie rozsmieszalbys mnie tym wielkim szukaniem w necie, no ale ja wiem, ze tobie ciezko wklikac w wyszukiwarke haslo : Lefka Ori, zatem wyjatkowo robie to za Ciebie :www.west-crete.com/lefka-ori_white-mountains-crete.htm Temat: małdrzyki, mądrzyki małdrzyki, mądrzyki wszystko wskazuje na to, ze dzis beda na obiad, dzieki Dziuuni. (po raz pierwszy w życiu) A tu przepis: Małdrzyki krakowskie Dodano: 2000-01-01 00:00:00 Język: Polski 50 dag sera twarogowego, 1 żółtko, 1 jajko, 2 dag masła, 3 dag mąki, 1/2 dag cukru waniliowego, 10 dag tłuszczu Ser zemleć, dodać żółtko, cale jajko, masło, cukier waniliowy. Wszystkie składniki wymieszać i dodać mąkę. Kłaść ciasto na patelnię z tłuszczem i formować okrągłe placuszki. Podawać posypane cukrem. From Z.Wodecki <wodecki@kki.net.pl> zrodlo: kuchnia.verusinter.net/przepis.php?NUMER=2550 Temat: KSIĄZKI KUCHARSKIE korzystaj ze wszystkich przepisów do jakich masz dostęp. po jakimś czasie już nie będą potrzebne sama zaczniesz układać swoje potrawy. ja w latach 80-tych korzystałem z kuchni polskiej, a teraz mimo że mam kilkanaście pozycji larousa i włoskich kilkadziesiąt polskich to tak jakoś rzadko do nich sięgam no chyba, że mam jakieś wątpliwości, ale tak w codziennym gotowaniu dla mnie są mało przydatne. żeby ugotować codzienny obiad nie jest mi potrzebna książka kucharska tylko dobre świeże produkty i nimi się kieruję przy gotowaniu. idę na targ na zakupy i jeszcze nie wiem co zrobię na obiad o ile oczywiście ja mam go ugotować a nie żona, rozglądam się uważnie po wypróbowanych stoiskach i szukam pomysłu na posiłek. ty kalafior tam brokuł jedno i drugie świeże i to jest dylemat, co moi będą chcieli zjeść. z czasem do tego dojdziesz tylko trzeba czasu i wytrwałości której Tobie życzę. pozdrawiam Temat: Twój pierwszy obiad... Nie pamiętam pierwszego obiadu, ale pierwszy wypiek. To była porażka na całej linii: szarlotka wg. przepisu kuchni polskiej (a trzeba było zatelefonowac do babci i skorzystać ze sprawdzonego od pokoleń przepisu). Ciasto kruche nie urosło, wyschło na kamień. W dodatku było go za mało i połowa blachy była nieprzykryta. Mój ojciec dzielnie pałaszowął to ciasto, a w nocy dostał boleści. Kolejny udany wypiek, chyba w ósmej klasie - ciasto kisielowe: zamiast dówch torebek kisielu wzięłam dwie torebki proszku do pieczenia. Tego nawet ojciec uwielbiający swoją córke nie był w stanie zjeść! Temat: Ostre koło jan-w: Cytat Znak C-13 " droga dla rowerów " oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami jednośladowymi, którzy są obowiązani do korzystania z tej drogi. Kurczę, co za sformułowanie... To oznacza, że to jest droga przeznaczona tylko dla tych kierujących rowerami jednośladowymi, którzy są obowiązani do korzystania z niej; a dla tych, którzy nie są obowiązani, ta droga nie jest przeznaczona. Chciałbym, żeby była przeznaczona dla mnie; w tym celu musiałbym gdzieś załatwic sobie kwit, że jestem obowiązany z niej korzystać. Ale przepis nie mówi, skąd takie kwity brać. No dobra, przyjmijmy, że po przetłumaczeniu z prawnickiego na polski ten cytat brzmiałby: Cytat Znak C-13 " droga dla rowerów " oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami jednośladowymi. Są oni obowiązani do korzystania z tej drogi. A jak nie chcę z niej korzystać, bo prowadzi w inną stronę niż chcę jechać?! W tej wersji przepis mówi jednoznacznie, że jestem obowiązany z niej korzystać. Jak tylko przerwę korzystanie z tej drogi i pojadę sobie do domu na obiad, to złamię obowiązek korzystania z niej i w ten sposób naruszę porządek prawny panujący w Rzeczypospolitej Polskiej. Czy polscy prawnicy nauczą sie kiedyś mówić ludzkim głosem? - Stefan Temat: Grudzień 2004 - epizod II :)) obiad między kliknięciami... Hej. Myslałam, że tylko ja jestem uzależniona od netu, ale Wasze posty rozwiały moje wątpliwości. To nie choroba, tylko koło ratunkowe. Spędzajac tyle czasu przy komputerze, mamy go mniej na różne domowe obowiązki. Sprzatanie mozna zrobić w kazdym momencie dnia, ale obiad wymaga raczej przedpołudnia. Ponieważ wole surfować niz gotować, wprawiam sie w blyskawicznym gotowaniu obiadów- chwilek. Jeśli Was zainteresuje to, podaję przepis na taki mig-obiadek : - pierś kurczaczą pokroić w drobną kostke -i na patelnię - marchewkę zetrzeć - i na patelnię - papryki kolorowe pokroić - i na patelnię - kapustę pekińską poszatkować - i na patelnię - opcjonalnie można dodać kukurydzę, cebulę, pieczatki, czyli posprzatać lodówkę. Dodajemy do podsmażonych składników wodę, kostkę rosołową, wg.uznania przyprawy - sos sojowy koniecznie. Gotujemy wielki gar makaronu wstażki lub świderki, dorzucamy mięso z warzywami, chwilę kojarzymy i serwujemy przez dwa dni!! I jeszcze kawałek przepisu mojego ulubionego autora: Wziąć to, czego nie ma Dodać wody i kminku I przyprawić tym, czego brak akurat na rynku Wszyscy u nas to jedzą, Dla każdego wystarczy. Na tym właśnie polega Polski cud gospodarczy. Temat: przeprowadzka do danii... bez slubu formalnie nie jestescie rodzina i ewnetulane zarobki nie maja tu zadnego znaczenia, laczenie rodzin - moga twemu mezowi, jesli bedzie juz mezem powiedziec, ze jak wam tak teskno do siebie to wracaj pan do Polski, Unia Unia ale poki co kazde panstwo ma wlasne przepisy, niezaleznie od przepisow, idzie kryzys, dotknie a wlasciwie juz dotyka takze Danie i o prace bedzie, juz jest trudno, w czasie kryzysu z pracy pierwsi wylatuja obcokrajowcy, a wiec angaz twego chlopaka wcale nie jest taki pewny, wrzesien to dosc odlegla data, dogodne warunki finansowe - to okolo 500000 dkr na rok, wysokie podatki, od tej sumy to okolo 45% mieszkania sa drogie, Kopenhaga czynsz od okolo 100 -120 tys. dkr na rok kupno nieruchomosci jeszcze drozsze, to od okolo 180 - 200 tys. na rok samochody drogie - srednia klasa od 300 tys. zywnosc droga - kg. dobrego chleba 50 - 60 dkr, kilo dobrej wolowiny od 160 - 300 dkr, 1 kg. wegorza 360 dkr. dobrej jakosci ciuchy chyba najdrozsze w Unii dentysta drogi, lekarstwa drogie, zlobki i przedszkola drogie, obiad w restauracji na 2 osoby z winem min. 750 dkr bilet do opery od 300 dkr, na koncert byle jakiej gwiazdy od 750 dkr. pewnie powiesz a czy nie mozna taniej, mozna ale jak sie jest w grupie dobrze zarabiajacych, to chcial nie chcial trzeba sie do ich stylu zycia dostosowac, to nie Polska, tu byle czym towarzystwa nie zbedziesz albo jest sie odsunietym na margines a to moze byc cholernie przykre, radze sie dobrzre zastaniwic Temat: Polskie dzieci coraz biedniejsze Polskie dzieci coraz biedniejsze "Rzeczpospolita" pisze, że dzieci w Polsce są coraz biedniejsze, a pomoc dla nich jest ciągle ograniczana. Rzecznik praw dziecka alarmuje, że śląskie szkoły wydają o połowę mniej posiłków niż pod koniec ubiegłego roku. Oznacza to, że duża część tych dzieci chodzi głodna - mówi dziennikowi Mirosław Kaczmarek z Biura Rzecznika Praw Dziecka. Wcześniej o tym komu przysługuje darmowy posiłek, decydował dyrektor szkoły, teraz pracownicy ośrodka pomocy społecznej w samorządzie. Prawo do darmowych posiłków mają dzieci z rodzin, w których na jedną osobę wypada 474 złote miesięcznie. Mirosław Kaczmarek mówi, że zdarza się, iż rodzice zarabiają relatywnie dużo, ale pieniądze przepijają. Dzieciom nie przysługuje wtedy wsparcie. Innym problemem jest cena obiadu. Do tej pory ci rodzice, którzy nie korzystali z pomocy socjalnej płacili tylko za produkty. Teraz w cenę jest wliczana także praca kuchni. Z kolei na zmianę przepisów podatkowych narzekają organizacje pozarządowe. Szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska mówi, że na akcję dożywiania "Pajacyk" zebrano o jedną trzecią pieniędzy mniej niż rok wcześniej. Wszystko dlatego, że teraz mniejszą kwotę darowizny można odliczać od podatku. info.onet.pl/1064576,11,item.html AŻ CHCE SIĘ KRZYKNĄĆ NIECH ZYJE IIIRP NIECH ZYJĄ REFORMY OKRĄGŁOSTOŁOWE To naprawdę wstyd dla Polski w XXI wieku. Temat: Ebi ma wrócić do Holandii. Do ojca Zgadza sie Strasburg nie zajmie sie ta sprawa ale moze sprobowac w Komisji Europejskiej. Oni zajmuja sie przestrzeganiem prawa unijnego. Dobrze by bylo by Pani Ania zapoznala sie z przepisami unijnymi dotyczacymi praw rodzicielskich, prawami dziecka i czlowieka. Niech przeczyta tez przepisy dotyczace wlasciwasci sadu. Bardzo wazna sprawa jest czy dziecko ma polskie obywatelstwo i kilka innych aspektow. Co jest brane pod uwage przy ustalaniu wlasciwosci sadu mozna znalezc m.in. w konwencji europejskiej Bruksela II-bis oraz wyroku trybunalu europejskiego z 16 lpipca 2009 roku. Jesli idzie o konwencje haska to tam tez jest przepis, ktory moze wykorzystac a zgodnie z ktorym sad moze odmowic wydania dziecka. Prosze te przepisy naprawde dobrze przestudjowac. W chwili jak wyjechala z dzieckiem do Polski troche skomplikowala sprawe i te holenderskie organizacje, jekie drodzy forumowicze polecaja moga odmowic pomocy. To juz troche 'musztarda po obiedzie'. Temat: Gulasz dla 15 gości Jak masz problem z otyłością i jedzeniem normalnego zdrowego polskiego jedzenia, to wcinaj na śniadanie, obiad i kolację tabletki które ci zastąpią właściwe składniki i nie szukaj prawdziwych przepisów. Polacy w latach siedemdziesiątych opychali sie takimi gulaszami mięsem chlebem ze smalcem i mjakoś nie należeli do narodu otyłego.Wszystko trzeba jeść z umiarem a jak ma się umiar to nie się problemu z jedzeniem. I nie dawaj tu przykładu niedorozwiniętych Amerykanów bo w Polsce nie mieszkaja same głupie blondynki. A co do dzisiejszych czasów - faktycznie są to czasy chemii i konserwantów i dla kogoś który żyje na chemii i konserwantach ten przepis może być czymś strasznym. Pozdrowionka Temat: Jarzyna na cieplo w occie balsamicznym Jarzyna na cieplo w occie balsamicznym Ok, chcialam wykorzystac jakis stary watek o jarzynach na cieplo do obiadu, ale nijak znalezc nie moglam...Sa za to tysiace watkow o salatkach...Ale to tylko taka mala dygresja. Ponizszy przepis polecam- robilam wczoraj na obiad i wszyscy, z dzieckiem wlacznie, byli zachwyceni. Ok. 1 kg jarzyn- malych albo pokrojonych na kawalki/ja mialam male marcheweczki, kawalki brokulow i cale zielone groszki/ wlozyc do szerokiego, niskiego rondla, zalac 1/2 szklanki wody i 1/2 szklanki octu balsamicznego. Doprowadzic do wrzenia i gotowac na malym ogniu, pod przykryciem 10min. Nastepnie zdjac pokrywke, ogien zwiekszyc na mocny i odparowywac plyn, az zupelnie zgestnieje/ok. 7-8 min/. Wylaczyc ogien, posypac sola i pieprzem oraz dodac 1 lyzke masla. Wymieszac i podawac do obiadu.Ja podawalam do pieczonej wolowiny i ziemniaczkow z wody. Ostrzegam, ze beda chrupiace, a nie rozciapane jak to sie zwyklo w Polsce /i Anglii/ gotowac jarzyny. Temat: niedzielne obiady Gość portalu: Delete napisał(a): > Mieszkamy chwilowo w Niemczech, ale w takiej czesci gdzie wiecej jest > Amerykanow. Jestem tutaj niedlugo, wiec znajomi z pracy mojego meza zapraszaja > nas na obiady, kolacje, zebym mogla sie zaklimatyzowac ect. Bardzo lubie > gotowac i piec, a rzadko kiedy korzystam z gotowych produktow (mania > Amerykanow - do mikrofali i heja). Przchodzac zawsze mam kawalek jakiegos > ciasta - robota wlasna. Jakie zdziwienie, ze ja potrafie i ze mi sie chce. A > jedzenie na takich proszonych obiadkach jest... Powiedzmy, ze potrafie poznac > co jest z mrozonki czy puszki a co nie. Moze trafilam na jakies wyjatki, ale > niestety sie powtarzajace. Za to obiad czy kolacja w gronie Polakow??? sam > raj, az sie nie chce chodzic do innych nacji. Niestety Francuzow tu nie ma :( Najlepsza kuchnia to jednak wloska. Nie, nie ta slawna pizza i podrabiane dania,ale ta prawdziwa. Gdy czytam przepisy kulinarne w polskiej prasie jak sie gotuje po wlosku to az mi sie cos robi. Ja po 14 latach mieszkania we Wloszech zaczelam rozumiec jaki sos do jakiego makaronu pasuje itp.itd. Temat: WIELE DZIECI I INNI Ada..nam faktycznie psycholog duzo pomogl.Do cholery w Polsce jest tylu psychologow i co oni robia? Prywatne gabinety? grrr Nam mowili ze rodzic chorego dziecka ma prawo byc zalamany, zly, krzyczec i w nieskonczonosc pytac"dlaczego moje dziecko?"Jak mozna go zostawic samego z tym problemem. Tak samo jezeli chodzi o dietetykow.Nasi caly czas wymyslaja nowe przepisy dla fenylakow.Claudia dostala od dietetyczek ksiazke "Ksiazka kucharska Claudii"Jest tam ponad 200 rozniastych przepisow.To bardzo pomaga.Licza sie checi. Teraz gdy czasami nie wiem co zrobic malej na obiad dzwonie do dietetyczek i mowie" sluchaj Karin,Line,Brigitte(sa tam 3) co proponujesz zaserwowac niuni na obiad? zawsze cos fajnego,pomyslowego podpowie.Ja wiem ze w Pl jest problem z kasa dla lekarzy ale czasami wystarcza tylko checi i troche serca. Temat: Expatriackie zwierzaki Sprawe znam tylko z opowiesci,ale do rzeczy.Otoz sprawa miala miejsce w Vietnamie.Do grupy polakow budujacych jakis obiekt jako dar Polski dla bratniego kraju przyplatal sie podobno calkiem fajny psiak,rzecz jasna bardzo szybko sie ze wszystkimi zaprzyjaznil z pelna wzajemnascia.Po zakonczeniu pracy nasi postanowili wiec zabrac go do kraju,co rozwniez oznaczalo uratowanie dobrze odkarmionego psiaka od niechybnej roli glownej atrakcji obiadu.Po przybyciu na lotnisko sluzby celne za nic nie pozwalaly jednak zwierzecia zabrac na poklad samolotu,a i dogadac sie nie bylo jak ze wzgledu na brak tlumacza.Na szczescie blisko zamieszania znalazl sie vietnamczyk studiujacy w Polsce wiec wytlumaczyl polakom iz przepisy nie pozwalaja,ale jak mowil celnicy powiedzieli tez ze jak juz tak lubia tego psiaka i koniecznie chca go zabrac to przeciez moga go sobie zabrac w sloikach:-)O reakcji na to rodakow mowic nie trzeba,ale jakis przedstawiciel firmy dla ktorej pracowali przyzekl ze pies w garnku nie wyladuje i rzeczywiscie slowa dotrzymal.Jeden z polskiej grupy po kilku latach mial okazje przebywac w tej firmie i psiak mial sie bardzo dobrze,a nawet lepiej gdyz zrobili z niego psa rozplodowego co oczywiscie musialo mu bardzo odpowiadac:-) Temat: co u was sie pije w upaly?? co u was sie pije w upaly?? u mnie kontynuacja upalow...spodziewam sie ze bedzie to tak trwalo gdzies do konca sierpnia ) wczoraj bylam w polskim sklepie, tylko jakies trzy dni wolami odemnie, ale coz...kupilam sobie sok marchiowy "kubus", prosto z olsztynka. moze to i byle co w polsce, ale tutaj smakuje ) rowniez paczke sezamkow sobie schrupalam, ale mi polska powialo )) no ale po tym kubusiu, ktory nawiasem mowiac nie ma etykietki z wyszczegolniona iloscia kalori, witamin, carbohydratow itp, itd..czulam ze pic mi sie bardziej chce, wiec moim tutejszeym zwyczajem wypilam sobie lemoniade..co u wy pijecie w upaly??? dajcie swoje przepisy, bom spragniona ) p.s. w/g etykietki, kubus i akcja humanitarna codziennie funduja obiady dzieciom, ktore ich potrzebuja ) ciekawe czy to prawda.. Temat: Wariacje rosołowe ....... Wariacje rosołowe ....... Wariacje rosołowe .......Po przepisy zapraszam na FŻP*** A może jakieś swoje przepisy??? O tym jak wiele jest sposobów przygotowywania rosołu dowiadujemy się, kiedy trafiamy w gościnne progi innych domów. To że w każdym domu rosół smakuje inaczej, jest sprawą normalną, ale zadziwiające są składniki, jakie dodajemy do tej jakże tradycyjnej potrawy. W moim domu rosół podawany był z fasolą i knedlami (zawsze na wołowinie), w domu mojego męża podaje się natomiast rosół (drobiowy) z włoską kapustą. To zaledwie dwa przykłady, a sposobów przygotowywania rosołu jest tyle, ile jest domów. Rosół to tradycyjne danie podawane zarówno u polskich Żydów, jak i w prawie każdym chrześcijańskim domu podczas niedzielnego obiadu. Tradycję przygotowywania dziedziczymy po matce, bo to właśnie smak jej rosołu jest tym niedościgłym wzorem. Temat: Nowe menu stołówki studenckiej Niestety tak juz bedzie w calej Polsce. Na innych uczelniach tez obcieli dotacje i nie jest to widzimisie wladz uczelni a przepisy unijne :) Generalnie w UE nie ma dotacji wiec takie obiady sa bez doplat, inna kwestia to ich cena na zachodzie ale to Polska wlasnie. Ratuja sie jak moga ale mysle ze slabo na tym wyjda i stolowki padna. Temat: PRZEPISY SWIATECZNE Co do świat to przylatuje moja siostra z mężem więc chcemy mieć namiastke świat jakie mieliśmy w Polsce, będą pierogi z kapusta i grzybami, zupa grzybowa z łazankami,ryba po grecku albo japońsku, salatka z tuńczyka i pewnie jakies ciasta ale pierogi u Nas są hitem i w tej potrawy robimy najwięcej i jemy w wigilie i pierwszy dzien świat dlatego obiadu światecznego nie planuje bo nigdy nic innego nikt nie chce jeśc podaje przepis na super prosta i pyszną sałatke z tuńczyka: 2 puszki tunczyka w sosie wlasnym 300 g ryżu ( ja daje na oko ) puszka kukurydzy konserwowej ogórki konserwowe jakies 8-10 sztuk ( zalezy od wiekości,ogólnie niecaly dluży słoik) majonez winiary ryz ugotować, ogorki pokroić, reszte wymieszać razem i dodać wystudzony ryż,wstawić do lodówki w celu schłodzenia, pychaaa Monika i Emi Temat: Przygraniczna wycieczka z dziećmi Przygraniczna wycieczka z dziećmi Witajcie Właśnie odebrałam pierwsze paszporty dla dzieci i chcemy się wybrać do sąsiadów na jednodniową wycieczkę. Mieszkamy w Opolu, wiec w grę wchodzą najbliższe przejścia: Głuchołazy/Mikulovice albo Pietrowice/Krnov. W Czechosłowacji ostatni raz byłam jeszcze przed rozpadem, pewnie wiele się zmieniło od tego czasu. Jeździliśmy zresztą wtedy w głąb kraju, a teraz chcemy zwiedzić jakieś ciekawe miejsca blisko granicy. Czy bylibyście tak mili i rozwiali kilka moich wątpliwości ? 1. Podpowiedzcie proszę gdzie wybrać się z małym dzieckiem (musimy dojechać wózkiem i mieć możliwość przewinięcia Małego). Najchętniej zwiedzilibyśmy jakieś nieduże miasto z ładną starówką, parkiem i ciekawą zabudową, gdzie można zjeść z dziećmi obiad i zrobić zakupy spożywcze w weekend - chcemy dać dzieciom do spróbowania rohliki i sałatki na wagę, czekoladę studencką i kupić do domu jakieś czeskie alkohole i knedliki 2.Co zamówić na obiad ? Z dawnych czasów pamiętam pyszne gulasze z knedlikami, ale nie pamiętam jak taka potrawa sie nazywa 3.Jak w centrach miast płaci sie za parkowanie i za ubikacje? Ile trzeba mieć drobnych pod ręką ? 4.Czy nadal istnieje wytwórnia alkoholi „U Jelinka”? Kiedyś kupowaliśmy wspaniałe likiery owocowe, chętnie bym przypomniała sobie ich smak Sprawdziłam przepisy drogowe, są podobne do Polskich, czy jeszcze na coś zwrócić uwagę ? Temat: na specjalne zyczenie Asi No a TWOJA ksiazka kiedy sie ukaze ??? Az mi sie wlos zjezyl z przejecia.. nie ucieklas, talerzy im nie wyrwalas, nie ma to jak mocne nerwy.. ) Odwdziecze sie podobna historia z Libii. Tam byla tylko wolowina, no oprocz koziny , baraniny, kurczakow i ryb. Nie bylo zadnych przetworow,kupowalo sie mieso prosto od krowy,czasem razem z "futrem". Nie mialo nazwy poledwica czy entrecote, nie bylo "wywieszone" do skruszenia. Z wdziecznosci do polskich pracownikow firmy Dromex, ktorzy obdarowali mnie po zakonczeniu swojego kontraktu polkami i zabytkowym lustrem (mam do dzis!) zaprosilam ich do domu na domowy obiad.Oczywiscie wolowe. Kopytka i bitki. I dokladnie jak ty nie wiedzialam, czy im to wyrwac i uciec, czy leciec do sasiada po zebate noze . Tego nie dalo sie ukroic nozem ani tym bardziej przegryzc ludzka szczeka. Przeprosilam bardzo zawstydzona na to jeden chlopak zlote serce pocieszyl mnie tak: - Nie przejmuj sie,te krowy takie twarde, bo one tu jedza tylko worki po cemencie.. przeciez tu nie ma trawy. Faktycznie te ich krowy pasly sie niczym, widac bylo przy drogach.Jak to zylo? Od tego pamietnego obiadu istnialy u mnie dwa przepisy: mielone albo rozgotowane przez piec godzin )),nie bylo innej rady.Potem moj M wyrobil sobie chody u rzeznika i pare razy dostalismy poledwice.Rzeznik zawsze przekroil nam ja na pol i z duma wbijal palec w miesko,zeby udowodnic nam jej miekkosc.Poledwicy w calosci upieczonej nie jadlam w Libii nigdy, bo nikt z nas nigdy nie zdazyl go powstrzymac od pokazu ))) Poprosze o wiecej wpadek kulinarnych....bardzo lubie ))) Temat: OMIJAM GORLICE moj znajomy podrozujac po europie postapil podobnie gdzies na poludnie od polski - nie wiem czy to byla slowenia czy inny kraik - jak mu policja dala mandat za cos co tylko lokalni mogli wiedziec ze jest przekroczeniem zasad ruchu i specjalnie czyhali na obce rejestracje - obrazil sie i nie zjadl obiadu az przekroczyl granice tegoz kraiku :) jesli w twoim przypadku bylo ze zastosowali przepis na granicy zdrowego rozsadku, ktory wlasnie wszedl w zycie 2 dni temu to masz racje, a jak nie to sorry, ale przepisow lamac nie powinno sie. Temat: CZY NIE ZA DROGA TA DIETA?? Mnie gdy przeczytałam te przepisy też wydało sie drogo ale uwierz można znaleźć zamienniki znacznie tańsze .Kilka moich spostrzeżeń jestem na SB 8 dzień i pierwszy raz Olwa z oliwek nie jest tania ale warto ją kupic bo często ją urzywasz Dobrze jest kupić zioła jeśli lubisz Kupuj wiele warzyw bo teraz są tanie kalafior brokuły fasolka i inne świerze których nie zjesz w jeden dzień podziel na porcje i włóż do zamrażalki to lepsze niż 3 dni z kalafiorem Drogie ryby tak jak łosoś zamień na inne tańsze również jeśli porcja kupiona jest duża to zamrocić część Z serków jest już sporo polskich odpowiedników tych oryginalnych samakuja świetnie a kosztują znacznie mniej Ja niestety nie mam czasu na przygotowywanie potraw bo wracam do domu ok 19 tej więc w pracy zjadam "obiad" najczęściej jakąś sałatke na bazie różnych sałat lub serek z warzywami dopiero wieczoram jem coś gotowanego To takie moje sposoby chyba skuteczne bo dziś sprawdziłam wagę i jest 3,200 kg MNIEJ i co ważne to widać Aha moja koleżanka na SB żywiłą się na obiad niemal wyłącznie makrelą wędzoną i śledziami w zalewie estragonowej . Życzę sukcesów i nie martw się , pomyśl ile wydawałaś na słodycze przekąski lody i ciasteczka Temat: jaka sałatkę do kurczaka w curry z ryzem? To żaden przepis. Curry kupiłam w torebce. Taka brązowa maśc. To tajlandzkie curry ale dość łagodne, mało ostre i slodkawe. Wyprobowałam na skrzydełkach od kurczaka. Naoliwłam je mazią z olejem. Odstawilam na 15 minut i na gorącą patelnie. Całkiem fajne i chrupiące wyszły. Na opakowaniu jest trochę inny przepis. Pastę powinno sie rozmieszać z mleczkiem kokosowym. Ja się jeszcze nad tym wynalazkiem zastanowie i coś wymyślę. Z sałatką troche gorzej. Faktycznie do smaku jaki miały skrzydełka pasowałaby polska mizeria. Mogę jeszcze poddusic kawałki usmażonych filetow z czerwoną papryka, porem, jabłkiem, z sosem z curry i mleczka to będzie kolorowo. Chociaż mam ochotę na jakąś ciekawą sałatke. Obiad dla rodziny ma być w niedzielę. Temat: problem kuchenno-psychologiczny(?) Nie przejmuj się. Moim zdaniem wcale nie trzeba mieć podstaw w domu. Ja prowadzę kuchnię zupełnie inaczej niż mama i 90% potraw jej takich jak lubię, a nie z domu. Kup sobie książkę kucharską - taką jak Kuchnia Polska, gdzie oprócz przepisów jest też wstęp do każdej grupy potraw. Tzn jak są ciasta kruche to przed nimi jest cała teoria i zasady robienia takiego ciasta, a potem konkretne przepisy. Kilka wywalisz, a potem wyjdzie. I zaczynaj od rzeczy prostych. Najlepiej mieć też w zamrażalniku mrożonki, jak coś zrobisz źle to wywalasz i dajesz gotową potrawę z mrożonki bez nerwów, że nie ma obiadu. Druga sprawa - moja Babcia gotuje niezwykle proste potrawy - takie jak piszesz - pomidorowa, ziemniaki, kotlet, ogórek czy buraczki... i z przyjemnością się je zjada, wcale nie musi być jakoś wyszukanie, żeby było dobre. Temat: Wegetariańsko i tanio? > Od kilku miesięcy nie jem mięsa i tak jak czytam Wasze przepisy na > tanie dania i menu tygodniowe, to niestety mało jest bezmięsnych > dań. Czy w tym wątku możecie podawac swoje przepisy na dania bez > mięsa? Nie podam Ci menu tygodniowego, bo u mnie sie takie rozwiazanie nie sprawdza. Do tego nie bardzo rozumiem problem, skoro IMO wszystkie dania wegetarianskie bazujace na kuchni polskiej, bez orientalnych skladnikow, sa niedrogie. Ale moze sie nie znam Na te pore roku to glownymi skladnikami do zastosowania sa kasza + straczki + jesienne warzywa (np. dynia, kapusta pekinska, buraczki, itd). Wybieramy po jednym skladniku z kazdej grupy, ruszamy wyobraznia i mamy pyszne jedzonko U mnie na przyklad na sobotni obiad byly kotleciki z kaszy jeczmiennej z sosem pieczarkowym i surowka z kapusty pekinskiej z kiszonym ogorkiem i nasionkami slonecznika - razem pewnie z 6 zl na 2 osoby, to chyba tanie jedzenie jest? Mozesz poszperac w przepisach na puszka.pl, albo napisac do mnie na priva, jesli masz jakies pytania/watpliwosci. Milego gotowania Pozdrawiam ISIA Temat: Szynka wedzona na Wielkanoc - jak podac na goraco? Szynka wedzona na Wielkanoc - jak podac na goraco? Witam, mam ponad czterokoilogramowa szynke wedzona. Chcialabym podac ja jako danie glowne na Wielkanocny obiad. Czy ktos bardziej doswiadczony w kuchni moglby mi poradzic jak ja przyrzadzic i z czym podac? Wiem, ze trzeba ja wczesniej namoczyc. Prosze o przepisy proste i nie wymagajace zbyt wiele pracy (jesli to mozliwe). Obiad ma byc tradycyjny, polski, wiec raczej nie chcialabym eksperymentowac z egzotycznymi smakami i przyprawami. Czy taka szynke mozna upiec w rekawie foliowym? - opcja preferowana. Bardzo prosze o szczegolowe i dokladne instrukcje - jestem baaaardzo poczatkujaca kucharka ;-) Z gory dziekuje, Pozdrawiam i niecierpliwie czekam Gosia Temat: Von Hagens dzieli wieś I tu sie mylisz. Róznica jest kolosalna: Tradycja chrzescijanska, która jkaze cialo zmarlego pogrzebac a nie robic z niego pilki, a takze surowe przepisy polskie, które wykluczaja powstanie takiego "zakladu zgrozy ludzkiej". A w prywatnej instytucji w USA np. w TV mozna sie za przeproszeniem zesrac jak publicznosc to lubi i jest ogladalnosc. Lecz placi sie za to jakas kare i czesc. Takie tam panstwo gdzie na obiad je sie zwloki kurczaka zmielone z jego koscmi i kupa. I wszyscy sa cool. Ale tutaj jest Polska. Wielu próbuje juz jechac na najnizszych instynktach typu ostatnia impreza pod nazwa" dam sie wydymac wszystkim chetnym". Ale na szczescie byla zamknieta i tylko zboki poszli na to. To jest taki sam poziom gówna tylko idealnie ubrany w idee artystyczna. Niech sobie wypcha Nieznalska do spóly z Lipinska. Mysle ze wiecej byloby z tego pozytku dla Polski. Temat: krajowe przepisy kucharskie A najdziwniejsze jest to, że Kuchnia Polska ma niezliczoną ilość wznowień i jak się porówna wydania, to widać, że jest stopniowo unowoczeniana, przystosowywana do warunków. Ale... do autorów nie dociera, że mało kto jest w stanie cały dzień spędzić przy piecu. Przeczytajcie sobie nie przepisy, ale wstęp o zasadach żywienia, kompozycji posiłków - można oszaleć. Dwa śniadania, obiad czasochłonny, na deser upieczone jakieś frymuśne ciasto, ciepła kolacja. A jak nie ciepła, to przynajmniej z domowym pasztetem... Takie porady dawali w edycji z lat '50 i '70 i we współczesnej wersji też. Pełne oderwanie od rzeczywistości. Temat: Schab z cebulą, pieczarkami, serem i majonezem. wielokrotnie czytalam ten przepis w Kuchni Polskiej i zadawałam sobie takie samo pytanie. I nie miałam odwagi zrobić, bo jakoś nie "kleił" mi się ten majonez. Jak napisałam wcześniej, znając ten przepis zjadłam to danie u znajomych. Danie było po prostu smaczne, a o majonezie dowiedziałam się po obiedzie. Można powiedzieć, że dał smak i znikł....;) Temat: Pijany wjechał w dzieci. Stan ich zdrowia popra... spokojny.zenek napisał: > Ktoś napił się wina do obiadu i wracał samochodem boczną droga do domu. Miał 0, > 6 > (u 95% ludzi przy tym stężeniu nie ma jeszcze żadnego wpływu na zdolność > kierowania). Za kraty go! Ale u 5% jest wpływ. > To a tego, że odpowiedzialnosć w Polsce jest już ZNACZNIE surowsza, niż gdzie > indziej i jakoś cud nie nastąpił. To z tego, że najwyższa pora to pojąć. > > I co z tego? Anglicy mówią "law in books and law in life". Tak samo w Polsce mamy. > > A ładnie to tak bezczelnie kłamać? Przy przestępstwie podobnym siódmy raz dosta > ł > "zawiasy"? a co ty liczysz? Że to forum czytają sami idioci? > Nie Zenku. Taka rzeczywistość. Rzecznik sądu nie potrafił wytłumaczyć czemu ten człowiek nie siedzi. OK przypadek skrajny, ale jednak. Obecne przepisy skierowane przeciwko pijanym i niebezpiecznym kierowcom są po prostu nieskuteczne. Temat: Wrocilem z Toskani-samochodem, sluze informacja Ja byłam we Włoszech po raz 6! Włosi jeszcze parę lat temu jeździli jak wariaci ( zero przestrzegania przepisów i policji) teraz się to znieniło...trochę bardziej przywiązują wagę do przepisów. Co do dróg w Polsce to się zgadzam! :-) Nie zgadniesz gdzie ja mieszkałam!!! W kościele!!! u naszych znajomych księży! oni znają na wylot włochów (chodz są polakami), więc co nieco się o nich dowiedziałam! Zapraszali nas na obiady ( potwierdzam otwartość)!!! Tam księża to przyjaciele ( nie to co u nas)! za to włocha za męża nigdy!!!! Ks. opowiadał mi jak włosi postępują z żonami !!!! płakać się chce!!!!! No ale ogólnie było super! Temat: DONALDZIE! Zdradziłeś nas...dla HANKI GW Hanna dwojga nazwisk to czujna baba , on tak ułozyła przepisy , że alibi oszusta badała nie na moment zbrodni jeno na koniec dnia czyli już po obiedzie i powiada on miał alibi na tę godzinę, ailbi na godzinę przestępstwa ją nie interesuje , bo przepisy o nadzorze , ktore zresztą sama pisała wymagały, nie alibi na moment przestępstwa jeno na koniec dnia. W ten sposób wybzykała polskich podatników na coś koło 1 mld złotych* . A ile z tego mogłoby by pójść na hospicjum , gdyby Haneczka tego pilnowała uhu . Temat: Zupa pak choi Niestety wg mnie pak choi nie posiada zamiennika.W Polsce tez tego szukalem , bez efektu . Obecnie mieszkam i pracuje w Chinach i prawie kazdego dnia mam z tym warzywem do czynienia . Dodaje sie je do wszystkiego; zup , makaronow , duszonych mies ,przygotowane na parze i w woku.W Polsce trzeba popularyzowac przepisy , niedawno baklazan byl malo popularnym warzywem , dzisiaj wiele osob wie co z niego przygotowac. Wiecej jedzmy zieleniny , bo w porownaniu z Chinczykami to nasze odzywianie to Katastrofa. Tu dziennie na obiad /stolowka /zjadam cztery, piec potraw warzywnych , mieso jest tylko dodatkiem w tych potrawach , moze stanowi 1/5 , oprocz tego owoce , ryz , makaron , ziemniaki , roznego rodzaju buleczki. Pozdrawiam milosnikow pak choi ! Temat: szarlotka z budyniem-mmmrauuu:) A gdzies to nawet widzialam. ) Dzieki za rade, ale chyba skorzystam w przepisu Sylwii. Jesli dam rade jutro upiec, bo musze wyjechac do miasta cos zalatwic, a to cala wyprawa, a wieczorem do pracy... Jesli nie dam rady jutro to przeloze na przyszla niedziele, kiedy luby wroci z Polski. A dzis sacze wino i normlanie mi sie nic nie chialo gotowac - na obiad mielismy brukselke z maslem sardelowym, hy,hy! Temat: Zegnam, jade na wakacje.... Przepis na rodzinna salatke z lososia: Ilosc na ok.6-8 osob. - 1 duze i 1 male op. lososia w puszce - 3 srednie ziemniaki(gotuje w calosci w mundurku w kostce rosolowe) - pol sloika ogorkow konserwowych - dodaje do smaku sok z ogorkow - 4 jajka na ugotowane na twardo - dodaje drobno pokorojonego pora(tesciowa daje cebulke) - natka pietruszki - przyprwa maggi w plynie - lyzeczka musztardy - majonez - sol, pieprz do smaku Ziemniaki i jajka ugotowac, obrac wrzucic do miski. Oczyscic lososia z osci, skory i nieladnych czesci wrzucic do miski, wszystko razem rozgniesc....jak to sie nazywa? zabawne juz od wielu lat nie uzywam niektorych slow polskich i zapominam je.... Zawartosc w misce zozgniesc tym czym tlucze sie ziemniaki do obiadu.... Nastepnie dodac drobno pokrojone ogorki, por, zielenine. Wymieszac dodac sok z ogorkow,mojo, musztarde i maggi. Do smaku dodac sol i pieprz. Salatka musi sie chwile zmaserowac i jest gotowa... Prwada ze prosta i co najwazniejsze wszystkim smakuje!!! Czekam na Wasze reakcje Kobitki. U nas pada snieg !!! Temat: Związek od kuchni :) Moj chlop pochodzi z Poludnia Francji i glownie on w domu gotuje. Najtrudniej bylo mi sie przystosowac do jego bardzo regularnych godzin posilkow, typowe dla Francuza Chocby sie walilo i palilo on musi zjesc obiad miedzy 12a a 14a, a kolacje o 20ej. Ale szybko sie przyzwyczailam i dzis tez robie sie glodna o ustalonych godzinach Poza tym on jest Francuzem, ktory robi przepyszne placki ziemniaczane i takie pierogi z miesem, ze niejedna polska gospodyni zapyta go o przepis. Ja niezle sobie radze z jego ulubionymi daniami - ratatouille i cassoulet. Nigdy nie mielismy trudnosci z przekonaniem sie do nowych smakow, co jest bardzo praktyczne w podrozy, skosztowalismy pieczonej swinki morskiej w Ameryce Pld, jak rowniez alkoholow, w ktorych zatopione byly weze i robaki Temat: Starutkiej kulinarne upadki i wzloty Moje kulinarne upadki miały miejsce w czasach, gdy byłam jeszcze młodziutką mężatką (taką bardzo się starającą i często nieszczęśliwą). Jakoś też się dziwnie składało, że mój małżonek przeważnie wtedy zapraszał na obiad swojego wspólnika. I tak: - pyzy z mrożonki (były dodatkiem do czegoś) - gorące z zewnątrz, zamrożone w środku (myśleli początkowo, że to twaróg); - gulasz po węgiersku wg przepisu z "Kuchni polskiej" - dodałam tyle papryki, że kaszlali, pocili się i smarkali nad nim, - kiedyś wrzuciłam do buraczków całą kostkę smalcu (!!!), bo przywierały do patelni ze względu na dodaną wcześniej mąkę. - pierwsze ciasto drożdżowe - pieczone podczas bezsennej nocy na wigilię dla całej rodziny szeroko pojętej (rodzice, teściowie, rodzeństwo z progeniturą) - za gorący piekarnik i podkład węglowy pod ciastem; Teraz, naturalnie, jeśli robię buraczki, to na zimno, w grubych wiórkach, z kwaśnym jabłkiem i sokiem z cytryny... W ogóle zaczynałam kulinarnie wg wzorców z mojego domu, co niestety oznaczało mięsnie i tłusto. Teraz mięsa prawie nie używam, a kuchnię określiłabym jako śródziemnomorską w duchu, co całej rodzinie bardzo służy. Spektakularnych wpadek obecnie brak, wszystko co znajduje uznanie uważam za wzlot. Na pączki się niestety nie poważyłam, poczekam, aż będę miała więcej czasu. Temat: "ZTM powinien zacząć walkę z komórkami od siebie" "ZTM powinien zacząć walkę z komórkami od siebie" Brawo !!! O to polska!!! Biurokraci won na zbity pysk ... Nie potrafia sami zrobić u siebie porządków to niech ktoś się nimi zajmie.... Dlaczego: 1) Ich pracownicy jeżdzacy tramwajami nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego: przykład tramwaj mimo że ma tzw czerwone światło na siłę próbuje wymusić pierwszeństwa. 2) Kierowcy i tramwajarze podczas jazdy jedzą obiad jedną ręką a drugą prowadzą pojazd. 3) ordynarnie odzywają się do pasażerów. 4) Faktycznie wiele razy spotkałem się z gadającymi kierowcami i tramwajarzami przez komórkę. 5) Zdarza się że jadąc autobusem kierowca linii 208 non stop hamował ostro aż ludzie latali w tym autobusie ale to mały pikuś. Raz pani z dzieckiem w wózku wysiadała a kierowca zamykał drzwi o mało włos nic nic się nie stało poza tym że dziecko było przestraszone i ryczało. 6) Spóżnialstwoooooo czasami widzę źle zorganizowane jazdy autobusów. Czasami w ogóle nie przyjeżdżają, a czasami jeżdżą parami hehe . 7) Zimno w tych autobusach. No proszę mogę wymieniać więcej patentów. Plusy to: 1) wreszcie można kupować bilety poza kioskami. 2) Tramwaje na Al. Jerozolimskich jeżdżą wprost zajebiście. 3) Jest SKM-ka - tyle że przydało by się częściej kursowały by rozładować tłok. Pozdro Temat: A jak to u was ze Świętami? jeszcze dwa (tysiące) słowa ode mnie Dzięki za życzenia!!!Stary koń z tego Dominika Przypomniałyście mi coś o czym zapomniałam a jeszcze bardziej mi będzie brakować w święta: Świątecznego Śniadania!!! Zamiast Special K No coż. W każdym razie w tym roku się jeszcze 'pomęczę' ale za rok to sobie odrobię i się najem za wszystkie czasy!!! Albo wpadnę do was na wigilię Pytanie do mamy z Anglii: czy kiedykolwiek był śnieg na Święta?? Ale nie w Półneocnej SZkocji...' A i jeszcze jeden minus tych Świąt w tym roku w Anglii: mój mąż się zaofiarował ugotować świąteczny obiad, no coż ale to i tak lepiej niż gdyby gotowała teściowa (co jak co ale nie umie gotować: brokuły są białe, mięsem można by zabić, takie twarde, a ziemniaki gotuje w mikrofalówce...) A może bym jakąś zupę walnęła polską? Macie jakieś przepisy? Dwa lata temu zrobiłam grzybową, ale moja babcia podesłała mi dużo grzybów. Z pozdrowieniami _____________________________ Jagienka & Dominik (29.11.02)ostatnie zdjęcia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9163996 Temat: Lekarze obrazili się na niewidomego Filipa Co innego wysłuchać, co innego się obrazić. Pacjent ma prawo mieć wątpliwości co do leczenia, ma też prawo do konsultacji. Polski lekarz przyzwyczajony do swej nieomylności. A tu przepisy unijne i jakieś dziwolągi pacjenci wymyślają.... że na przykład chcieliby decydować o sposobie leczenia.... i jeszcze smaczne jedzenie dostać na obiad i dużo... i żeby łóżka były czyste a pielęgniarki uprzejme.... koniec świata ;) Jak sobie podczytuję blogi rodzimych lekarzy za granicą- to ciągle się bulwersują,że wszyscy chuchają i dmuchają na pacjenta. Bo u nas to nie do pomyślenia, nie? ;) Jakby na zachodzie lekarz tak się zachował wobec pacjenta to by wyleciał z wilczym biletem na zieloną trawkę w jeden dzień. A u nas? Nie odbiera telefonu :) Temat: jak uodpornić dziecko po dlugiej antybiotykoterapi Czy podajesz dziecku Omega 3? Kup olej lniany i podawaj po 1 lyzeczce dziennie, po 2 roku zycia juz 1 lyzke. Mozesz tez wsmarowac mu to w skore, tez sie wchlonie. Braki Omeg 3 moga prowadzi nawet do alergii. Czy podajesz duzo ciemnozielonych warzyw? Maja wit. B i kwas foliowy - wspomaga to odpornosc. Zapytaj lekarza o podawanie Biostyminy - to wyciag z aloesu wspomagajacy odpornosc. Ale musisz o to zapytac lekarza mimo ze lek jest juz sprzedawany bez recepty. PO takiej wyczerpujacej kuracji anytbiotykowej - podawaj dziecki probityki nawet 2 razy dziennie. Zapytaj w aptece co polecaja. Oprocze tego kapusta i ogorki kiszone sa doskonalym zrodlem probiotykow. Podawaj mu to nawet kilka razy dziennie. Albo mozesz posiekac mu troche kapusty i polac olejem lnianym i tak podawac jako przekaske, dodatek do obiadu, podwieczorek, etc. Ja kupuje ekologiczna kapuste i ekologiczny olej lniany. Zazwyczaj je kupuje w Organic Farma Zdrowia (maja sieci sklepow w calej Polsce) albo w kazdym lepszym sklepie ze zdrowa zywnoscia. Wiem ze Bomi i Alma czy nawet Tescu juz tez maja te rzeczy. Rozwaz tez podawanie Malemu syropu z czosnu czy cebuli by go wzmocnic. Tu na eDziecko podawali przepisy na te syropy. Poszukaj w dziale Zdrowie. Temat: Polędwica wołowa pisalam, pisalam i posta mi nagle zjadlo :( w sumie za bardzo nasze przepisy sie nie roznia. czas pieczenia tez ten sam, z tym, ze w mojej rodzinie preferujemy jeszcze cebule i dobry przerosniety boczek na szpadach. i dobrze je z obu koncow zamknac polowkami cebuli, badz nawet calymi malymi. pamietaj, aby srednica cebuli nie byla wieksza od kawalkow miesa, innaczej ciezko sie ono zgriluje. boczku zreszta tez. posol mieso dopiero po upieczeniu. przez boczek pewnie nie bedzie w ogole trzeba, albo tylko odrobinke. do jackowej wersji pasowalby mi spontanicznie sos chimichurri rodzina posiada ruski pionowy obracajacy sie rozen do szaszlykow, bardzo dobry. ja natomiast grilluje u siebie na patelni. w piecu za pomyslem jacka wyprobuje na pewno. tylko napisz jacku dokladnie prosze, jaka temp ma w nim panowac, na ktorej polce, na blaszce, czy na kratce? tez mam dzisiaj wolowine na obiad, ale w postaci bardzo tresciwej zupy gulaszowej. za mieso zaplacilam wczoraj majatek, ale tez nic a nic sie nie skurczylo i po 45min gotowania jest gotowe. ostatnio meczylam sie z takim bograczem w polsce ze 3 h i pokrojone w kostke mieso mialo pod koniec gotowania mikroskopijne rozmiary. teraz troche zaluje, ze mojej dzisiejszej wolowiny po prostu nie upieklam na rozowo :( Temat: arbuz, melon, czeresnie-kiedy? tak naprawde to chyba zalezy od pediatry a moze nawet od regionu, bo wszystkie dzieci moich znajomych jedza wedlug takiego samego schematu i nie musza jesc tego serka topionego (tak naprawde to jest serek sloiczkowy dla niemowlakow tak jak mieso w sloiczku) a w zamian za to normalna ricotte lub inne niedojrzewajace sery lub zamiennie szynke (moze byc ta w sloiczku dla dzieci lub jakas dobra gotowana ) Kaszke ryzowa kazali mi dac jako pierwsza zamiennie z kukurydziana Wywar z jarzyn to jak wywar, wiadomo nieosolony i niedoprawiony doroslemu nie smakuje ale porzyprawiony dobra oliwa i parmezanem naprawde zyskuje, choc z manna ja nigdy nie dawalam bo nabiera takiego slodkawego posmaku. Poza tym juz po tygodniu smak sie wzbogaca bo oprocz 3 podstawowych warzyw co 2, 3 dni dodaje sie cos nowego np. seler, potem cebule itd. A na warzywa nie ma rozpiski bo kaza dawac sezonowe (oprocz pomidorow i straczkowych, ktore podaje sie od pewnego wieku) i po prostu probowac reakcje. To samo z owocami oprocz truskawek i kiwi. wedlug tej zasady moj syn polroczny juz skosztowal arbuza i melona. Kuchniawloska jest fajna dla malych bo mozna przepis w prosty sposob zmodyfikowac i podac na obiad dla calej rodziny, zwlaszcza odkad dziec moze jesc pomidory Ja przynajmniej uwielbiam za prostote, do polskiej w ogole nie mam talentu a wloskie gotowanie to czysta przyjemnosc Temat: kuchnia dawna kuchnia dawna ostatnio wpadł mi w ręce czy raczej w oko film o rodzie Medici. W filmie tym prowadzący wprosił się na obiad do dawnej willi tego rodu w którym obecnie jest restauracja serwująca między innymi dania z XVw. Normalnie mało szczęki nie zgubiłem jak postawili mu pod nos udziec dzika. nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że udziec był nieoskórowany - czytaj z sierścią taką jak dzika Bozia stworzyła. ŁoŁ!!! tak sobie pomyślałem jak to oni piekli - może gotowali że furzach sierści nie pogubił. Pierun wie ale wyglądało zabójczo. Mięso wydało mi się raczej pieczone niż gotowane. Do tego facet dostał pasztet z zająca. bardzo oryginalnie pomyślany - upieczony w foremce gdzie na brzegach ułożono fantazyjny wzór z liści laurowych które 'wpiekły" się w pasztecik i mieliśmy pasztet wieńcem laurowym. Potem mu podano deser - ryż zmiksowany z kurzą piersią, zaprawiony miodem , rodzynkami , bakaliami - wszystko to zapieczone na postać pucharu i polane jakimś fantazyjnym sosem. Tyle tylko ze konsument zdołał przebrnąć prze udziec nafaszerowany goździkami. jak dobrnął do pasztetu to powiedział pass bo czegoś tak przyprawionego nie dalo się ponoć zjeść. zapiekanki z kuraka i ryżu już nawet nie próbował ;-) Kiedyś tez czytałem że na polskich dworach potrafiono robić ciasto z kilkudziesieciu jaj i wcale to nie były jakies wielkoformatowe produkcje. Maci ejakies przepisy kuchni dawnych? Z chęcia poczytam Temat: Szwedzka siec sklepow H&M... he he, zawsze bylam "dziwnym" dzieckiem, i pewnego dnia po prostu zrezygnowalam. rodzice nie robili afery, i chociaz czasy nie byly wesole, jakos poszlo;zawsze bylam serojadem wiec jakos przetrwalam, anemii sie nie nabawilam. tzna dopiero na studiach, jak nic w ogole nie jadlam, za to duzo palilam i... szkoda, ze w polsce generalnie soja dostepna jest tylko w postaci suchych kotletow i granulek generalnie, tutaj istnieje cala masa dan gotowych,bazujacych na "quorn"kotlety, kielbaski, itd, wystarczy tylko podsmazyc. przoduja wyroby Lindy Mc Cartney-rewelacja, wiec naprawde mozna zjesc porzadny, prawdziwy obiad. zaopatrz sie w ksiazke kucharska wegetarian, w necie tez jest duzo fajnych przepisow. a jak naprawde jest zle, to moze namow, zeby jednak jadla ryby-moja przyjaciolka wrocila do ryb, i jest taka nie do konca wegetarianka, ale tez zyje Temat: Lampka wina Lampka wina Lubie wypic lampke wina do obiadu. Tu gdzie mieszkam nie mam z tym problemu. Moge wypic lampke, a nawet dwie, a w godzinke pozniej wsiasc do bryki i pojechac do kumpla albo po zakupy. Niedlugo wybieram sie do Polski. Wiem, ze tutaj sa inne przepisy. Jak szybko po takiej "libacji" gdzie wypija sie lampke wina mozna usiasc za kierownica, i bede mial pewnosc ze "pan wladza" sie do tego nie przyczepi. Pozdrawiam Temat: Jaką książkę polecacie > W poradniku masz wyspecyfikowane wszystkie zasady diety a oprócz > tego tabele produktów z ich wartościami żywieniowymi i określeniem > czy są korzystne czy unikać. zgadzam się, jeżeli nasza definicja "diety" to "w miarę zamknięty zbiór przepisów kulinarnych do stosowania". natomiast jeżeli ktoś chce wiedzieć więcej na temat tego jak działa organizm, co się tak właściwie dzieje w momencie zjedzenia frytek, niedoboru jakichś składników itd., i na tej podstawie samodzielnie nawigować po przepisach kucharskich, być w stanie ukształtować własną opinię na temat zupełnie nowego, niewymienionego w książce dania, to jednak powinien poznać trochę teorii. Nie wiem czy to zostało przetłumaczone na polski, ale kto zna angielski i interesuje się więcej niż tylko rozpiską co na śniadanie, obiad i kolację, powinien przeczytać to: www.amazon.com/Protein-Power-High-Protein-Low-Carbohydrate-Health/dp/0553380788/ref=pd_bbs_sr_1? ie=UTF8&s=books&qid=1208334139&sr=8-1 Temat: Co dzisiaj gotujecie ?? -ankieta :]] baaaaaaaaaaaaardzo niewymagajacy obiad po wczorajszej imprezie nie mam ochoty na gotowanie anie za bardzo na stanie przy wykwintnej kuchni jest rosol z makaronem bo dawno nie jadlismy i jako wsparcie po imprezie na 2 robia sie "kulki mielone z kapusta" ( podawalam przepis kiedys na forum) w sosie pomidorowym z kasza gryczana w piekarniku placek kruchy (chaba go plesniak w polsce nazywaja)- ale tylko dlatego ze kolezanka wpada na kawe i musze cos podac do niej Temat: Niedokonczony business (wontek) :))). wpisalem sie tak szybko bo wlasnie gotuje obiad.jak tak dalej pojdzie to nauki do Szopena bede musial sie zapisac.dzisiaj gotuje wiec pomidorowa z bazylia,na drugie beda kluski slaskie i gulasz.ja lubie na ostro ale to oddzielnie sobie podprawim na talerzu bo dla Pani to musiala byc cielecina gotowana.no i duzo swiezej salaty. przepis na zupe dostalem od Pysika,bo zgadali my kiedys co z tej bazylii robic,jak ktos na tarasie hoduje wszystkie ziola to wie wiecej a zreszta my w Polsce bazyli za duzo nie uzywalimy.to tak przypominam sie ze dobrze jakas wiadomosc uslyszec od ciebie Pysiek.mysle ze wszystko dobrze ze zdrowiem i tegoz zycze.skoro tu piszemy to i niepokoimy sie wszyscy wiec nie dziwota tylko napisz czasem. pozdrawiam raz jescze kazik Temat: Co ci Kiwi jedza? Glownie owieczki jedza niestety. Branki tez. Hamburgery, fish&chips, KFC i takie tam proste rzeczy. Ale z doswiadczenia wiem ze jak nie powiesz co to jest i z czego to zezre i bedzie sie oblizywal. Popularne jest tez spagetti na chlebie (sic!), i rozne takie tam. A najlepiej to mu daj chleba tostowego z Vegemite :D Powaznie to mieso, mieso i jeszcze raz mieso. I dalabym www.kuchnia.o2.pl Tam nawet przepis na Pavlova jest. PS. Czemu sie go nie zapytasz?????? Oczyska robi bo tu obiad typu polski nie jest pojmowany. Dopoki nie sprobuja to nie wiedza co ich omija :) Temat: DO TEŚCIOWYCH!!! Dlaczego mamy "tego" nie nauczyły? Ja kiedyś w ostatnie studenckie wakacje z koleżankami, wszystkie świeżo po egazaminie magisterskim, stanęłam wobec problemu ugotowania gulaszu na obiad. I okazało się, że żadna z nas nie miała bladego pojęcia jak to zrobić. Autentyk! Po prostu wszystkie miałyśmy za domowe zadanie - uczyć się. I dobrze nam to szło. Parę lat później niewiele się posunęłam w kwestiach kulinarnych, bo nie musiałam. Lubiłam jeść i nie musiałam gotować i tak było wiele lat. Mam 12- letnie dziecko, sporo lat na karku i od kilku lat jestem sama w kuchni. Zaczęłam szukać wiedzy kulinarnej po całej sieci w kilku językach. Zwykle lubiłam coś upichcić "od święta" i w nietypowych smakowych konwencjach. Znalazłam w końcu to forum i doskonale rozumiem, że ktoś zadaje naiwne pytania - typu co do czego w elementarnych sprawach. Moja kariera kuchenna nie jest w Polsce wyjątkowa. Widzę to gołym okiem nadal, w następnych pokoleniach. Warto nauczyć się czegoś od mamy, przejąć dobre przepisy. Ale sądzę, że można startować do gotowania w rożnych etapach życia. Nie jest to wiedza do ogarnięcia w miesiąc. Bo jest to ogromna wiedza - jeśli nie lubi się w kółko pomidorowej. Zawsze twierdziłam, że gotować łatwiej się nauczyc niż skończyć studia. Sensowne gotowanie też wymaga czytania książek, szukania w sieci i umiejętności słuchania innych. Ot, kolejny egzamin do zdania. Z pewnością łatwiejszy, jeśli lubi się jeść. A jeść nauczyli mnie rodzice i nie koniecznie w kuchni:) Temat: Z W-wy do Toskanii samochodem- był ktoś? ja jeżdzę tą trasą 4 razy w roku, więc nie mam już fantazji jej oglądać - już sobie ją pozwiedzałam. Czasem łamię przepisy, to fakt. Np. na włoskich, prostych odcinkach można się rozbujać do 160 km/h Najgorszym fragmentem trasy jest Polska (fotoradary), dlatego katowicką robię w nocy Nie zatrzymuję się wogóle (poza tankowaniem). Żadnych grilli i innych atrakcji. Na bramkach autostrad ostatnio nie udało mi się trafić na żadne utrudnienia - płaci i przejeżdza się na bieżąco. No na pewno jedzie się dłużej w dzień/ w sezonie/ z przerwami na obiad i kawę Dużo czasu traci się na wykupywanie winiet na granicach Ja tego nie robię, dlatego mi się udaje Temat: 11 miesięcy(co na śniadanie, podwieczorek) witaj Mój Piotruś ma 10 mc-y. Mieszkamy w Niemczech a tutaj przepisy dotyczące żywienia dzieci sa dużo mniej restrykcyjne niż w Polsce i dużo wczesniej podaje się dzieciom różne pokarmy. Ja już od jakiegoś czasu podaje maluchowi na śniadanie w uzgodnieniu z tutejszym pediatrą: chleb z masełkiem i z wędliną, lub serem twarozkiem lub żółtym, paróweczke, jajecznice na masełku z całego jajka, która uwielbia (możesz zrobic na parze jak chcesz albo tylko z samego żółtka)ale wtedy do zupek nie dodaje jajka. Na deser owoce ze słoiczka, danonki lub inne serki banana w kawałeczkach a ostatnio truskawki, ale z truskawkami to uważaj, bo wiele dzieci jest uczulonych, wiec najpierw malutko. Truskawkę kroję w małe kawałeczki i do buzi a maluch sobie ją sam gryzie. Oprócz tego dostaje obiad i mleko z kaszką dwa lub trzy razy, w zalezności od tego czy sie w nocy przebudzi, czy nie. pozdrawiamy serdecznie Temat: Będą mundurki we wszystkich szkołach? Ale zaraz zaraz.... yavanna86 napisała: > ja jestem przeciwna takiemu przymusowi i uniformizacji.i tak będą to omijać.i > tak będzie wiadomo,kto był na wakacjach na Majorce,a kogo nie stać na obiad w > stołówce. Mundurki nie sa po to, zeby niwelowac roznice majatkowe. W UK, gdzie mundurki sa powszechne w szkolach, roznice majatkowe sa bardzo niewielkie, bo szkoly dzialaja na zasadzie scislej rejonizacji. Tzw. "catchment area" czyli rejon szkoly obejmuje w zdecydowanej wiekszosci przypadkow okolice o bardzo zblizonym profilu majatkowym rodzicow. Dlatego mundurkow tutaj nie rozpatruje sie raczej pod kontem niwelowania roznic. Mundurki daja bardzo wazne poczucie przynaleznosci (ale to chyba na polska mentalnosc bedzie trudno przelozyc). Dla rodzicow sa nieocenione, bo nie ma codziennych dyskusji i klotni na temat co zalozyc do szkoly. Dla nauczycieli nie ma klopotu z opracowywaniem przepisow, co wolno, a czego nie wolno, nosic w szkole. Temat: czy to możliwe? Wczoraj ogladalem program w telewizji gdzie uczono jak gotowac low carb (z mala iloscia weglowodanow). Wlasciwie wszystko sie nadawalo dla boreliozowiczow a wygladalo naprawde apetycznie. Z pomyslow: panierka dla kurczaka zrobiona nie z bulki ale z low carb bread. Taki chleb jest dostepny w wiekszosci sklepow USA i Kanady. Nie wiem jak w Polsce. Albo zamiast ziemniakow na obiad, ktore maja duza ilosc skrobi i ktore sie zamieniaja zbyt szybko na cukier w organizmie - puree z kalafiora. Kalafior podduszony bez wody w mikrofalowce jest roztarty na miazge blenderem. Do tego dodaje sie troche (malo) podsmazonych skorek z ziemnikow dla smaku i troche przypraw. Podobno pycha a wiekszosc ludzi nie jest tego w stanie odroznic od zwyklego puree ziemniaczanego. Nawet bylo ciasto z jablkiem. Samo ciasto bylo zrobione z mielonych migdalow z dodatkami, slodzone Splenda. Jablka do ciasta byly tez slodzone Splenda + przyprawy. Zapisalem adres strony z ktorej mozna sciagnac cale przepisy lowcarbcookworx.com/episodes/ Tyle, ze po ang. Temat: "nie swieci garnki lepia" mam "kuchnie polska" wydana za czasow PRL-u i oprocz przepisow jest tam zestaw zywieniowy na kazda pore roku dla mezczyzny ciezko i nieciezko pracujacych, karmiacych/ciezarnych kobiet, dzieci itp. Sa cenne uwagi jak podzielic calego swiniaka na sztuki miesne, ktore owoce mrozic a ktore dac do sloikow, jak zrobic tansze obiady itp itd Temat: My tu gadu gadu ... a tam ... :-)))))) czesc 14 Witam jutka. Cos w tym jest. Jak slysze natyskiwania rodakow w Polsce na urzedy i urzednikow to mysle sobie : sprobujcie zalatwic jakas sprawe we wloskim urzedzie miejskim , skarbowym , policji , prokuraturze , sadzie itp. Bedzie moze bardzo milo , pan/pani urzednik wykaze duzo zainteresowania , zrozumienia , zapyta sie o dzieci , rodzicow , co bylo na obiad . Co do meritum sprawy , to okaze sie ze trafiles nie do tego urzedu co trzeba , zmienily sie przepisy , brakuje jakiegos dokumentu , dzisiaj jest strajk wiec urzad pracuje tylko do 11.00 , te sprawy zalatwia tylko p.Rita , ktorej dzisiaj nie ma. W 95% przypadkow wyjasnienia urzednikow sa kompletnie niewlasciwe. Ale bylo milo i przyjemnie ... )) Temat: gdzie w Warszawie kupić kaczkę? gdzie w Warszawie kupić kaczkę? Witam. Będę miała w niedzielę na obiedzie gościa z zagranicy i chciałabym go ugościć kaczką pieczoną z jabłkami i żurawiną. Mam tylko dwa problemy :(. Nie mam pojęcia gdzie w Warszawie można kupić kaczkę (mieszkam na Mokotowie), i nie mam przepisu na taką kaczkę. Do tego planuję pieczone ziemniaki, ale znowu mam problem z dodatkiem "warzywnym". Czy pasują buraczki?. Bo powtarzanie w surówce motywu jabłek to chyba za dużo? Zależy mi na polskiej kuchni, bo gość jest z Indii i chciałabym, żeby spróbował miejscowych smaków. Dzięki za pomoc. B. Temat: NAJLEPSZE POLSKIE DANIA Gość portalu: kaj napisał(a): > Cos bardzo smacznego, prostego. > Bigos,kotlet schabowy ,mielony > karp i wszystkie inne polskie > przepisy na lososia i inne ryby, > tez zupy i rosol odpadaja > te dania za granica zbytnio > nie imponuja nie brzmi to smacznie. > Obiecywalem moim przyjacielom polski > obiad,tygodnie ,miesice szybko leca, > a ja nic ,bo nie wiem czym ludzi > poczestowac. > Moze ktos ma dobre rady. > dziekuje i pozdrawiam DZIEKI ,bardzo proste i brzmi smacznie kaj Temat: nauka gotowania Przede wszytskim zakup sobie tradycyjną "Kuchnię Polską",jak zaczynałam gotować to było moje podstawowe źródłó wiedzy :) Najważniejsze to polubić gotwanie- bez tego ani rusz. a teraz, póki się nie wyprowadzisz może warto zacząć pomagać mamie przy gotowaniu, wykonując jakieś prostsze czynności i podpatrując kulinarne sekrety mamy, skrzętnie notując przepisy :) I zastanów się dlaczego chcesz nauczyć się gotować- bo tak "trzeba" (to może i narzeczony się pouczy) czy dlatego,że na prawdę tego chcesz Ja moje pierwsze kroki w kuchni rozpoczęłam jeszcze w podstawówce (oczywiście od bardzo prostych dań) a za całe obiady to w liceum (pierwsza wracałam do domu), tyle że ja na prawdę bardzo lubię gotować :) Temat: Wrzesniowe, wrzesniowe obiadki Heeh,pewnie smaczna bedzie!Oczekuje na przepis )) U mnie obiad prosty,wiejski,polski=pierogi z kapusta i grzybami!Mniam! ml Temat: Jajka sadzone na szpinaku Jajka sadzone na szpinaku Dla kogo był adresowany ten przepis? zdaje się, ze w Polsce nie ma czegoś takiego jak Lunch. Mamy śniadanie, obiad, kolację, podwieczorek, ale lunch?? Temat: Ohyda Nie odzywaj się, jeśli czegoś nie rozumiesz dokowski napisał: > W Austrii jest demokracja, więc jeśli ludziom by się takie prawo nie podobało, > to założyliby i zagłosowali na Partię Liberalną, która zniosłaby te > antynazistowskie przepisy. Nonsens. 1. W Polsce 3/4 społeczeńśtwa opowiada się za karą śmierci. Przywrócenie KS jest jednak niemożliwe. Jak to możliwe, towarzyszu demokrato? 2. W tej samej Austrii swego czasu wyborcy wskazali na osobę, która bardzo się nie podobała okupantom innych państw. Doszło do zorganizowanej paneuropejskiej nagonki na Eszterrajch. W państwach-agresorach i w państwie-ofierze panuje podobno demokracja, wola ludu. Jak to więc możliwe, podrabiany starożytny Greku? > To samo mamy w Polsce. Większość Polaków to socjaliści, mamy socjalistyczne > partie u władzy i socjalistyczne prawo, bo polski ciemnogród ma socjalistyczne > poglądy. Jednak Polska jest demokratycznym krajem kapitalistycznym, a nie > krajem socjalistycznym. Polska jest krajem socjalistycznym, o tym przesądza struktura własności i wszechwładza biurokracji. Ty jesteś kolaborantem socjalistycznych okupantów, wysługiwałeś się im w ciągu ostatnich paru lat pracując w MinFinowej mafii, która żeruje na podatnikach łupiąc ich ponad wszelką miarę. Jako komuch z ducha i czynu powinieneś być dumny, że współpracowałeś w działaniach na rzecz upadku gospodarczego Polski. Polska nie jest również demokratyczna - vide powyżej. A nawet, gdyby była, to nadal byłby to zamordyzm: "Demokracja to dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad. Wolność to dobrze uzbrojona owca kwestionująca to głosowanie." /Benjamin Franklin/ Temat: Polacy w USAmaja wiecej kompleksow niz Laotanczycy waldek1610 napisał: > Jakos prawie kazdy "normalny amerykanin" przyznaje sie to tych i innych korzeni > > i jakos nie swiadczy to o jego glupiej dumie...Jesli ktos wyrzeka sie wlasnych > korzeni to jest glupiec bo wstydzi sie jakby nie bylo wstydzi sie z wlasnego > pochodzenia, i taki ktos wyglada na zdesperowanego emigranta ktory za wszelka > cene chce zrobic z siebie amerykanina. Mylisz pojecia. Przyznawac sie do korzeni, a byc z nich dumnym to dwa rozne pojecia. A co to za wstyd wlasnego pochodzenia. Jestes odpowiedzialny za wlasne czyny a nie za czyny Hermaszewskiego, Gierka, Kazimierza Wielkiego, Cimoszewicza, itd. Fakt ze wybrales miejsce zamieszkania tu a nie tam mowi za siebie. Widocznie ta duma nie jest wystarczajaca. Dokoncz te zdania: Mieszkam w Ameryce poniewaz...., Nie mieszkam w Polsce poniewaz.... Rachunek jest prosty. Wiecej jest chyba powodow do "niedumy" niz do "dumy". > Tyle samo Wlochow, Irlandczykow i Szwedow co Polakow wyemigrowalo do USA zanim > zrobili to Polacy, nie mowiac o Niemcach ktorzy na przelomie 19 i 20-go wieku > wrecz zalali Ameryke emigrantami w Niemiec...w takiej skali jak dzisaj robia to > > Meksypanie...i jakos nikt nie mowi im ze wstydzili sie wlasnego kraju....po > prostu przyjechali tutaj ze wzgledu na lepsze warunki zyciowe. Z powyzszego wynika ze to wlasciwie Amerykanie maja powod do dumy, skoro stwarzaja takie warunki zyciowe, ze przyciagaja one cale rzesze ludzi z calego swiata. Wez sobie jeszcze raz przeanalizuj ten rachunek: nieduma nie rowna sie wstyd, niewstyd nie rowna sie duma. > To ze Polacy wyjezdzaja z Polski bo im sie niby polska kultura nie podoba i > chca ja zdradzic i zostac Amerykaninami....to jest mit, po prostu ludzie chca > miec co do gara wsadzic...a nie czekac dziesieciolecia na polepszenie sie > polskiej gospodarki... Polacy wyjezdzaja z Polski po to zeby sie nie martwic jak to zupa napisal, czy na obiad zrobic psa sasiada czy zblakanego jeza, to jest fakt. Jednak zyjac tu widza iz powyzszy fakt ma duzo wspolnego z polska kultura i mentalnoscia if you will. Wiec nie przyjezdzaja tu po to zeby byc dumnym z faktu iz w Polsce smazy sie goovno s cebulom (R w kolku soup_nazi) tylko po to zeby brac przyklad z kraju w ktorym dylemat pies czy jez na obiad nie istnieje. Brac przyklad znaczy adaptacja danej kultury. W koncu nie chcemy w Ameryce drugiej Polski prawda? No cos mam wrazenie ze rozmawiam z kims z sekty isetuisetamowcow. Nastepny powod dla ktorego powinno sie zmienic przepisy o obywatelstwie. Przyjmujac nowe tracisz stare. Chyba bys mial dylemat, co 1610? Temat: kura domowa... nie wyobrazam sobie, zeby w domu nie bylo swierzo ugotowanego obiadu. oczywiscie sa sytuacje nadzwyczajne, kiedy trzeba zadowolic sie np. kanapka, ale normalnie dla mnie jest nie do pomyslenia, zebym nie zrobila obiadu dla mojego mezczyzny i dla siebie. jeszcze pare lat temu bylam "zielona" w sprawach kuchni, ale jak trzeba bylo poradzic sobie samemu (bez pomocy pachnacego obiadku mamy), nie wytrzymalam dlugo na "gotowcach" i zaczelam kombinowac. wtedy odkrylam w sobie zamilowanie do kuchni. juz samo gotowanie sprawia mi opgromna radosc, a jak jeszcze moj ukochany skwituje posilek slowami "ale dobry obiad ugotowalas", to mam ochote skakac z radosci. gotowania czy pieczenia nie okreslam mianem "sterczenia w kuchni". lubie wynajdywac rozne ciekawe przepisy i eksperymentowac. a to wcale nie takie latwe, bo w kraju, gdzie teraz mieszkam, brakuje wielu potrzebnych mi skladnikow do niektorych potraw. tutejsza kuchnia jest malo zjadliwa. oni tu wszyscy co tydzien ida do supermarketu i wyladowuja wozki po brzego daniami gotowymi albo polproduktami. dlatego za kazdym razem, kiedy jestem w Polsce, wybieram sie na ogromne zakupy, zeby uzuplenic potrzebne mi produkty :-). jednak nie uwazam, ze jestem kura domowa. lubie gotowac, a czas wolny spedzam zwykle robiac na drutach sweterki wlasnego pomyslu. twoja kolezanka jest najzwyczajniej w swiecie zazdrosna, pustla lala, bo nigdy nie doznala przyjemnosci, kiedy na imprezie wszyscy goscie chwalili np. przygotowana przez nia pieczen. niczym sie nie przejmuj, skoro tobie sprawia to przyjemnosc, to niech sobie strzepi jezyk ile chce, olej ja i juz. p.s. przepis na chlebek tez sciagnelam, ale z wykonaniem bede musiala poczekac na najblizsza wizyte w Polsce, bo tu z niektorymi skladnikami krucho, ech. Temat: Pascal, może już nie gotuj! JA neguje talent neli rubinstein. ksiazke posiadam i oprocz fantastycznego przepisu na mazurek migdalowy reszta propozycji imho zadne cudo. te kostki (najlepsze knurra, wg pani r.) faktycznie nie dodaja wykwitnosci proponowanym potrawom, wrecz przeciwnie. ja kupilam ja, bo spodziewalam sie oldskulowych, acz finezyjnych przepisow na zapomniane smakolyki. troche sie caloscia rozczarowalam. wracajac do pascala - niemcy maja dla takich programow oficjalna (i bardzo trafna) nazwe "dauerwerbesendung", czyli audycja nonstop sponsorowana. unilever kupil przed laty pascala i zrobil go twarza knurra. jego zalety: mlody, mily, dosc przystojny, ogolnie typ podobajacy sie z wygladu i zachowania corce, matce i tesciowej, z fhhancuskimi korzeniami (skojarzenia z wykwintna kuchnia)no i podobno kucharz z wyksztalcenia. taki polski jamie o. u jamiego podpatrzylam szczypce do ciaglego uzywania w kuchni i mozdzierz kamienny. oba produkty kupilam za kilka euro w normalnym sklepie, na zadnym autor programu nie zarabia. a ze ma swoje linie patelni tefala, nietrafiony mozdzierzo-shaker i jakies tam fartuszki i inne gadzety, coz, widocznie jest popyt... ja kupuje wylacznie jego ksiazki. niemiecki "mlody gniewny" tim mälzer rowniez poleca bulion w proszku, jesli nie ma sie czasu na gotowanie wlasnego, ale nie poleca konkretnej marki i nawet nie wiesz, co uzywa, bo nie jest przez producenta nachalnie sponsorowany. mimo kupienia przez sponsora unilever czasu antenowego ogladanosc musi miec pascal duza, bo nikt nie placilby kroci za cos, czego konsument nie oglada. programow pascala praktycznie nie ogladam z powodu miejsca zamieszkania. w polsce widzialam kilka odcinkow. wczoraj przestudiowalam strone audycji i musze przyznac, ze kilka fajnych przepisow nawet znalazlam - np ciasto tunczykowe z ciepla salatka z pieczonych pomidorow z kaparami. ciasto obylo sie kompletnie bez knurra, co do pomidorow, nie pamietam. poczytalam tez blog pascala pisany, o cudzie, nienaganna polszczyzna. w szczegolnosci "zrobil mi" wpis o truflach, ktore zbieral we francji i ktore zamierza wykorzystac niebawem w programie. pomyslalam spontaniczne, ze oddam caly dzisiejszy obiad z deserem za mozliwosc zobaczenia jak te nieszczesne trufle przed kamera chemia knurra traktuje :) w sumie chyba by lepiej pascalowi, i rowniez sponsorowi zrobilo, gdyby reklama produktow unilevera - ramy, oliwy bertolli i kostek knurra byla nieco mnie nachalna. zarowno na stronie, jak i w programie. jak pisalam, pare odcinkow widzialam, wiec wiem o czym mowie. Temat: Dla przeciwnikow i zwolennikow McD Owoce morza, dobre mieso i ser dostaniesz na kazdym Farmer's Market - wcale niedrogo. Jesli mieszkasz w Dover to powinienes miec na pewno rynek rybny. Mozesz dostac scampi, mussels, crab (10 roznych odmian), swiezo zlowione krewetki itd. Wolowina z Jersey, dziki losos ze Szkocji, szparagi z Norfolk, baranina z Cumbrii, sery z polnocy wysp - Red Leicester, Double Gloucester, Cheddar to jedne z wielu smakowitosci brytyjskich. Zasada jest prosta, jesli jedzenie jest dobrze przyrzadzone z dobrych skladnikow to bedzie dobrze smakowac, jakakolwiek kuchnia. Wyobraz sobie ze cudzoziemec przyjezdza do Polski i ktos mu zaserwuje tluste flaki i sprutego schabowego w barze mlecznym... Koles pomysli ze polskie jedzenie jest wstretne. Jesli zabierzesz go do domu i twoja mama/babcia przyrzadzi polskie jedzenie to jest zupelnie inna bajka. Angielske jedzenie jest w zasadzie bardzo podobne do polskiego - tradycyjny obiad to mieso, ziemniaki i warzywa (meat plus two veg). Zamiast polskich klusek Anglicy maja 'pie' - sto roznych odmian - z miesem albo z warzywami. Wiec tak naprawde to wcale nie ma takiej duzej roznicy. Kup dobry 'Shepherd's pie', Sunday Roast albo befsztyka w lokalnym pubie - nie jest drogo - piekna sprawa. Nie musisz isc do drogiej restauracji zeby zjesc dobre angielski obiad. To ze 14 brytyjskich restauracji jest na liscie 50 najlepszych na swiecie to tylko przyklad. Gdzies rok temu bylam w Dover i jadlam w restauracji ktora nazywa sie Arlington. Niedrogo i zarcie super - brytyjska/kontynentalna kuchnia. Jesli chcesz pobadac kuchnie angielska - przepisy masz na bbci.co.uk/food albo zbadaj moj ulubiony program 'Rick Stein's Food Heroes' na BBC1 w poniedzialki o 8.30 wieczorem albo www.bbc.co.uk/food/tv_and_radio/food_heroes/ Naprawde warto ;-) Temat: Bez mięsa źle Oto przepis, ktory przygotowalismy dzis na obiad. ALU MATTAR (Kartofle i groszek zielony w curry) Olej roslinny do smazenia - ca.2-3 lyzki (uzywam garnka teflonowego) 1 lyzka siekanego swiezego imbiru (lub ewentualnie 1/2 lyzeczki mielonego imbiru) 1 lyzka siekanego czosnku 1 1/4 dl drobno posiekanej cebuli 1 - 1,5 lyzeczki soli 1 lyzeczka kminku rzymskiego - (uwaga! to nie ten znany powszechnie kminek - ang. cumin)- ubitego w mozdziezu 1/2 lyzeczki zoltej przyprawy - niestety nie znam polskiej nazwy - ang. tumeric; fr. curcuma; dunski gurkemeje, nederl. kurkuma 1/4 lyzeczki pieprzu cayenne 400 gramow siekanych pomidorow 3 lyzki swiezej natki coriander'u 400 gramow zielonego groszku (moze byc mrozony) 250 gramow kartofli pokrojonych w kostke 1/4 l wody 1/2 lyzeczki garam masala (mieszanka przypraw indyjskich, ktora mozna kupic gotowa w sklepach z orientaln zywnoscia - najlepsza jest robiona wlasnorecznie - mam dobry przepis i chetnie sie nim podziele, jesli komus zalezy) Na goracy tluszcz wrzucic imbir i czosnek. Smazyc mieszajac przez kilkadziesiat sekund. Przykrecic plomien na "wolny ogien". Dodac cebule i sol i smazyc az cebula lekko sie (tylko lekko) zarumieni. Wsypac utluczony rzymski kminek, pieprz cayenne i tumeric (zolty proszek), dodac pomidory i posiekana natke coriander i gotowac ca. 5 minut na silnym ogniu caly czas mieszajac, az wilgoc wyparuje i zrobi sie jednolita masa. Dodac uprzednio obrane i pokrojone kartofle i odmrozony groszek, oraz wlac 1/4 l wody. Zamieszac, zagotowac. Gotowac wolno ca. 10-15 minut az kartofle beda miekkie. Dodac garam masala i zamieszac. Dosmakowac sola. Przed podaniem posypac dodatkowo siekana natka coriander'u. Bon appetit! Danie jest smaczne i dosyc pikantne, zwlaszcza jesli nie jest sie przyzwyczajonym do orientalnej kuchni. Nasza osobista uwaga po przyrzadzeniu dania jest taka, ze mozna dac troche wiecej kartofli, a mniej zielonego groszku. Kluczem do sukcesu jest uzycie wlasciwych skladnikow. Szczegolnie wazne sa moim zdaniem: swiezy imbir, garam masala i kminek rzymski. Przypuszczam, ze jesli w Polsce sa sklepy z zywnoscia azjatycka - turecka, arabska, z Dalekiego Wschodu, to mozna te przyprawy kupic. Czy mozna? Pozdrowienia. Temat: Wielkanoc! My obchodzimy swieta katolickie bardziej zwyczajowo niz religijnie i w zaleznosci od tego gdzie akurat jestesmy, czasem bardziej, a czasem mniej swiatecznie. Przez kilka lat, gdy pracowalismy w Azji Sr., bylam jedyna katoliczka w naszym srodowisku. Trudno obchodzic swieta w takim gronie, brakuje tej specyficznej atmosfery, ale jajeczko i swiateczny obiad jedlismy w te dni zawsze Moj maz byl ze 2-3 razy w Polsce na Wielkanoc, wiec widzial jak wyglada swiecenie jajek, prawdziwy swiateczny stol, dzielenie sie jajeczkiem. Smigusa mu oszczedzilam, dostalo mu sie tylko troche i nie byl z tego powodu zachwycony Byl za to pod wrazeniem przepieknych swieconek, barankow z cukru i koszyczkow, ktore zobaczyl w kosciele, a ze stal blisko stolu, to i swiecona woda ksiadz go pokropil Nic mu sie nie stalo )) Jedne z najmilszych swiat jakie obchodzilam w Turcji to te, gdy Bartus byl malenki, a ja nie moglam pojechac w tym czasie do Polski, wiec nasi znajomi Turcy postanowili zrobic mi niespodzianke i spedzic je z nami. Na szczescie powiadomili mnie o tym fakcie dzien wczesniej Bylo mi bardzo milo, choc napracowalam sie do 2 nad ranem nad przygotowaniem prawdziwego swiatecznego stolu na 10 osob. Warto bylo, wszyscy byli pod wrazeniem tego co mozna zrobic z jajek. Ja rowniez, poniewaz niektore potrawy robilam pierwszy raz w zyciu, wg przepisow wyszperanych gdzies w necie i starych polskich czasopismach Wbrew pozorom Turcy sporo wiedza o naszych swietach, przynajmniej ci z mojego otoczenia. Bardzo czesto dostaje zyczenia, chocby mailowe czy sms-em, szczegolnie na Boze Narodzenie. Z Wielkanoca roznie bywa, ale to sa swieta ruchome i czasem ja tez przypominam sobie o nich na tydzien przed terminem. Kiedys tez jakas Turczynka opowiadala mi o swojej sasiadce, ktora co roku na wielkanoc maluje jajka i rozdaje wszystkim sasiadom. Spytala mnie czy u nas tez taki jest zwyczaj, bo bardzo im sie to podobalo i nikt nie mial jej za zle, ze obchodzi swoje swieta w ten sposob. W moim domu takiego zwyczaju nie bylo, a u was? Temat: Projekt ustawy zdrowotnej. > Trzeba brac pod uwage, ze w Polsce lekarz nie utrzyma sie z jednego etatu... > Znam czlowieka, ktory byl w pracy bez przerwy 56 godzin... Znam takich, co byli dłużej, ale - nie do końca zgadzam się że "w pracy". 8 godzin w przychodni pewnie tak (choć mógł być na kontrakcie lub umowie zleceniu). Ale 48 godzin w pogotowiu na pewno nie był "w pracy", tylko pozostawał w gotowości do świadczenia usług medycznych, nie będąc pracownikiem w rozumieniu prawa pracy. To wbrew pozorom nie jest czepianie się słów! Ma to istotne implikacje. > Gdyby > wprowadzono dyrektywe unijna ograniczajaca czas pracy do tych 48 godzin > tygodniowo, to byloby super. Tylko na razie nikogo nie obchodzi, ze niewyspany > chirurg moze uciac zdrowa noge zamiast chorej, wazne jest ze godziny w grafiku > sa obsadzone i wszystko "dziala"... To teraz popatrz: Przyjmijmy, że działa dyrektywa, że lekarz- jako osoba - nie może pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo, co więcej - bo takie były projekty- nie więcej niż 11 godzin na raz. Chodzi o wszystkie miejsca pracy: czyli wszystkie cząstki etatów i wszystkie umowy-zlecenia. OK. Lekarz otwiera działalność i zawiera kilka kontraktów. Zakazanie mu pracy więcej niż 48 godzin w tygodniu też pewnie jest możliwe, ale tu już jedna jakaś badziewna brukselska dyrektywa nie wystarcza. Bowiem wtedy nie mamy w ogóle do czynienia z pracownikiem! Ograniczamy wolność działalności gospodarczej! Oczywiście bruksela może próbować zakazać i tego, podobnie jak oddychania - ale nie pójdzie to już tak łatwo. Można co najwyżej próbować w trosce o pacjenta (a taką troskę jak najbardziej popieram) można próbować wyegzekwować te max 11 godzin non-stop. I wiesz co się stanie w warunkach polskich ? Lekarz, który dyżuruje 48 godzin w jednym miejscu wie co robi. Nikt nie stoi 48 godzin przy stole operacyjnym! Możesz spokojnie przeżyć taki dyżur w pogotowiu nie narażając pacjentów. Da się w nocy- śpisz w nocy, nie da się- śpisz w dzień. Wyjątkowo nie zmrużysz oka 48 godzin!!! A przy ograniczeniu: Po jednym 11-godzinnym dyżurze lekarz wściekły wsiada do auta, łamie przepisy, naraża innych na drodze, wściekły wpada na kolejny dyżur (dobrze jeśli tylko wściekły a nie spóźniony), i zaczyna następną "jedenastkę" i tak parę razy. Czy jest bardziej wypoczęty niż przy 48 godzinach w jednym miejscu? Wątpię. A zakazać mu tego będzie bardzo trudno! Nie jest pracownikiem, pamiętaj! W Polsce zaś innej drogi dla 90 % lekarzy nie ma, jeśli chcą dać dzieciom obiad! Temat: Poranny dodatek do coffee;) Poranny dodatek do coffee;) Na ławce w londyńskim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana kobieta, czytając z zainteresowaniem jakąś książkę. W pewnym momencie dosiada się do niej brudny kloszard i z zatłuszczonej gazety wyciąga nadgryzioną kanapkę. - Może się pani poczęstuje? - pyta. - Nie, dziękuję - odpowiada zniesmaczona kobieta. Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim śmietniku i wyciąga z niego lekko zzieleniały batonik czekoladowy. - A może coś słodkiego? - pyta grzecznie. - Nie, dziękuję! - ostrym głosem odpowiada kobieta. Kloszard: - Mniemam, iż na buziaka też nie mogę liczyć? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Kącik kulinarny w kolorowym tygodniku. Naczelna, zafascynowana kuchnią francuską, poprosiła redaktorkę działu kulinarnego o zamieszczenie ciekawej, wykwintnej potrawy francuskiej. Dyktuje jej przepis: - "Bułeczkę francuską przeciąć na pół i nafaszerować delikatnie zmielonym mięskiem z małży. Całość pokropić winem Don Perignon i lekko zarumienić. Zrobić sos z korzenia żeń-szeń, ziół orientalnych, szklaneczki Don Perignon, leciutko podsmażonych winniczków, ewentualnie żabie udka. Całość podawać w sosjerce jako sos do zarumienionych brokułów." - Pani redaktor, napisze Pani to tak, aby polska gospodyni mogła coś takiego mężowi przyrządzić. Następnego dnia otwiera gazetę i sprawdza przepis: "Weź kajzerkę, przetnij na pół, nafaszeruj mielonym (może być ten, co z obiadu został). Całość pokrop winem owocowym lub innym czerwonym. Zrób sos z Vegety, pieprzu i soli, i dolej szklankę czerwonego wina (np. owocowego). Podsmaż mielone i dodaj do sosu. Podawaj w szklance jako sos do kalarepy lub kromki chleba." xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Chłopczyk zaglądający przez dziurkę do sypialni rodziców. - Ciekawe - myśli - czy mnie też się robią takie dołeczki jak ssę kciuka... Miłego dna życzę ) |
Linki
|